Prezydent Mjanmy Min Aung Hlaing przybywa do Rosji w momencie, w którym oba państwa próbują przekształcić współpracę wojskową w znacznie szersze partnerstwo. Moskwa dostarcza Mjanmie uzbrojenie, technologię energetyczną i polityczne wsparcie, natomiast władze w Naypyidaw oferują Rosji dostęp do rynku, zasobów naturalnych i państwa położonego między Chinami, Indiami oraz Oceanem Indyjskim. Zaplanowane na 18 sierpnia 2026 r. rozmowy z Władimirem Putinem mają pokazać, że relacja budowana przez lata wokół armii zaczyna obejmować również energetykę, infrastrukturę, inwestycje i technologie kosmiczne.
Wizyta ma dla Min Aung Hlainga także znaczenie osobiste. Jest to jego pierwsza podróż do Moskwy od czasu objęcia urzędu prezydenta Mjanmy w kwietniu 2026 r. Były przywódca junty próbuje obecnie występować nie jako izolowany dowódca wojskowy, lecz jako cywilny prezydent prowadzący regularną dyplomację z najważniejszymi państwami Azji i Eurazji.
Dlaczego Min Aung Hlaing jedzie właśnie teraz do Moskwy?
Oficjalny program wizyty jest szerszy niż spotkanie dwóch prezydentów. Min Aung Hlaing ma rozmawiać z Władimirem Putinem, premierem Rosji, przewodniczącym Dumy Państwowej oraz innymi przedstawicielami rosyjskich władz. Weźmie również udział w forum gospodarczym Mjanma–Rosja, co wskazuje, że obie strony chcą nadać podróży wymiar handlowy i inwestycyjny.
Według komunikatu strony birmańskiej rozmowy mają dotyczyć bezpieczeństwa, gospodarki i spraw społecznych. Kreml potwierdził, że spotkanie Putina z Min Aung Hlaingiem odbędzie się 18 sierpnia, a w programie znajdą się perspektywy rozwoju współpracy oraz problemy międzynarodowe i regionalne. Zapowiadane jest również podpisanie kolejnych dokumentów dwustronnych, chociaż przed rozpoczęciem wizyty nie ujawniono, czego dokładnie będą dotyczyć.
Moment podróży nie jest przypadkowy. Min Aung Hlaing od kwietnia odwiedził już Chiny, Indie i Tajlandię, starając się stopniowo poszerzać pole swojej aktywności międzynarodowej. Rosja pozostaje jednak partnerem szczególnym, ponieważ po zamachu stanu z 2021 r. była jednym z nielicznych państw, które utrzymywały otwarte relacje z wojskowymi władzami i nie uzależniały kontaktów od przywrócenia rządów Aung San Suu Kyi.
Kim jest prezydent Mjanmy Min Aung Hlaing?
Min Aung Hlaing urodził się 3 lipca 1956 r. Rozpoczął studia prawnicze w Rangunie, lecz ostatecznie wybrał drogę wojskową i w 1977 r. ukończył Akademię Służb Obronnych. Przez następne dekady służył przede wszystkim na terenach przygranicznych, gdzie armia prowadziła działania przeciwko organizacjom zbrojnym reprezentującym mniejszości etniczne.
W 2011 r. został naczelnym dowódcą Tatmadaw, czyli sił zbrojnych Mjanmy. Objął ten urząd w okresie kontrolowanej liberalizacji, kiedy wojskowi przekazywali część władzy rządowi cywilnemu, zachowując jednak zagwarantowaną konstytucyjnie pozycję w parlamencie, administracji i gospodarce. Min Aung Hlaing szybko stał się jednym z najważniejszych uczestników systemu politycznego, nawet gdy wybory wygrywała Narodowa Liga na rzecz Demokracji Aung San Suu Kyi.
