Ogłoszenie kandydatury odbyło się na Rynku Głównym. Gibała chciał w ten sposób pokazać, że jego kampania zaczyna się w Krakowie, a nie w siedzibie którejś z partii w Warszawie. Mówił także o osobistym związku ze stolicą Małopolski, w której przyszedł na świat, dorastał i mieszka przez całe dorosłe życie.
Przed nim czwarta walka o prezydenturę miasta. W 2014 i 2018 r. uzyskiwał trzeci wynik i nie przechodził do drugiej tury. Znacznie bliżej zwycięstwa znalazł się w 2024 r., gdy w decydującym głosowaniu zmierzył się z Aleksandrem Miszalskim. Przegrał różnicą 5434 głosów, otrzymując 48,96 proc. poparcia, podczas gdy jego konkurent zdobył 51,04 proc.
Przedterminowe wybory odbędą się 27 września
Krakowianie ponownie pójdą do urn, ponieważ w majowym referendum odwołali Aleksandra Miszalskiego przed upływem kadencji. Premier wydał 31 lipca rozporządzenie, zgodnie z którym głosowanie wyznaczono na niedzielę 27 września 2026 r. Tego dnia lokale będą czynne między godz. 7.00 a 21.00.
Komitety mają czas na zgłaszanie kandydatów do 3 września, do godz. 16.00. Według stanu na 7 sierpnia utworzono 15 komitetów wyborczych, ale nie jest to równoznaczne z ostateczną rejestracją wszystkich kandydatów. Pełna lista osób walczących o urząd będzie więc znana dopiero po zakończeniu formalnej procedury.
W najnowszym badaniu opisanym przez „Gazetę Krakowską” Łukasz Gibała zajął pierwsze miejsce z wynikiem 25,1 proc. Nie jest to poparcie pozwalające myśleć o rozstrzygnięciu wyborów już w pierwszej turze, jednak przy dużej liczbie rywali daje mu mocną pozycję na początku kampanii. Obecnie to właśnie on ma największe szanse, aby znaleźć się w drugiej turze.
Pomaga mu wysoka rozpoznawalność oraz rezultat uzyskany dwa lata temu. W 2024 r. do objęcia urzędu zabrakło mu niewiele ponad pięciu tysięcy głosów, dlatego dziś może przedstawiać się jako kandydat, który już raz był bardzo blisko wygranej. Przeciwnicy będą jednak przypominać, że trzy wcześniejsze podejścia zakończyły się porażką, a także pytać o jego rolę w działaniach prowadzących do referendum przeciwko Aleksandrowi Miszalskiemu.
Łukasz Gibała stawia na niezależność od partii
Głównym hasłem tej kampanii ma być niezależność od ogólnopolskich ugrupowań. Gibała przekonuje, że mieszkańcy staną przed wyborem między osobą wskazaną przez partyjną centralę a kandydatem społecznym, który nie podlega politycznym przełożonym w Warszawie. Jego zdaniem Krakowem powinien kierować samorządowiec skupiony przede wszystkim na potrzebach mieszkańców.
W wystąpieniu inaugurującym kampanię mówił o konieczności odbudowania zaufania do władz miasta, uporządkowania spraw Krakowa i przywrócenia mieszkańcom nadziei. Zapewniał, że chce miasta, w którym nikt nie będzie wykluczony ani pozostawiony bez wsparcia. Odwoływał się również do krakowskiego dziedzictwa oraz możliwości, które jego zdaniem nie są obecnie w pełni wykorzystywane.
Nowy prezydent będzie miał przed sobą jedynie około dwóch lat do zakończenia obecnej kadencji samorządu. Gibała przyznaje więc, że w tym czasie nie będzie można przeprowadzić wielkich inwestycji ani zrealizować rozbudowanych projektów. Zapowiada skupienie się na zwykłych problemach krakowian, poprawie sposobu działania miasta i uporządkowaniu jego finansów. Jednocześnie deklaruje, że nie chce szukać dodatkowych pieniędzy przez zwiększanie lokalnych podatków lub wprowadzanie następnych opłat.
Jeżeli wygra, będzie musiał porozumieć się z Radą Miasta Krakowa, w której większością dysponuje Koalicja Obywatelska. Kandydat zakłada współpracę z rozsądnymi radnymi należącymi do różnych klubów, nawet jeśli nie są związani z jego środowiskiem. Bez takiego porozumienia trudno byłoby uchwalać budżet oraz podejmować najważniejsze decyzje dotyczące miasta.
Kim jest Łukasz Gibała
Łukasz Gibała zasiada w Radzie Miasta Krakowa i kieruje klubem Kraków dla Mieszkańców. Jest również twórcą stowarzyszenia noszącego tę samą nazwę. Wcześniej przez dwie kadencje sprawował mandat posła, a w swojej politycznej przeszłości był związany z Platformą Obywatelską..
Ukończył studia filozoficzne na Uniwersytecie Jagiellońskim, zdobył stopień doktora nauk humanistycznych i przez kilka lat zajmował się pracą naukową. Później rozwijał działalność jako przedsiębiorca. Od wielu lat koncentruje swoją aktywność publiczną na krakowskim samorządzie.
Wśród środowisk przygotowujących się do wyborów znajdują się komitety związane z Moniką Piątkowską, Michałem Drewnickim, Darią Gosek-Popiołek, Bartoszem Bocheńczakiem, Aleksandrą Owcą, Marianem Banasiem, Janem Hoffmanem oraz Łukaszem Wantuchem. Tak duża liczba nazwisk może sprawić, że głosy w pierwszej turze rozłożą się między wielu kandydatów. Start z pozycji lidera będzie dla Gibały atutem, lecz nie zapewnia mu jeszcze końcowego sukcesu.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy przy czwartej próbie zdoła wykorzystać prowadzenie w badaniach. Jest dziś w korzystniejszej sytuacji niż przed poprzednimi kampaniami, ale do wygrania wyborów potrzebuje poparcia przekraczającego jego dotychczasowy elektorat. Decydujące może się okazać to, z kim spotka się w drugiej turze i ilu wyborców pozostałych kandydatów będzie w stanie do siebie przekonać.
Kazimierz Olejnik

















