Co jest najważniejszym wynikiem nowych badań?
Najprościej można go opisać za pomocą dwóch liczb. Działalność prezydenta Karola Nawrockiego dobrze ocenia 56 proc. ankietowanych, a pracę koalicji kierowanej przez Donalda Tuska źle podsumowuje 58 proc. pytanych. Pierwszy polityk otrzymuje więc przewagę opinii pozytywnych, podczas gdy drugi musi mierzyć się z przewagą głosów krytycznych.
Nie było to jedno pytanie, w którym respondenci wybierali między prezydentem a premierem. Oba pomiary przeprowadził jednak United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski w dniach 24–25 lipca 2026 r. Wykorzystano rozmowy telefoniczne CATI oraz ankiety internetowe CAWI, a badana próba liczyła 1000 osób z całego kraju.
Jak dokładnie Polacy ocenili rząd Donalda Tuska?
Negatywną opinię o pracy obecnej koalicji ma łącznie 58 proc. respondentów. W tej grupie 36,2 proc. wszystkich uczestników badania wybiera odpowiedź „zdecydowanie negatywnie”, a 21,8 proc. mówi „raczej negatywnie”. Dobrze o gabinecie wypowiada się 35,9 proc. pytanych, zaś 6,1 proc. nie potrafi go ocenić.
Po stronie ocen pozytywnych widać bardzo mało pełnego przekonania. Tylko 3,5 proc. badanych wystawia władzy ocenę „zdecydowanie pozytywną”, natomiast 32,4 proc. wskazuje wariant „raczej pozytywnie”. Oznacza to, że grupa zdecydowanych krytyków jest ponad dziesięć razy większa niż grupa osób bezwarunkowo zadowolonych z rządów.
Czy wyborcy koalicji nadal popierają premiera?
Tak, ale poparcie to jest przeważnie umiarkowane. Rząd otrzymuje dobre noty od 81 proc. sympatyków partii tworzących większość, przy czym 70 proc. odpowiada „raczej pozytywnie”, a jedynie 11 proc. „zdecydowanie pozytywnie”. Złą opinię ma 8 proc. tej grupy — 5 proc. wybiera ocenę raczej negatywną, a 3 proc. zdecydowanie negatywną — zaś 11 proc. nie udziela jednoznacznej odpowiedzi.
Te dane pokazują, że Donald Tusk wciąż utrzymuje własny obóz, jednak nie wywołuje w nim tak silnych pozytywnych emocji, jak jego przeciwnicy negatywnych. Dla przyszłości rządu ważne jest również to, że część jego wyborców nie ma sprecyzowanej oceny. Tacy ludzie mogą poprzeć koalicję ponownie, ale mogą też zostać w domu albo wybrać inną partię.
Jak rząd oceniają zwolennicy opozycji?
W tym elektoracie prawie nie ma obrońców gabinetu. Wśród wyborców PiS, Partii Razem, Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej aż 95 proc. wystawia rządowi złą notę. Odpowiedź zdecydowanie negatywną wskazuje 71 proc., raczej negatywną 24 proc., raczej pozytywną tylko 3 proc., a brak zdania deklaruje 2 proc.
Podobny obraz widać wśród sympatyków dwóch ugrupowań konfederackich. Krytyka sięga tam 94 proc., na co składa się 60 proc. odpowiedzi zdecydowanych oraz 34 proc. umiarkowanych. Raczej dobrą ocenę wybiera 2 proc., a pozostałe 4 proc. nie ma wyrobionego poglądu.
Dlaczego tak ważni są wyborcy spoza głównych bloków?
To oni mogą przesądzić o wyniku kolejnych wyborów. W grupie nazwanej w badaniu „pozostałymi wyborcami” źle o rządzie mówi 62 proc. ankietowanych. Ocenę raczej negatywną wybiera 39 proc., zdecydowanie negatywną 23 proc., natomiast raczej dobrą 32 proc.
