W 2015 roku namówiłem moją żonę, która jest psychologiem, byśmy otworzyli gabinet psychologiczny. Ona pracowała wtedy w Specjalnym Ośrodku Szkolno‑Wychowawczym, gdzie spotykała wiele dzieci w spektrum autyzmu. Szybko się okazało, że wielu klientów naszego gabinetu to rodzice dzieci ze spektrum. Po pewnym czasie dołączyła do nas pani pedagog Dorota, z którą żona współpracowała wcześniej w ośrodku. W tym gronie zaczęliśmy rozmawiać o tym, by stworzyć organizację pozarządową, która będzie kompleksowym miejscem wsparcia dla dzieci w spektrum i ich rodzin. Rozmowy trwały dwa lata, wciąż toczyły się głównie telefonicznie, aż w końcu zainicjowałem działanie: spakowałem dziewczyny do auta, zawiozłem do prawniczki w Łodzi i doprowadziliśmy sprawę do końca. Tak powstała Fundacja Pro Aperte.
Od samego początku wiadomo było, że działamy w Kutnie, bo tutaj widzieliśmy realne potrzeby. W mieście brakowało miejsca, w którym dzieci ze spektrum mogłyby być objęte profesjonalną opieką terapeutyczną i edukacyjną. Nie było przedszkola dostosowanego do ich potrzeb, ani punktu diagnostycznego. Rodzice musieli po diagnozę jeździć z dziećmi do Płocka czy Łodzi, a to nie tylko logistyka, ale ogromne wyzwanie emocjonalne. Jeśli ktoś ma dziecko ze spektrum, to wie, że nawet sama podróż może już być stresująca i „zaburzyć” wiarygodność diagnostyczną. Wiedzieliśmy, że stworzenie wsparcia na miejscu ułatwi życie wielu rodzinom.
Formalny wpis do KRS nastąpił 28 września 2018 roku, ale informację o nim dostaliśmy dopiero w październiku. Nie czekaliśmy długo, już od listopada ruszyliśmy z działaniami odpłatnymi. W pierwszym roku mieliśmy 12 podopiecznych, to były dzieci, które już wcześniej korzystały z naszego gabinetu, a teraz zostały objęte opieką fundacji. Już w lutym kolejnego roku złożyliśmy wniosek o dofinansowanie na zatrudnienie osób z obszaru wykluczenia zawodowego. W maju otrzymaliśmy pozytywną decyzję. Wynajęliśmy lokal i rozpoczęliśmy prace adaptacyjne. W lipcu otworzyliśmy świetlicę, która z czasem stała się pełnoprawnym centrum terapeutycznym. We wrześniu 2019 uruchomiliśmy terapeutyczny punkt przedszkolny, który w 2024 roku przekształcony został na specjalne przedszkole terapeutyczne. Czterech przedszkolaków zapisało zapisanych zanim jeszcze skończyliśmy remont, ich rodzice zaufali, że to będzie dobre miejsce dla ich dzieci.

Dziś mamy już około 180 podopiecznych i 29 przedszkolaków. Nie jesteśmy już małą inicjatywą, ale dużą placówką z wykwalifikowaną kadrą i szerokim zakresem działań. Przedszkole ma charakter terapeutyczny i bardzo dbamy o to, żeby dzieci miały optymalne warunki do rozwoju. Pracujemy w małych grupach, 5–6-osobowych. W każdej grupie są trzy osoby dorosłe: nauczyciel, asystent pedagoga z wykształceniem pedagogicznym oraz opiekunka dzieci po kursach z zakresu autyzmu i wsparcia osób z niepełnosprawnością. Kładziemy ogromny nacisk na kwalifikacje naszej kadry. Nasi pracownicy regularnie biorą udział w kursach, szkoleniach, warsztatach. Inwestujemy w ludzi, bo wiemy, że to od nich zależy jakość pracy z dzieckiem.
Rodzice pytają nas teraz, kiedy uruchomimy szkołę podstawową. I rzeczywiście widzimy potencjał, bo mamy i doświadczenie, i zapotrzebowanie, a także wstępne deklaracje kadry nauczycielskiej. Problemem pozostaje lokal, żeby otworzyć szkołę, musimy dysponować przestrzenią na osiem oddziałów. Choć miasto jest nam przychylne i wcześniej udostępniło nam siedzibę, to jednak szkoła nie jest jeszcze dla nich priorytetem. Mam nadzieję, że w ciągu dwóch–trzech lat, wraz ze zmianami demograficznymi pojawią się możliwości, by taki budynek pozyskać.
Nasze centrum diagnostyczno-terapeutyczne oferuje dziś szeroki wachlarz usług indywidualnych i grupowych. Wspieramy dzieci w spektrum autyzmu, ale też dzieci z ADHD czy z trudnościami emocjonalnymi, które nie mają orzeczeń, a potrzebują pomocy. Pandemia pozostawiła swój ślad. Wzrosło zapotrzebowanie na pomoc psychologiczną i pedagogiczną także wśród dzieci neurotypowych. W zespole mamy psychologów, pedagogów, logopedów, terapeutów SI. Rozwijamy dział diagnostyczny i poza diagnozą w kierunku spektrum i ADHD, planujemy także diagnozę FAS. Mamy też dział szkoleń. Jeździmy po radach pedagogicznych, prowadzimy warsztaty dla nauczycieli, pokazujemy, jak pracować z uczniami w spektrum, z ADHD czy po prostu z dziećmi, które inaczej odbierają świat.
W tych działaniach towarzyszą nam samorzecznicy, na przykład Asia, młoda dziewczyna w spektrum, która opowiada nauczycielom o swoich doświadczeniach ze szkoły. Mówi, co ją wspierało, a co raniło, jak czuła się niezrozumiana. Takie spotkania robią ogromne wrażenie, nie ma lepszej formy edukacji niż autentyczne doświadczenie.
W ramach Fundacji Pro Aperte budujemy Klub Świadomej Młodzieży. To przestrzeń dla osób od 13. do nawet 40. roku życia. To miejsce spotkań, warsztatów, integracji, rozwoju. Szczególnie ważne jest dla młodych dorosłych, którzy wchodzą na rynek pracy. I tu znowu: chcemy nie tylko wspierać, ale też realnie tworzyć miejsca zatrudnienia. Nasza fundacja działa jako przedsiębiorstwo społeczne i zatrudniamy osoby z obszaru wykluczenia zawodowego i osoby z niepełnosprawnościami. Mamy u siebie także osoby w spektrum autyzmu. Chcemy, by praca była dla nich nie tylko możliwa, ale i rozwojowa. Szkolimy też pracodawców, pokazujemy, jak zarządzać pracownikiem neuroatypowym, jak zbudować zespół zróżnicowany i skuteczny.
W ramach fundacji tworzymy też przestrzeń dla osób dla osób z obszaru wykluczenia zawodowego, bo wierzymy, że każde doświadczenie może zostać przekute w nowy start, jeśli tylko znajdzie się odpowiednie warunki.
Przemysław Saczuk, Prezes Fundacji Pro Aperte
Dane kontaktowe Fundacji Pro Aperte
Adres: Fundacja Pro Aperte, ul. Stanisława Staszica 7, 99‑300 Kutno
Telefon: +48 786 039 278
E‑mail: fundacja@proaperte.pl
Media społecznościowe: https://www.facebook.com/FundacjaProAperte
















