Karol Nawrocki pierwszy rok

Co Karol Nawrocki zrobił przez pierwszy rok prezydentury?

Podziel się
Twitter
Email
Drukuj
Karol Nawrocki kończy pierwszy rok prezydentury z 22 własnymi projektami ustaw, 255 podpisanymi ustawami i najwyższym zaufaniem spośród polskich polityków. Zabiegał o większą obecność wojsk USA, wprowadził Polskę na szczyt G20, rozwijał Trójmorze i przedstawił propozycje dla rodzin, seniorów, rolników, pacjentów oraz przedsiębiorców. Był to rok budowania aktywnego urzędu, który posiada własny plan i potrafi wykorzystywać swoje konstytucyjne uprawnienia.

Karol Nawrocki został Prezydentem Rzeczypospolitej 6 sierpnia 2025 r. Po roku można już ocenić nie tylko jego słowa, lecz także decyzje, podpisane dokumenty i działania podejmowane w kraju oraz za granicą. Zebrane dane pokazują prezydenta bardzo aktywnego, który chciał mieć własny program i nie zamierzał sprowadzać urzędu do funkcji reprezentacyjnej.

Wybory rozstrzygnęły się niewielką różnicą. Karol Nawrocki zdobył w drugiej turze 10 606 877 głosów, czyli 50,89 proc., i wyprzedził Rafała Trzaskowskiego o 369 591 głosów. Obejmował urząd w państwie mocno podzielonym politycznie, dlatego jego pierwszym zadaniem było zbudowanie pozycji pozwalającej działać także bez poparcia większości sejmowej.

W dniu zaprzysiężenia mówił o Polsce suwerennej, bezpiecznej, praworządnej, normalnej i zamożnej. Te pięć określeń stało się ramą programu, który w kolejnych miesiącach obejmował między innymi obronność, duże inwestycje, energetykę, pomoc rodzinom, ochronę wsi, zdrowie i politykę historyczną. Po dwunastu miesiącach widać, że za deklaracjami poszła duża liczba konkretnych inicjatyw.

Jak wygląda pierwszy rok prezydentury w liczbach?

Najważniejsze dane pokazują rozmiar pracy wykonanej przez Pałac. Do 30 lipca 2026 r. Karol Nawrocki skierował do parlamentu 22 własne projekty, złożył podpis pod 255 ustawami i w 41 przypadkach skorzystał z prawa weta. Z zestawienia Kancelarii Prezydenta RP wynika więc, że przeszło 86 proc. ustaw rozpatrzonych w tych dwóch trybach zostało zaakceptowanych.

Liczba 22 inicjatyw zwraca uwagę, ponieważ Andrzej Duda przez pierwszych pięć lat swojej prezydentury wniósł 32 projekty. Warunki polityczne obu kadencji były inne, dlatego nie jest to proste porównanie skuteczności, ale tempo Karola Nawrockiego pozostaje wyraźne. Nowy prezydent od początku używał prawa inicjatywy ustawodawczej jako normalnego sposobu realizowania swojego programu.

Do tego dochodzi 29 wyjazdów zagranicznych oraz wizyty 13 prezydentów, premierów i innych szefów państw lub rządów w Polsce. Karol Nawrocki przyjął listy uwierzytelniające od przedstawicieli 26 krajów, nadał 596 tytułów profesora, powołał 455 sędziów i asesorów oraz podjął 61 decyzji o przyznaniu polskiego obywatelstwa. W jego imieniu wręczono także około 90,5 tys. odznaczeń państwowych.

Dużo działo się w wojsku i służbach. Prezydent przeprowadził 40 awansów generalskich, a 6176 osób otrzymało pierwszy stopień oficerski. Odbył siedemnaście spotkań z żołnierzami, wydał 26 postanowień dotyczących użycia wojska poza Polską oraz uhonorował 96 przedstawicieli służb odpowiedzialnych za wywiad i bezpieczeństwo.

Te dane obejmują zarówno decyzje szeroko komentowane, jak i zwykłą pracę potrzebną do zachowania ciągłości państwa. Każda nominacja sędziowska, profesorska lub oficerska otwiera kolejny etap pracy konkretnej osoby, a przyjęcie listów uwierzytelniających umożliwia ambasadorowi oficjalne wykonywanie obowiązków. Pierwszy rok był więc intensywny nie tylko pod względem politycznym, lecz także administracyjnym i reprezentacyjnym.

Które obietnice stały się projektami ustaw?