1 lutego 2021 r. kierowana przez niego armia obaliła demokratycznie wybrane władze, zatrzymała Aung San Suu Kyi i przejęła kontrolę nad państwem. Wojskowi uzasadniali przewrót zarzutami dotyczącymi nieprawidłowości wyborczych, których skala została wcześniej zakwestionowana przez komisję wyborczą. Zamach stanu wywołał protesty, brutalną odpowiedź sił bezpieczeństwa, a następnie ogólnokrajowy konflikt zbrojny.
Min Aung Hlaing rządził jako przewodniczący wojskowych struktur państwa i premier, a w 2026 r. przeszedł formalnie do polityki cywilnej. W wyborach prezydenckich przeprowadzonych przez parlament 3 kwietnia uzyskał 429 z 584 głosów. Głosowanie nastąpiło po wyborach parlamentarnych, w których nie uczestniczyła rozwiązana Narodowa Liga na rzecz Demokracji, a cały proces został uznany przez państwa zachodnie i organizacje broniące demokracji za niewolny i niespełniający demokratycznych standardów.
Przed ubieganiem się o prezydenturę Min Aung Hlaing zrezygnował ze stanowiska naczelnego dowódcy. Na swojego następcę wybrał jednak generała Ye Win Oo, wieloletniego szefa wywiadu wojskowego i jednego z najbardziej lojalnych współpracowników. W ten sposób zachował wpływ na armię, chociaż formalnie nie stoi już na jej czele. Agencja Reutera, opisując mechanizm jego władzy, zwracała uwagę na znaczenie osobistych lojalności, nominacji i patronatu wewnątrz korpusu oficerskiego.
Co Rosja daje władzom Mjanmy?
Najważniejszą rosyjską ofertą pozostaje uzbrojenie. Mjanma od lat kupuje w Rosji samoloty bojowe, śmigłowce, systemy przeciwlotnicze i sprzęt przeznaczony dla wojsk lądowych. Po 2021 r., gdy zachodnie sankcje ograniczyły możliwości zaopatrywania Tatmadaw, znaczenie Moskwy jeszcze wzrosło.
Według analiz ISEAS–Yusof Ishak Institute Rosja stała się największym źródłem pomocy wojskowej dla Mjanmy. W latach 2021–2022 rosyjskie podmioty miały dostarczyć sprzęt wojskowy o wartości przekraczającej dostawy realizowane w tym samym okresie przez Chiny. Szczególne znaczenie ma lotnictwo, ponieważ przewaga w powietrzu pozostaje jednym z najważniejszych atutów armii w walce z rozproszonymi oddziałami opozycyjnymi i organizacjami etnicznymi.
W wyposażeniu birmańskiego lotnictwa znajdują się między innymi rosyjskie myśliwce Su-30, samoloty szkolno-bojowe Jak-130 oraz śmigłowce Mi-17 i Mi-35. Rosyjska pomoc nie ogranicza się do sprzedaży samych maszyn, ponieważ obejmuje również szkolenie, serwis, części zamienne i współpracę techniczną. To właśnie dostęp do tych usług powoduje, że relacji wojskowej nie można łatwo zastąpić zakupami u innego dostawcy.
W lutym 2026 r., podczas wizyty sekretarza rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa Siergieja Szojgu w Naypyidaw, oba państwa podpisały kolejne porozumienie o współpracy wojskowej. Umowa ma obowiązywać przez pięć lat, do 2030 r., lecz jej szczegóły pozostają niejawne. Rosja zadeklarowała wówczas szerokie wsparcie dla władz Mjanmy, również na forum międzynarodowym.
Współpraca ta budzi poważne kontrowersje. Niezależny Mechanizm Śledczy ONZ ds. Mjanmy poinformował w sierpniu 2026 r. o nasileniu ataków lotniczych na domy, szkoły, placówki medyczne, miejsca kultu i obozy osób przesiedlonych. Władze Mjanmy utrzymują, że armia walczy z organizacjami terrorystycznymi, natomiast organizacje praw człowieka wskazują na rosnącą liczbę ofiar wśród ludności cywilnej.
