Philippe de Villiers w felietonie dla „Journal du Dimanche” oskarża francuskie państwo o bezsilność wobec przestępczości i migracyjnego chaosu oraz rosnącą stanowczość wobec mediów i obywateli kwestionujących politykę władz. Spór wokół CNews, zagranicznych ingerencji i regulacji internetu prowadzi do pytania, czy obrona demokracji nie staje się narzędziem ograniczania legalnej debaty przed wyborami prezydenckimi w 2027 r.