Pierwsze inicjatywy pojawiły się natychmiast po zaprzysiężeniu. Dnia 7 sierpnia 2025 r. prezydent podpisał w Kaliszu projekt „TAK! dla CPK”, 8 sierpnia w Kolbuszowej zaprezentował „PIT Zero. Rodzina na plus”, a dzień później w Krąpieli wystąpił z propozycją „Ochrona polskiej wsi”. W ciągu następnych trzech tygodni dołączył projekty związane z utrzymaniem niższych cen energii, pomocą dla obywateli Ukrainy i powołaniem Funduszu Rozwoju Technologii Przełomowych.

We wrześniu pojawiły się przepisy nazwane „Stop banderyzmowi” i projekt zmieniający zasady uzyskiwania polskiego obywatelstwa, oba podpisane 26 września. Dnia 17 października przedstawiono „TAK! dla Polskich Portów”, 3 listopada „Godną emeryturę”, a 7 listopada „Tani prąd minus 33 proc.” oraz zmianę Prawa o ruchu drogowym. Projekt dotyczący Funduszu Medycznego pochodził z 18 listopada, natomiast serię inicjatyw w 2025 r. zamknęła 2 grudnia propozycja nowych przepisów o ochronie zwierząt.

Równie intensywna była pierwsza połowa 2026 r. Wsparcie dla górnictwa zaproponowano 4 lutego, „Prawo do sądu” 19 lutego, a utworzenie Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych, określanego jako „Polski SAFE 0%”, 10 marca. Później przyszły projekty zmieniające Kodeks postępowania karnego z 27 marca, chroniące rolniczy charakter wsi z 7 kwietnia, regulujące rynek kryptoaktywów z 6 maja i dotyczące publicznie finansowanych świadczeń medycznych z 11 czerwca.

Całą serię zamknął 28 czerwca projekt Dnia Działacza Opozycji Antykomunistycznej i Osoby Represjonowanej z Powodów Politycznych. W jednym roku powstał więc program obejmujący sprawy bardzo różne, lecz związane z najważniejszymi hasłami kampanii. Wyborcy mogli sprawdzić, że zapowiedzi dotyczące podatków, inwestycji, bezpieczeństwa, seniorów czy rolnictwa zostały przepisane na język ustaw.

Część inicjatyw wynikała bezpośrednio z programu wyborczego, a część była reakcją na ustawy przygotowane przez większość parlamentarną. W takich sytuacjach prezydent często odrzucał wybrane rozwiązanie i od razu przedstawiał własną wersję przepisów. Pozwalało to zachować ciągłość prac nad ważnym problemem oraz jasno pokazać, na jakie zapisy Pałac może się zgodzić. Pierwszy rok był zatem okresem nie tylko realizowania dawnych obietnic, ale również szybkiego odpowiadania na bieżące decyzje Sejmu.

Co prezydent zaproponował gospodarce i polskim rodzinom?

Na pierwszym miejscu znalazł się Centralny Port Komunikacyjny. Karol Nawrocki chciał zachowania szerokiej sieci kolejowej, która połączyłaby nowe lotnisko także z miastami położonymi poza największymi aglomeracjami. Jego projekt odwoływał się do wcześniejszej inicjatywy obywatelskiej popartej prawie 200 tys. podpisów i zakładał powrót do bardziej rozbudowanej koncepcji CPK z 2023 r.

Prezydencka propozycja wskazywała rok 2028 jako termin realizacji kluczowej części przedsięwzięcia, podczas gdy harmonogram rządowy zakładał rok 2032. Prezydent nie zarządza budową i nie może sam przyznać pieniędzy, ale może pilnować, aby inwestycja nie została ograniczona do samego lotniska. Właśnie dlatego Pałac przygotował na 7 sierpnia 2026 r. konferencję podsumowującą stan projektu, jego szanse oraz możliwe zagrożenia.

Z CPK łączyła się propozycja rozwoju polskich portów morskich. Prezydent przedstawił ją w terminalu kontenerowym w Gdyni, podkreślając znaczenie portów dla handlu, transportu wojskowego i pozycji Polski nad Bałtykiem. W jego programie lotnisko, kolej, porty i infrastruktura obronna stanowiły części jednego planu rozwojowego.

Takie połączenie inwestycji ma znaczenie zarówno w czasie pokoju, jak i zagrożenia. Sprawne porty i kolej umożliwiają szybszy przewóz towarów, pomagają polskim firmom docierać na zagraniczne rynki oraz ułatwiają przemieszczanie wojsk sojuszniczych. Prezydent przedstawiał je zatem nie jako oddzielne budowy, ale jako sieć zwiększającą odporność całego kraju.

Inny rodzaj inwestycji przewidywał Fundusz Rozwoju Technologii Przełomowych. Co roku co najmniej 5 mld zł miałoby trafiać do polskich firm, naukowców i projektów rozwijających sztuczną inteligencję, komputery kwantowe, biotechnologię oraz krajową produkcję leków. Chodziło nie tylko o wynalazki, lecz również o zatrzymanie własności nowych technologii i wynikających z nich zysków w Polsce.