Czy energetyka stanie się drugim filarem współpracy?
Współpraca gospodarcza długo pozostawała znacznie słabsza od relacji wojskowych, ale Moskwa i Naypyidaw próbują to zmienić. Mjanma potrzebuje inwestycji, paliw i nowych źródeł energii, ponieważ wojna, odpływ zagranicznego kapitału i spadek wartości miejscowej waluty pogłębiły problemy gospodarcze kraju. Rosyjskie przedsiębiorstwa szukają natomiast rynków, na których mogą rozwijać działalność pomimo zachodnich sankcji.
Najbardziej ambitnym projektem jest plan budowy małej elektrowni jądrowej. Porozumienie podpisane w marcu 2025 r. przewiduje powstanie obiektu o początkowej mocy 110 megawatów, składającego się z dwóch reaktorów o mocy 55 megawatów każdy. Technologię ma dostarczyć rosyjski Rosatom.
Nie ustalono jeszcze ostatecznej lokalizacji elektrowni ani harmonogramu jej budowy. Po trzęsieniu ziemi o magnitudzie 7,7, które w marcu 2025 r. zniszczyło część kraju i spowodowało śmierć ponad 3700 osób, Rosatom zapewnił, że projekt będzie kontynuowany i ma spełniać wymagania dotyczące odporności sejsmicznej. Pozostaje jednak pytanie o sposób jego finansowania, ponieważ Mjanma jest państwem dotkniętym wojną, kryzysem budżetowym i długotrwałymi przerwami w dostawach energii. Szczegóły projektu przedstawiła Agencja Reutera.
Drugim ważnym obszarem jest specjalna strefa ekonomiczna Dawei na południowym wybrzeżu Mjanmy. Rosja i Mjanma podpisały memorandum dotyczące budowy portu i rafinerii, a następnie umowę inwestycyjną obejmującą również elektrownię węglową o mocy 660 megawatów. Moskwa chce ponadto włączyć rosyjskie przedsiębiorstwa w poszukiwanie i wydobycie ropy oraz gazu na birmańskich wodach przybrzeżnych.
Porozumienie inwestycyjne z czerwca 2025 r. obejmuje także transport, metalurgię, rolnictwo i telekomunikację. Program wizyty Min Aung Hlainga, w tym jego udział w forum gospodarczym, wskazuje, że właśnie przyspieszenie tych projektów może być jednym z głównych tematów obecnych rozmów.
Dlaczego Rosja i Mjanma rozwijają współpracę kosmiczną?
Rosyjska oferta wykracza również poza tradycyjne sektory gospodarki. W lutym 2026 r. Roskosmos zapowiedział pomoc w wyborze i szkoleniu pierwszego kosmonauty z Mjanmy. Projekt ma znaczenie prestiżowe, ale towarzyszą mu porozumienia o bardziej praktycznym charakterze.
Mjanma ma udostępnić teren pod stację gromadzącą dane dla rosyjskiego systemu nawigacji satelitarnej GLONASS. Planowane jest również utworzenie instalacji służącej do obserwowania niebezpiecznych obiektów znajdujących się w pobliżu Ziemi. Porozumienia opisane przez Agencję Reutera pokazują, że Moskwa stara się budować w Mjanmie obecność technologiczną, której znaczenie może wykraczać poza sam program kosmiczny.
Dla Min Aung Hlainga projekty tego rodzaju mają dodatkową wartość polityczną. Pozwalają przedstawiać współpracę z Rosją nie wyłącznie jako źródło broni, lecz jako element modernizacji państwa. Program kosmiczny, reaktor jądrowy i wielkie inwestycje infrastrukturalne tworzą obraz technologicznego partnerstwa, nawet jeśli część tych planów nadal znajduje się dopiero na etapie memorandów i przygotowań.
Co Władimir Putin zyskuje dzięki współpracy z Mjanmą?