Nie można więc wyjaśnić słabego wyniku Donalda Tuska wyłącznie niechęcią ludzi od dawna związanych z prawicą. Krytyka przekroczyła granice partyjnych obozów i dotarła do osób niezdecydowanych, niegłosujących albo szukających nowej politycznej reprezentacji. Bez odzyskania przynajmniej części tej grupy koalicji trudno będzie utrzymać większość w 2027 r.
Skąd bierze się tak słaba ocena gabinetu?
Sondaż podaje wynik, ale nie zawiera pełnej listy powodów niezadowolenia. Pomagają je zrozumieć wcześniejsze badania. W lutym 2026 r. niezadowolenie z Donalda Tuska jako szefa rządu wyrażało 54 proc. respondentów, jego politykę gospodarczą krytykowało 53 proc., a rezultaty całego gabinetu źle oceniało 52 proc.
Jednym z problemów jest brak kilku sukcesów, które byłyby łatwe do zauważenia i zapamiętania. Piotr Zaremba pisał we „Wszystko co Najważniejsze” o słabej wspólnej agendzie koalicji oraz o jej trudnościach programowych i administracyjnych. Wyborcy słyszą o sporach między partnerami, winie poprzedników i przeszkodach prawnych, ale chcą przede wszystkim wiedzieć, co rząd poprawił w ich codziennym życiu.
Drugą przyczyną może być zmęczenie ciągłym konfliktem. Małgorzata Golińska zwracała uwagę, że władza często próbuje skupiać uwagę społeczeństwa na zagrożeniu ze strony przeciwników. Taki sposób działania mobilizuje najbardziej wiernych zwolenników, lecz nie wystarcza osobom oczekującym rozwiązań w ochronie zdrowia, mieszkalnictwie, finansach publicznych czy kosztach utrzymania.
Czy porażka Rafała Trzaskowskiego była ostrzeżeniem dla Tuska?
Wyniki badania wykonanego po wyborach prezydenckich sugerowały, że tak. Jako główną wadę kampanii Rafała Trzaskowskiego 21,5 proc. respondentów wskazało nadmiar ataków na konkurentów i niedostatek własnych pomysłów. Zbyt silne uzależnienie kandydata od Donalda Tuska wybrało 18,3 proc., brak jasnego stanowiska w ważnych sprawach 16 proc., a działania premiera i jego gabinetu 15,5 proc.
Kolejne 13,2 proc. badanych wskazało wizerunek polityka z dużego miasta, który nie rozumie problemów mniejszych miejscowości. Odpowiedzi nie umiało udzielić 13,1 proc., zaś zaledwie 6,7 proc. stwierdziło, że kampania nie miała słabych stron. Był to sygnał, że marka Donalda Tuska nie tylko nie pomaga wszystkim kandydatom jego obozu, ale w części społeczeństwa może być dla nich obciążeniem.
Jakie oceny otrzymał Karol Nawrocki?
Po pierwszych dwunastu miesiącach urzędowania dobrą opinię o prezydencie ma 56 proc. Polaków. Ocenę zdecydowanie pozytywną wybiera 33 proc., a raczej pozytywną 23 proc. Krytycy stanowią 40,5 proc. próby — 29,7 proc. wypowiada się zdecydowanie negatywnie, 10,8 proc. raczej negatywnie — natomiast niezdecydowanych jest 3,5 proc.
Wśród wyborców opozycji aprobata dla Karola Nawrockiego dochodzi do 94 proc. Zdecydowanie dobrze ocenia go 66 proc., raczej dobrze 28 proc., raczej źle 4 proc., zdecydowanie źle 1 proc., a zdania nie ma również 1 proc. Oznacza to, że prezydent zachował niemal całe zaplecze, które pomogło mu wygrać wybory.
Jeszcze wyższe wyniki notuje wśród zwolenników Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej. Pozytywną opinię ma łącznie 97 proc. z nich, w tym 62 proc. zdecydowanie i 35 proc. raczej dobrą. Krytyczne odpowiedzi wynoszą 2 proc. w wariancie umiarkowanym oraz 1 proc. w wariancie zdecydowanym, a osób bez zdania w tej grupie nie odnotowano.