Codziennych wydatków dotyczyła inicjatywa „Tani prąd minus 33 proc.”. Zakładała ona docelowe zmniejszenie rachunków o jedną trzecią, uproszczenie sposobu ich przedstawiania i przeznaczanie dochodów ze sprzedaży praw do emisji CO2 na wsparcie energetyki. Jest to proponowany cel, którego osiągnięcie wymaga uchwalenia przepisów, jednak dzięki projektowi Pałac przedstawił własną odpowiedź na problem wysokich kosztów energii.

Rodziny otrzymały propozycję podatku PIT równego zero, jeśli wychowują dwoje lub więcej dzieci. Projekt przewidywał też podwyższenie drugiego progu podatkowego ze 120 tys. do 140 tys. zł, a częściowego finansowania ulgi szukał w lepszym poborze VAT i CIT. Prezydent pokazywał w ten sposób, że spadek liczby urodzeń jest zagrożeniem dla przyszłego rozwoju, systemu emerytalnego i rynku pracy.

Seniorom zaproponowano „Godną emeryturę”. Osoby otrzymujące najniższe świadczenia miały zyskać podwyżkę wynoszącą co najmniej 150 zł, a podobne zasady miały dotyczyć również trzynastej i czternastej emerytury. Karol Nawrocki wskazywał ponadto, że emerytura minimalna powinna osiągnąć co najmniej 2 tys. zł.

W ochronie zdrowia prezydent podpisał przepisy pozwalające uruchomić prawie 8 mld zł z Krajowego Planu Odbudowy na zmiany w szpitalach. Jednocześnie zaproponował przekazanie ponad 3,5 mld zł z Funduszu Medycznego na potrzeby NFZ, powołanie Centrum Obsługi Pacjenta i stworzenie nowych środków przeznaczonych na rzadkie choroby dzieci oraz bezpieczną infrastrukturę medyczną. Był to przykład łączenia akceptacji potrzebnego rozwiązania z przedstawieniem własnego planu jego uzupełnienia.

Decyzja w sprawie szpitali pokazywała, że Karol Nawrocki potrafił oddzielić zastrzeżenia do części zapisów od potrzeby uruchomienia dużych środków dla ochrony zdrowia. Nie zatrzymał pieniędzy z KPO, a swoje oczekiwania przeniósł do osobnego projektu. Taki sposób postępowania pozwalał zachować ciągłość finansowania i jednocześnie rozwijać własną koncepcję pomocy pacjentom.

Największy bezpośredni sukces w Sejmie odniosła ustawa chroniąca polską wieś. Projekt złożony 9 sierpnia 2025 r. przeszedł przez parlament i został podpisany przez prezydenta 9 marca następnego roku. Przepisy wydłużyły do 2036 r. ograniczenia w sprzedaży państwowej ziemi i wzmocniły ochronę rolnictwa przed skutkami umowy z Mercosur oraz nieuczciwą konkurencją towarów sprowadzanych z Ukrainy.

Pozostałe projekty czekają na kolejne decyzje parlamentu, ale już tworzą gotowy plan prac. Tak należy rozumieć inicjatywę dotyczącą produkcyjnego charakteru obszarów wiejskich oraz propozycję wsparcia górnictwa węgla kamiennego. Prezydent chciał, aby koszty zmian gospodarczych nie spadały bez przygotowania na rodziny i miejscowości zależne od rolnictwa lub kopalń.

Ochrona funkcji produkcyjnej wsi ma praktyczne znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego. Gdy obok gospodarstw szybko powstaje zabudowa mieszkaniowa, rolnicy coraz częściej napotykają ograniczenia dotyczące hałasu, transportu, zapachów lub godzin wykonywania pracy. Prezydencki projekt miał zapobiegać sytuacji, w której wieś zachowuje nazwę i krajobraz, ale stopniowo traci możliwość rzeczywistej produkcji rolnej.

Podobny społeczny cel miały propozycje odnoszące się do górnictwa węgla kamiennego. Karol Nawrocki podkreślał, że każda transformacja musi zawierać plan dla pracowników, ich rodzin i całych miast zbudowanych wokół kopalń. Państwo powinno zatem łączyć modernizację energetyki z bezpieczeństwem ludzi, którzy nie mogą z dnia na dzień przenieść się do innej branży.

Jak Karol Nawrocki korzystał z prawa do podpisu i weta?

