U.S. President Donald Trump announces that Israel and the United Arab Emirates have reached a peace deal that will lead to the full normalization of diplomatic relations between the two Middle Eastern nations in an agreement that Trump helped broker, at White House in Washington, U.S., August 13, 2020.,Image: 552162260, License: Rights-managed, Restrictions: , Model Release: no, Credit line: KEVIN LAMARQUE / Reuters / Forum

Historyczne porozumienie między Izraelem, Bahrajnem i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi

Share on facebook
Podziel się
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on print
Drukuj
Prezydent USA Donald Trump będzie przewodniczył we wtorek podpisaniu umów dyplomatycznych między Izraelem a państwami Zatoki Perskiej Bahrajnu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Wydarzenie na trawniku White House South Lawn, w którym uczestniczy premier Benjamin Netanjahu oraz ministrowie spraw zagranicznych Bahrajnu i ZEA, będzie pierwszym, w którym narody arabskie nawiążą stosunki z Izraelem, od kiedy uczynił to Egipt w 1979 roku i Jordania w 1994 roku.
Reklama

Do udziału w nawiązaniu stosunków dyplomatycznych zaproszono setki osób, a symboliczny uścisk dłoni między przedstawicielami Arabów a Netanjahu nie jest wykluczony, powiedział urzędnik Białego Domu.

Dla Bliskiego Wschodu umowy nazwane „Porozumieniami Abrahama” oznaczają wyraźną zmianę w istniejącym od dziesięcioleci status quo, w którym kraje arabskie próbowały utrzymać jedność przeciwko Izraelowi w kwestii stosunku do Palestyńczyków.

– To nie jest układ pokojowy, to normalizacja więzi – powiedział korespondent FRANCE 24 w Jerozolimie, Irris Makler. To posunięcie jest naprawdę znaczące, dodała, „ale nie ma takiej samej wagi, jak układ pokojowy z Egiptem i Jordanią, ponieważ byli oni wrogami, z którymi Izrael prowadził wojnę”.

Wielu wieloletnich obserwatorów z Bliskiego Wschodu wyraziło wątpliwości co do skutków umów i krytykują je ze względu na pominięcie kwestii palestyńskiej. Jednak nawet najostrzejsi krytycy przyznali, że nawiązanie stosunków dyplomatycznych między dwoma państwami arabskimi a Izraelem może zapoczątkować poważną zmianę w regionie. Szczególnie jeśli inne narody arabskie, zwłaszcza Arabia Saudyjska, pójdą w ich ślady.

Przywódcy palestyńscy w niedzielę wezwali do demonstracji na terytoriach okupowanych i przed ambasadami Stanów Zjednoczonych, Izraela, Bahrajnu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, aby zaprotestować przeciwko temu, co nazywali „haniebnymi porozumieniami”.

Wszystkie cztery kraje świętujące we wtorek w Białym Domu łączy wspólna wrogość wobec Iranu. Zjednoczone Emiraty Arabskie wykorzystują negocjacje jako część swojej kampanii, aby wywrzeć presję na Waszyngton, celem przezwyciężenia izraelskich zastrzeżeń i zawarcia transakcji na sprzedaż samolotu bojowego F-35.

Szczegóły dotyczące „Porozumień Abrahama” pozostają pobieżne, a dokumenty nie zostały jeszcze opublikowane.

Oprac. Mateusz Krawczyk
foto: KEVIN LAMARQUE / Reuters / Forum

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Reklama

Warto przeczytać

Reklama