Reklama
Reklama
A broken

Zwycięstwo Bidena potwierdzone po szturmie zwolenników Donalda Trumpa na Kapitol

Share on facebook
Podziel się
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on print
Drukuj
Kongres potwierdził, że demokrata Joe Biden został zwycięzcą wyborów prezydenckich wcześnie w czwartek po tym, jak tłum demonstrantów lojalnych wobec prezydenta Donalda Trumpa zaatakował w środę Kapitol Stanów Zjednoczonych. Przed świtem w czwartek ustawodawcy zakończyli pracę, potwierdzając, że Biden wygrał wybory. Wiceprezydent Mike Pence, przewodniczący wspólnej sesji, ogłosił wynik 306-232.
Reklama

Zamieszki w Waszyngtonie

Trump, który wielokrotnie odmawiał zgody na akceptacje wyniku wyborów, powiedział w oświadczeniu bezpośrednio po głosowaniu, że w dniu inauguracji nastąpi płynne przekazanie władzy. „Chociaż absolutnie nie zgadzam się z wynikiem wyborów, a fakty mnie wspierają, to 20 stycznia przekażę władzę” – powiedział Trump w oświadczeniu opublikowanym na Twitterze.

Kapitol był w środę oblężony, podczas gdy policja bezskutecznie próbowała zabarykadować budynek. Kobieta została zastrzelona w Kapitolu, a burmistrz Waszyngtonu wprowadził godzinę policyjną, próbując powstrzymać przemoc.

Policja podała, że ​​zabita kobieta była częścią tłumu, który wyważał drzwi do zabarykadowanego pokoju w Kapitolu, w którym po drugiej stronie stali uzbrojeni funkcjonariusze. Została postrzelona w klatkę piersiową przez policję Kapitolu i zabrana do szpitala, gdzie uznano ją za zmarłą. Policja miejska powiedziała, że ​​trzy inne osoby zginęły w nagłych wypadkach podczas protestu na terenie Kapitolu i wokół niego.

Demonstranci zostali nakłonieni do działania przez Trumpa, który spędził tygodnie podważając wynik wyborów i wzywał swoich zwolenników do przybycia do Waszyngtonu, aby zaprotestować przeciwko formalnej aprobacie Kongresu dla zwycięstwa Bidena. Prezydent wezwał swoich zwolenników do marszu na Kapitol w środę rano na wiecu przed Białym Domem.

Reakcja ustawodawców

Kongres zebrał się ponownie wieczorem. Prawodawcy potępili protesty, które zniszczyły Kapitol, i przysięgli zakończyć  głosowania Kolegium Elektorów. Wiceprezydent Pence ponownie otworzył posiedzenie Senatu i bezpośrednio zwrócił się do demonstrantów: „Nie wygraliście”. Republikański lider większości w Senacie Mitch McConnell powiedział, że „nieudane powstanie” podkreśliło obowiązek prawodawców, aby dokończyć liczenie. Przewodnicząca Izby Demokratycznej Nancy Pelosi powiedziała, że ​​Kongres udowodni światu, „z czego jest zrobiona Ameryka”.

Za namową personelu Trump, opublikował parę tweetów i nagrane wideo, w których powiedział swoim zwolennikom, że nadszedł czas, aby „wracać do domu w pokoju” – dodając, że popiera ich sprawę. Kilka godzin później Twitter po raz pierwszy zablokował konto Trumpa, żądając usunięcia tweetów usprawiedliwiających przemoc i zagroził jego „trwałym zawieszeniem”.

Prezydent elekt Biden, dwa tygodnie przed inauguracją, powiedział, że amerykańska demokracja jest „pod bezprecedensowym atakiem”. Były prezydent George W. Bush powiedział, że obserwował wydarzenia z „niedowierzaniem i konsternacją”.

Trump spędził czas poprzedzający głosowanie, publicznie krytykując Pence’a, który odegrał w dużej mierze ceremonialną rolę w posiedzeniu certyfikującym wynik wyborów. Trump napisał na Twitterze: „Do it Mike, to czas na niezwykłą odwagę!”, ale Pence, w oświadczeniu przeciwstawił się Trumpowi, mówiąc, że nie może domagać się „jednostronnej władzy”, aby odrzucić głosy wyborcze, które czynią Bidena prezydentem.

„Wystarczy”

W następstwie oblężenia kilku Republikanów ogłosiło, że wycofują swój sprzeciw wobec wyników wyborów. Podczas ewakuacji członkowie sztabu przejęli pudła z głosami kolegium elektorów. W przeciwnym razie, powiedział senator Jeff Merkley, karty do głosowania prawdopodobnie zostałyby zniszczone przez protestujących. Szturm tłumu na Kongres wywołał oburzenie.

Prawodawcy oskarżyli Trumpa o podsycanie przemocy. „Odlicz mnie” – powiedział sprzymierzeniec Trumpa senator Lindsey Graham. „Wystarczy”. Kilku zasugerowało, że Trump zostanie oskarżony o przestępstwo lub odsunięty od władzy na podstawie 25. poprawki do konstytucji Stanów Zjednoczonych. Wydaje się to jednak mało prawdopodobne na dwa tygodnie od wygaśnięcia jego kadencji.

„Myślę, że Donald Trump powinien zostać posądzony o zdradę za coś takiego”, powiedział Associated Press rep. Jimmy Gomez. „Tak zaczyna się zamach stanu. I tak właśnie umiera demokracja”.

Pomimo zarzutów Trumpa o oszustwach wyborczych, urzędnicy wyborczy i były prokurator generalny powiedzieli, że nie było problemów na skalę, które zmieniłyby wynik. Wszystkie stany potwierdziły swoje wyniki jako uczciwe i dokładne, zarówno przez przedstawicieli republikanów, jak i demokratów. Izba Reprezentantów i Senat odrzuciły sprzeciw wobec wyników wyborów z Arizony, Georgii, Michigan, Nevady i Wisconsin.

Pentagon podał, że około 1100 członków Gwardii Narodowej Dystryktu Kolumbii zostało zmobilizowanych do pomocy w ochronie porządku publicznego na Kapitolu. Aresztowano dziesiątki osób.

Oprac. Mateusz Krawczyk
foto: HANNAH MCKAY / Reuters / Forum

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Reklama

Warto przeczytać

Reklama