W debacie publicznej często pojawiała się liczba 41 wet, lecz pełny obraz wymaga zestawienia jej z 255 podpisanymi ustawami. Na każdy akt zatrzymany przez prezydenta przypadało ponad sześć takich, które mogły wejść w życie. Karol Nawrocki nie odrzucał więc automatycznie dorobku parlamentu, ale wyraźnie zaznaczał swoje stanowisko tam, gdzie uznawał ustawę za sprzeczną z programem, bezpieczeństwem lub zasadami poprawnego tworzenia prawa.

W kilku sprawach po odmowie podpisu pojawiał się projekt prezydencki. Dotyczyło to między innymi cen prądu, pomocy dla obywateli Ukrainy, ochrony zwierząt, ruchu drogowego, przepisów karnych i świadczeń zdrowotnych. Takie działanie miało pokazać, że prezydent nie mówi jedynie „nie”, lecz proponuje inną drogę prowadzącą do podobnego celu.

Decyzje były podejmowane według powtarzających się zasad. Pałac wskazywał na ochronę dzieci i rodziny, bezpieczeństwo finansów publicznych, potrzebę jasnego formułowania ustaw oraz zachowanie swobody Polski w najważniejszych sprawach. Dzięki temu korzystanie z weta układało się w czytelny program, a nie w zbiór przypadkowych odmów.

Dobrze było to widać przy tak zwanej ustawie wiatrakowej. Karol Nawrocki nie zgodził się na połączenie regulacji dla energetyki wiatrowej z zamrożeniem cen prądu, ale przedstawił osobne przepisy chroniące odbiorców. Dzięki temu sprzeciw wobec jednej konstrukcji ustawy nie oznaczał rezygnacji z pomocy dla gospodarstw domowych.

Prawo weta jest zapisane w konstytucji, a Sejm może je odrzucić większością trzech piątych głosów. W pierwszym roku obecna większość nie mogła zebrać takiej liczby posłów bez porozumienia z częścią opozycji. Każda decyzja prezydenta wymuszała zatem ponowne przemyślenie przepisów albo przygotowanie nowego rozwiązania.

Co wydarzyło się w wymiarze sprawiedliwości i przy pracach nad konstytucją?

Karol Nawrocki podkreślał, że nominowanie sędziów jest osobistym uprawnieniem Prezydenta RP wynikającym z konstytucji. Zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie rozporządzenia ministra sprawiedliwości, złożył zawiadomienie dotyczące możliwego przekroczenia uprawnień i domagał się rozstrzygnięcia sporu o przyjmowanie ślubowania od sędziów TK. Przyjął także ślubowanie od trzech nowych sędziów tego Trybunału.

W Sądzie Najwyższym powołał czterech sędziów, Pierwszego Prezesa SN oraz prezesa Izby Odpowiedzialności Zawodowej. W całym pierwszym roku dokonał 455 nominacji sędziów i asesorów, zapewniając dalsze uzupełnianie stanowisk w sądach. Projekt „Prawo do sądu” zwracał natomiast uwagę na problem przewlekłości i prawo człowieka do uzyskania rozstrzygnięcia w odpowiednim czasie.

Nowym przedsięwzięciem była Rada Nowej Konstytucji, która rozpoczęła działalność 10 lipca 2026 r. Ma ona prowadzić prace nad ustawą zasadniczą określaną jako „Konstytucja Nowej Generacji 2030” i zaprosić do rozmowy prawników, naukowców, praktyków oraz przedstawicieli różnych środowisk parlamentarnych. Zmiana konstytucji wymaga bardzo szerokiej większości, dlatego Pałac rozpoczął od budowania debaty, która może trwać przez następne lata.

Prezydent zwołał również Radę Gabinetową poświęconą inwestycjom, finansom państwa i rolnictwu, a swoich przedstawicieli wprowadził do Rady Dialogu Społecznego. Dwa razy wystąpił do Senatu o zgodę na referendum dotyczące polityki klimatycznej Unii Europejskiej, przy czym za drugim razem zaproponował krótsze i prostsze pytanie. Pokazywał w ten sposób, że decyzje wywołujące wielkie koszty dla społeczeństwa powinny być przedmiotem możliwie szerokiej rozmowy.

Rada Gabinetowa nie podejmuje ustaw ani nie zastępuje rządu, ale daje prezydentowi możliwość zebrania całej Rady Ministrów i postawienia pytań w sprawach szczególnie ważnych. Karol Nawrocki wykorzystał ten instrument do rozmowy o kondycji budżetu, dużych projektach rozwojowych oraz sytuacji mieszkańców wsi. Było to kolejne potwierdzenie, że zamierza używać wszystkich dostępnych mu narzędzi konstytucyjnych, a nie tylko podpisu i weta.

Po co prezydent powołał siedemnaście rad?

