|
Obecny atak na chrześcijaństwo wydaje się silniejszy i głębszy. Jego bazą teoretyczną jest nowy ateizm, a jego czterej jeźdźcy to – Richard Dawkins, Sam Harris, Christopher Hitchens i Daniel Dennett.
U podstaw religii ludzkości, która zawładnęła Europą, leży wrogość i resentyment do chrześcijaństwa.
Głoszenie i dawanie świadectwa o Chrystusie, gdy dokonuje się z poszanowaniem dla sumień, nie narusza ludzkiej wolności. Wiara jest bowiem propozycją pozostawioną wolnemu wyborowi człowieka. Dlatego i ja postanowiłem złożyć swoje małe świadectwo dotyczące postaci ubogiego kapłana z Neapolu, ojca Dolindo Ruotolo.
Wirus pokazał, że świat mimo zapewnień o pełnej kontroli bezpieczeństwa wciąż jest paraliżowany strachem przed śmiercią. Świat może rozwiązać kryzys sanitarny. Poradzi sobie zapewne również z kryzysem ekonomicznym. Ale nigdy nie pojmie tajemnicy śmierci. Bo tylko wiara daje odpowiedź.
To będzie raczej krótki tekst. Bo nadzieja albo jest, albo jej nie ma, stan pośredni nie istnieje. Tymczasem dziś nadziei potrzebujemy jak tlenu, bo rok 2020 zdaje się powtarzać, a widoków na zmianę nie ma.
Trzeba na nowo przeczytać przypowieść o dobrym Samarytaninie, stanowiącą odpowiedź na pytanie: „Kto jest moim bliźnim?”
Mistrzowska próba odpowiedzi na wezwanie ducha dzisiejszych czasów, w których znaczna część społeczeństw traci zaufanie do autorytetów (nie tylko) kościelnych.
Wybór Polaka na papieża był jak grom z jasnego nieba. Sądzę, że to Jan Paweł II w dużej mierze otworzył moim rodakom oczy na rzeczywistość komunizmu.
Czy zaraza – jak chce Sarah – stanowi w tej mierze przełom, przynajmniej w naszym, zachodnim kręgu kulturowym? W to właśnie bardzo wątpię. A prawdę mówiąc, nie tylko wątpię, ale żywię nawet obawę, że zaraza pogarsza naszą zbiorową duchową kondycję.
Chrześcijaństwo nie rości sobie prawa do dostarczania kulturze nowych treści. Natomiast dostarcza ono nowej perspektywy. Chrześcijańska rewolucja, jeśli można tak powiedzieć, jest rewolucją fenomenologiczną. Polega ona na ukazaniu tego, co dotychczas było niewidoczne.

„Zło to nie jest nadmierna demokracja, nadmierna brzydota, nadmierna anarchia. Jest to standaryzacja na podstawie niskiego standardu” – ostrzegał już w 1927 r. G.K. Chesterton. To doskonałe podsumowanie tego, co wydarzyło się w Hiszpanii.

Kulturowe formy chrześcijaństwa w większości uległy dechrystianizacji oraz przytłumieniu, a samo chrześcijaństwo zanika szybko. Dziś dołączenie do zgromadzenia wiernych zdefiniowanego przez biblijną prawdę nie wiąże się ze zdobyciem jakiegokolwiek kapitału społecznego.
Pisarstwo Józefa Czapskiego jest ściśle związane z zagadnieniami z obszaru duchowości, choć tematycznie dotyka raczej malarstwa, literatury i historii.

Bez mądrego, opartego na faktach, przekazywania wiedzy o pontyfikacie Jana Pawła II fałszywe klisze z czasem zapełnią mózgi kolejnej generacji wchodzących w dorosłość obywateli III RP.
|