Dla Rosji Mjanma jest rynkiem uzbrojenia i potencjalnym miejscem inwestycji energetycznych, ale jej znaczenie nie kończy się na gospodarce. Kraj leży między Indiami, Chinami i Azją Południowo-Wschodnią oraz posiada długie wybrzeże nad Zatoką Bengalską i Morzem Andamańskim. Port w Dawei mógłby w przyszłości zapewnić rosyjskim firmom dostęp do jednego z ważniejszych szlaków morskich regionu.
Mjanma pozwala także Moskwie pokazywać, że pomimo wojny na Ukrainie i zachodnich sankcji Rosja nadal rozwija partnerstwa poza obszarem postsowieckim. Kontakty z Naypyidaw wpisują się w rosyjską strategię budowania wpływów w państwach, które nie uzależniają współpracy gospodarczej i wojskowej od kwestii ustrojowych lub praw człowieka.
Wojskowe władze Mjanmy poparły rosyjskie uzasadnienie działań przeciwko Ukrainie i krytykowały zachodnie sankcje. Rosja w zamian zapewniała Min Aung Hlaingowi polityczne uznanie, którego przez długi czas odmawiała mu większość państw demokratycznych. Obie strony przedstawiają swoje relacje jako sprzeciw wobec zewnętrznych nacisków i prób ingerowania w sprawy wewnętrzne.
Nie jest to jednak partnerstwo całkowicie równorzędne. Mjanma potrzebuje rosyjskiej broni, części zamiennych, inwestycji i dyplomatycznego wsparcia znacznie bardziej, niż Rosja potrzebuje birmańskiego rynku. Min Aung Hlaing stara się zatem zwiększać wartość swojego kraju dla Moskwy, oferując udział w projektach energetycznych, dostęp do portów, współpracę kosmiczną i konsekwentne poparcie polityczne.
Czy wizyta pomoże Min Aung Hlaingowi wyjść z izolacji?
Od objęcia urzędu prezydenta Min Aung Hlaing próbuje przekonać zagranicznych partnerów, że wybory zakończyły okres rządów wojskowych. Taka interpretacja jest odrzucana przez przeciwników junty oraz wiele państw zachodnich, które wskazują, że najważniejsze ugrupowanie opozycyjne zostało rozwiązane, jego przywódcy pozostają w więzieniach, a głosowania nie przeprowadzono na znacznych obszarach objętych walkami.
Moskwa nie stawia podobnych warunków. Przyjęcie Min Aung Hlainga jako urzędującego prezydenta, spotkania z Putinem, premierem i kierownictwem parlamentu oraz forum gospodarcze mają wzmacniać obraz jego międzynarodowej legitymacji. Dla przywódcy Mjanmy sama oprawa wizyty jest niemal równie ważna jak podpisywane porozumienia.
Nie oznacza to jeszcze pełnego przełamania izolacji. Mjanma pozostaje objęta sankcjami, wojna domowa trwa, a prokurator Międzynarodowego Trybunału Karnego wystąpił o nakaz aresztowania Min Aung Hlainga w związku z domniemaną odpowiedzialnością za deportację i prześladowanie Rohingjów. Rosja nie może usunąć tych problemów, ale może zapewnić prezydentowi Mjanmy broń, technologię, inwestycje i dyplomatyczną scenę, dzięki którym będzie on próbował przeczekać międzynarodową presję.
Rozmowy w Moskwie są więc czymś więcej niż kolejnym spotkaniem dwóch przywódców. Stanowią próbę przekształcenia sojuszu wynikającego z politycznej izolacji w długoterminowe partnerstwo obejmujące bezpieczeństwo, energię, infrastrukturę i technologie. Najważniejsze pytanie brzmi nie tyle, czy Min Aung Hlaing i Władimir Putin podpiszą nowe dokumenty, lecz ile z ambitnych projektów uda się rzeczywiście zrealizować w państwie pozostającym w stanie wojny.
Kazimierz Olejnik

