Przy Karolu Nawrockim powstało siedemnaście rad skupiających ekspertów i przedstawicieli różnych grup społecznych. Zajmują się one młodzieżą, rodziną i demografią, zdrowiem, rolnictwem, kombatantami, nowymi technologiami, energią, parlamentem, samorządem, osobami z niepełnosprawnościami, gospodarką, obronnością, biznesem, mediami, klimatem, Polonią oraz nową konstytucją. Dzięki temu do prac Pałacu można było włączyć wiedzę ludzi, którzy na co dzień zajmują się konkretnymi problemami.

Pełne nazwy tych gremiów pokazują szerokość ich zadań. Powstały między innymi Rada Młodzieży, Rada Rodziny i Demografii, Rada Zdrowia, Rada Rolnictwa i Obszarów Wiejskich, Rada Nowych Technologii i Cyfryzacji, Rada Energii i Zasobów Naturalnych, Rada Samorządu Terytorialnego, Rada Gospodarcza, Rada Biznesu oraz Rada Bezpieczeństwa i Obronności. Osobne zespoły zajęły się kombatantami i osobami represjonowanymi, parlamentem, niepełnosprawnością, nowymi mediami, klimatem, Polonią i planowaną reformą konstytucji.

Rada Gospodarcza analizowała między innymi finanse publiczne, ceny energii i zwiększenie udziału polskich firm w publicznych zamówieniach. Rada Biznesu pomagała nawiązywać kontakty gospodarcze za granicą, a eksperci od technologii wspierali prace dotyczące cyfryzacji oraz innowacji. Inne gremia dawały głos rodzinom, pacjentom, rolnikom, samorządom, młodzieży i środowiskom osób z niepełnosprawnościami.

Prezydent spotykał się też z Komisją Krajową NSZZ „Solidarność” i przypominał porozumienie zawarte przed wyborami. Obejmowało ono utrzymanie wieku emerytalnego, dalszą wypłatę trzynastej i czternastej emerytury, ochronę praw pracowniczych, emerytury pomostowe oraz sprzeciw wobec przerzucania kosztów Zielonego Ładu na pracowników. Był to sygnał, że polityka społeczna ma pozostać ważnym elementem kadencji.

Pierwsze projekty Karol Nawrocki podpisywał w Kaliszu, Kolbuszowej i Krąpieli, a więc poza Warszawą. W kolejnych miesiącach podobnie łączył inicjatywy z rozmowami prowadzonymi wśród przedsiębiorców, mieszkańców wsi, pracowników, samorządowców, lekarzy, młodzieży i Polonii. Taki sposób działania pomagał pokazać, że Pałac nie jest zamknięty wyłącznie na stołeczne środowiska.

Jak prezydent działał w sprawach wojska i bezpieczeństwa?

Wojna na Ukrainie i rosyjskie działania hybrydowe sprawiły, że kwestie obronne były obecne przez cały rok. Karol Nawrocki przeprowadził 40 nominacji generalskich, mianował 6176 nowych oficerów, spotkał się z wojskiem siedemnaście razy i podjął 26 decyzji o użyciu polskich sił poza krajem. Powołał również nowego Dowódcę Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych oraz wręczył nominacje i odznaczenia 96 funkcjonariuszom służb.

Najtrudniejszy moment nadszedł 10 września 2025 r., gdy rosyjskie drony naruszyły polską przestrzeń powietrzną. Prezydent został powiadomiony około godziny trzeciej w nocy, skontaktował się z kierownictwem wojska, Ministerstwa Obrony Narodowej i BBN, a potem pojechał do Dowództwa Operacyjnego. W centrum dowodzenia spotkał się z premierem Donaldem Tuskiem, co pozwoliło obu najważniejszym ośrodkom władzy działać wspólnie.

Po ataku Karol Nawrocki zwołał naradę w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego i posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Rozmawiał z Donaldem Trumpem oraz sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem, a państwo konsultowało uruchomienie art. 4 traktatu NATO. Reakcja pokazała, że w sytuacji bezpośredniego zagrożenia polskie instytucje umiały szybko wymieniać informacje i współpracować.

Prezydent postawił cel zbudowania armii liczącej 300 tys. żołnierzy oraz wydawania na obronność 5 proc. PKB. Zapowiedział także nową Strategię Bezpieczeństwa Narodowego i dokument nazywany konstytucją bezpieczeństwa. Podczas spotkania przywódców NATO w Ankarze w lipcu 2026 r. zabiegał o silniejszą wschodnią flankę, rozwój infrastruktury wojskowej i większą gotowość sojuszu.