Czy Nawrocki przekonuje ludzi spoza prawicy?
Najciekawsza odpowiedź pochodzi od wyborców nieprzypisanych do rządu lub opozycji. W tej części badania 58 proc. dobrze podsumowuje pracę prezydenta, w tym 23 proc. zdecydowanie, a 35 proc. raczej pozytywnie. Złą opinię ma 36 proc. — 20 proc. raczej negatywną i 16 proc. zdecydowanie negatywną — zaś 6 proc. nie zajmuje stanowiska.
Porównanie jest bardzo niekorzystne dla gabinetu. Wśród tych samych „pozostałych wyborców” Karol Nawrocki ma 58 proc. dobrych ocen, podczas gdy rząd Donalda Tuska otrzymuje 62 proc. ocen złych. Prezydent dociera więc do części politycznego środka, którą koalicja obecnie traci.
Nie zmienia to faktu, że sympatycy władzy są bardzo niechętni Karolowi Nawrockiemu. W tym elektoracie nikt nie wybrał oceny zdecydowanie pozytywnej, 7 proc. wskazało odpowiedź raczej dobrą, a 89 proc. wyraziło krytykę — 77 proc. zdecydowaną i 12 proc. umiarkowaną. Pozostałe 4 proc. nie miało zdania.
Co wyborcy cenią w prezydencie?
Badania CBOS wskazywały przede wszystkim na jego stanowczość, własne przekonania, przywiązanie do tradycji i wartości narodowych oraz jasną wizję państwa. Karol Nawrocki jest łatwy do odczytania nawet dla osób, które się z nim nie zgadzają. Donald Tusk kieruje natomiast koalicją kilku partii, przez co jej wspólny cel jest dla wielu odbiorców mniej widoczny.
Znaczenie ma również aktywność prezydenta. Do 30 lipca 2026 r. przedstawił on 22 projekty ustaw, podpisał 255 ustaw, a 41 nie podpisał. Zatwierdził zatem 86,1 proc. aktów uwzględnionych w tym zestawieniu, natomiast weto zastosował wobec 13,9 proc.
Czy koalicja Donalda Tuska może stracić władzę?
Większość respondentów uważa taki scenariusz za prawdopodobny. W innym lipcowym badaniu 58,3 proc. Polaków przewidywało, że obecna koalicja nie wygra następnych wyborów. Odpowiedź „zdecydowanie nie” wybrało 31,3 proc., a „raczej nie” 27 proc.
W ponowne zwycięstwo obozu władzy wierzyło tylko 22,9 proc. uczestników sondażu. Pełne przekonanie o sukcesie deklarowało 7,2 proc., ostrożny optymizm 15,7 proc., natomiast 18,8 proc. nie potrafiło wskazać odpowiedzi. To nie jest prognoza wyniku głosowania, ale wyraźny znak, że rząd utracił opinię politycznego faworyta.
Co wyniki oznaczają przed wyborami w 2027 roku?
Karol Nawrocki rozpoczyna kolejny rok kadencji jako polityk dobrze oceniany przez większość społeczeństwa. Donald Tusk ma większość w Sejmie, ale większość ankietowanych źle ocenia pracę jego koalicji. Rząd nadal może odwrócić ten układ, lecz potrzebuje konkretnych rezultatów, a nie tylko skuteczniejszego przekazu.
Największym wyzwaniem będzie odzyskanie osób spoza głównych obozów. Dziś to właśnie wśród nich prezydent uzyskuje 58 proc. opinii pozytywnych, a gabinet premiera 62 proc. negatywnych. Jeżeli podobne nastroje utrzymają się do 2027 r., mogą mieć większe znaczenie niż mobilizacja najbardziej wiernych zwolenników poszczególnych partii.
Kazimierz Olejnik

