Polska mogła podczas tych rozmów występować jako państwo, które już przeznacza na obronę niemal 5 proc. PKB. Karol Nawrocki przekonywał, że inne kraje NATO również muszą zwiększać wydatki, ponieważ odstraszanie Rosji wymaga rzeczywistych zdolności wojskowych, a nie jedynie deklaracji. Ważną częścią jego planu było także zwiększenie udziału polskiego przemysłu w modernizacji armii.

Własnym pomysłem na finansowanie obronności został „Polski SAFE 0%”. Prezydencka propozycja zakładała utworzenie Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych, który w cztery lub pięć lat mógłby zgromadzić około 185–200 mld zł przy wykorzystaniu zysków i mechanizmu zarządzania rezerwami NBP. Projekt musi jeszcze przejść ocenę prawną i uzyskać poparcie polityczne, ale przedstawił konkretną odpowiedź na pytanie o pieniądze potrzebne do szybkiej rozbudowy armii.

Co udało się osiągnąć w polityce zagranicznej?

Najważniejszym partnerem prezydenta były Stany Zjednoczone. Już 3 września 2025 r. Karol Nawrocki spotkał się z Donaldem Trumpem w Białym Domu, gdzie rozmawiano o bezpieczeństwie, wojsku, energetyce, gospodarce i Trójmorzu. Wizyta odbyła się przed upływem pierwszego miesiąca kadencji i od początku nadała stosunkom z USA wysoką rangę.

Donald Trump zapewnił, że amerykańskie wojska pozostaną w Polsce, a w maju 2026 r. ogłosił zamiar wysłania dodatkowych 5 tys. żołnierzy. Polska przedstawiła też pomysł utworzenia kolejnej stałej bazy, którym strona amerykańska poważnie się zainteresowała. Ostateczna umowa nie została jeszcze zawarta, lecz kierunek rozmów oznaczał przejście od obaw o zmniejszenie obecności USA do planowania jej zwiększenia.

Polska została ponadto zaproszona na szczyt G20 w Miami. Nie oznacza to jeszcze stałego członkostwa w grupie, ale daje możliwość bezpośredniej rozmowy z największymi gospodarkami świata. Pałac rozpoczął starania o trwałe miejsce Polski przy tym stole, a Karol Nawrocki zapowiedział przedstawianie także interesów Europy Środkowej i Wschodniej.

Prezydent nie ograniczał relacji z USA do kontaktu z Donaldem Trumpem. Rozmowy obejmowały współpracę przemysłów zbrojeniowych, dostawy energii, inwestycje i obecność Amerykanów w projektach Trójmorza. Dzięki temu dobre stosunki polityczne mogą zostać oparte na interesach, które będą ważne również dla kolejnych administracji.

Europa Środkowa była drugim filarem polityki zagranicznej. Karol Nawrocki rozwijał kontakty z krajami bałtyckimi, Bukaresztańską Dziewiątką, Grupą Wyszehradzką i uczestnikami Inicjatywy Trójmorza. W czasie rozmów poruszano bezpieczeństwo wschodniej flanki, migrację, Zielony Ład, infrastrukturę i wysokie koszty energii.

Na szczycie Trójmorza w Dubrowniku prezydent przypomniał gospodarczy potencjał trzynastu państw tworzących ten format. Wytwarzają one rocznie około 2 bln euro i odpowiadają za niemal jedną piątą gospodarki Unii Europejskiej, a rozpatrywane łącznie zajmowałyby siódme miejsce na świecie. Polska delegacja przedsiębiorców była drugą największą po delegacji gospodarzy, co podkreślało praktyczne, biznesowe znaczenie spotkania.

Do partnerów strategicznych Trójmorza dołączyły Włochy, powiększając grupę obejmującą wcześniej między innymi USA, Japonię, Niemcy, Turcję, Hiszpanię i Komisję Europejską. Format ma pomagać w budowie dróg, kolei, sieci energetycznych i cyfrowych łączących północ z południem Europy. Prezydent widział w nim także szansę na wspólne zdobywanie finansowania i kontraktów przez firmy z regionu.

Karol Nawrocki przedstawił również własny pomysł na zmiany w Unii Europejskiej. W listopadzie 2025 r. na Uniwersytecie Karola w Pradze mówił o wspólnocie mniej scentralizowanej, bardziej skupionej na gospodarce, obronie i demografii. Proponował zmianę reguł wzmacniających największe państwa oraz likwidację stanowiska przewodniczącego Rady Europejskiej, ale jednocześnie wyraźnie stwierdzał, że wyjście Polski z Unii nie jest rozwiązaniem.

W ciągu roku prezydent starał się łączyć cztery kierunki. Stany Zjednoczone miały zapewniać twarde bezpieczeństwo, NATO wspólną obronę, Europa Środkowa siłę wynikającą ze współpracy regionu, a Unia Europejska rynek i przestrzeń działania wymagającą zmian. Taki układ tłumaczy zarówno dużą liczbę wizyt w państwach wschodniej flanki, jak i aktywność gospodarczą podczas spotkań międzynarodowych.

Jaką rolę odegrała polityka historyczna?

Karol Nawrocki przeniósł do Pałacu doświadczenie zdobyte w Instytucie Pamięci Narodowej. Powołał ambasadora zajmującego się dyplomacją historyczną, przypominał o ofiarach II wojny światowej i komunizmu oraz wspierał pamięć o „Solidarności” i antykomunistycznej opozycji. Utrzymywał także polskie stanowisko w sprawie reparacji wojennych od Niemiec.

W stosunkach z Ukrainą zabiegał o dalsze ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej i sprzeciwiał się publicznemu honorowaniu OUN oraz UPA. Najbardziej stanowczą decyzją było odebranie Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego po nadaniu jednej z jednostek nazwy odwołującej się do UPA. Prezydent argumentował, że sojusz w sprawach bezpieczeństwa nie może wymagać od Polski milczenia na temat zbrodni popełnionych na jej obywatelach.

Powołanie ambasadora do spraw dyplomacji historycznej miało ułatwić prowadzenie tych działań w sposób stały, a nie tylko przy okazji kolejnych rocznic. Jego zadaniem jest przedstawianie polskiego doświadczenia partnerom zagranicznym, reagowanie na fałszowanie historii i wspieranie zabiegów o upamiętnienie ofiar. W ten sposób polityka pamięci otrzymała własne narzędzie dyplomatyczne działające obok tradycyjnych placówek oraz instytucji kultury.

Decyzja uzyskała poparcie 59 proc. respondentów CBOS, natomiast 84 proc. uważało, że Polska powinna odpowiadać na gloryfikowanie osób odpowiedzialnych za mordowanie Polaków. Równocześnie 75 proc. badanych chciało współpracy z Ukrainą wobec rosyjskiego zagrożenia, a 61 proc. stawiało bezpieczeństwo na pierwszym miejscu. Wyniki pokazały, że obrona pamięci i współdziałanie przeciw Rosji mogą być dla społeczeństwa dwoma częściami tej samej polityki.

Jak Polacy ocenili pierwsze dwanaście miesięcy?

Najważniejszym potwierdzeniem pozytywnego bilansu są badania prowadzone poza Kancelarią Prezydenta. Według CBOS w lipcu 2026 r. Karola Nawrockiego dobrze oceniało 56 proc. respondentów, a źle 37 proc. Miesiąc wcześniej pozytywnych wskazań było o pięć punktów mniej, co oznaczało wyraźną poprawę właśnie przed pierwszą rocznicą.

Prezydent znalazł się też na czele rankingu zaufania z wynikiem 55 proc. Kolejne miejsca zajęli Władysław Kosiniak-Kamysz oraz Radosław Sikorski, którym ufało po 41 proc. ankietowanych, a więc o 14 punktów mniej. W styczniu Karol Nawrocki został ponadto najczęściej wskazywanym politykiem roku 2025 i otrzymał dwa razy więcej odpowiedzi niż Donald Tusk lub Radosław Sikorski.

Warto zestawić ten rezultat z oceną parlamentu. W tym samym okresie działalność Sejmu popierało 27 proc. badanych, a 58 proc. wypowiadało się o niej źle. Pałac był więc postrzegany znacznie lepiej niż instytucja, w której rozstrzyga się dalszy los większości prezydenckich projektów.

Badani najczęściej widzieli w prezydencie człowieka stanowczego, wiernego własnym wartościom, broniącego tradycji i posiadającego pomysł na rozwój kraju. Te cechy odpowiadały stylowi, który Karol Nawrocki zapowiadał w czasie kampanii oraz zaprzysiężenia. Ważne jest także to, że dobre oceny jego pracy na poziomie 56 proc. były wyższe od 50,89 proc. głosów, które dały mu wyborcze zwycięstwo.

Czym zajmowała się pierwsza dama Marta Nawrocka?

Marta Nawrocka stworzyła własny program działalności społecznej. Jego główne tematy to bezpieczeństwo dzieci w internecie, walka z hejtem, profilaktyka zdrowotna, wspieranie osób z niepełnosprawnościami i pomoc młodym ludziom z mniejszych miejscowości. W listopadzie 2025 r. rozpoczęła akcję „Hejt? Nie, dziękuję!” oraz ogłosiła plan powołania Fundacji „Blisko Ludzkich Spraw”.

Pierwsza dama włączyła się do międzynarodowej inicjatywy „Fostering the Future Together”, rozpoczętej przez Melanię Trump. W marcu 2026 r. uczestniczyła w spotkaniu w Białym Domu, na które przyjechali przedstawiciele 45 państw i 28 firm oraz organizacji technologicznych. Rozmowa dotyczyła ochrony dzieci w świecie mediów społecznościowych, sztucznej inteligencji i szybko rozwijających się usług cyfrowych.

W Ankarze Marta Nawrocka spotkała się z małżonkami przywódców państw NATO i zapowiedziała międzynarodowy szczyt o bezpieczeństwie dzieci, który ma odbyć się w Warszawie. Zajmowała się także profilaktyką raka piersi, współpracowała ze środowiskiem Amazonek i wspierała bezpłatne badania mammograficzne. Odwiedzała miejsca pomagające osobom z niepełnosprawnościami, wśród nich Klinikę „Budzik dla Dorosłych”, Zakład Aktywności Zawodowej w Busku-Zdroju i ośrodek PSONI w Gdyni.

Wspólnie z królową Szwecji Sylwią odwiedziła Centrum Pomocy Dzieciom w Gdańsku, w którym młode ofiary przemocy mogą otrzymać wsparcie medyczne, psychologiczne i prawne. Podczas konferencji „Polka XXI wieku” mówiła natomiast o udziale kobiet w nauce, gospodarce, bezpieczeństwie oraz życiu publicznym. Te spotkania uzupełniały główne obszary jej działalności o promocję rozwiązań, które można stosować w całym kraju.

Jej działania objęły również pamięć historyczną i sport. Uczestniczyła w odsłonięciu pomnika ofiar obozu Ravensbrück, prowadziła warsztaty patriotyczne i spotykała się z powstańcami warszawskimi. Została też ambasadorem polskich starań o organizację piłkarskich mistrzostw Europy kobiet w 2029 r., wspierała reprezentację narodową oraz turnieje rozwijające piłkę nożną dziewcząt.

Dlaczego można mówić o udanym pierwszym roku?

Najważniejszym osiągnięciem jest stworzenie prezydentury, która sama proponuje rozwiązania. Dwadzieścia dwa projekty ustaw pokazują, że program wyborczy nie został odłożony po kampanii, lecz był realizowany od pierwszego dnia urzędowania. Ustawa o ochronie polskiej wsi dowiodła natomiast, że projekt wychodzący z Pałacu może zdobyć większość i stać się obowiązującym prawem.

Drugi sukces dotyczy bezpieczeństwa. Prezydent sprawnie uczestniczył w odpowiedzi na wtargnięcie rosyjskich dronów, wyznaczył cele rozwoju armii i zabiegał o zwiększanie sił NATO na wschodzie. W relacjach z USA uzyskał zapewnienie o pozostawieniu amerykańskich wojsk, zapowiedź kolejnych 5 tys. żołnierzy oraz rozpoczęcie poważnej rozmowy o nowej bazie.

Trzecim osiągnięciem jest wyraźna pozycja międzynarodowa. Zaproszenie Polski na G20, aktywność w Trójmorzu, kontakty z państwami regionu i własny program reformy Unii pokazały prezydenta, który nie ogranicza się do ceremonialnych podróży. Polityka zagraniczna miała służyć bezpieczeństwu, inwestycjom, energetyce i otwieraniu możliwości dla polskich firm.

Kolejnym wynikiem jest szerokie społeczne zaplecze urzędu. Siedemnaście rad, spotkania poza Warszawą, dialog ze związkami, przedsiębiorcami, samorządami i organizacjami społecznymi dały wielu środowiskom bezpośredni dostęp do Pałacu. Pierwsze miejsce w rankingu zaufania potwierdziło, że aktywność została zauważona i pozytywnie oceniona przez znaczną część społeczeństwa.

Sukces pierwszego roku ma również wymiar organizacyjny. Kancelaria musiała jednocześnie przygotowywać projekty prawne, obsługiwać setki nominacji, prowadzić konsultacje, organizować wizyty zagraniczne i reagować na nagłe zagrożenia. Mimo szerokiego zakresu zadań Pałac utrzymał wysokie tempo pracy od pierwszych dni kadencji do jej rocznicy.

Po roku Karol Nawrocki ma własny program, wyraźne priorytety i międzynarodowe kontakty, które mogą przynieść następne rezultaty. Część projektów nadal czeka na decyzje Sejmu, rozmowy o amerykańskiej bazie trwają, a zaproszenie na G20 nie oznacza jeszcze stałego członkostwa, jednak wszystkie te sprawy zostały realnie rozpoczęte. Udany pierwszy rok polega więc zarówno na osiągniętych wynikach, jak i na stworzeniu mocnego fundamentu dla pozostałej części kadencji.

Kazimierz Olejnik

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Warto przeczytać