Michel Platini

Michel Platini rozpoczyna nową batalię o dobre imię

Podziel się
Twitter
Email
Drukuj
Michel Platini wraca do konfliktu z FIFA, wspomina największe mecze kariery i wyjaśnia, dlaczego coraz mniej interesuje go współczesna piłka nożna.

Był gwiazdą reprezentacji Francji, trzy razy z rzędu zdobywał Złotą Piłkę, a później stanął na czele europejskiego futbolu. Michel Platini przez dekadę walczył jednak przede wszystkim o oczyszczenie swojego nazwiska. W wywiadzie dla „Journal du Dimanche” opowiada o źródłach swojej piłkarskiej wielkości, najtrudniejszym okresie życia oraz sporcie, który zmienił się tak bardzo, że nie jest już pewien, czy chciałby w nim grać.

Dlaczego Michel Platini ponownie znalazł się w centrum uwagi?

Bezpośrednim powodem rozmowy z „Journal du Dimanche” jest przygotowany przez Canal+ serial dokumentalny przedstawiający drogę jednego z najwybitniejszych francuskich piłkarzy. Spotkanie odbywa się w Bistrot de Nino w Cassis, restauracji prowadzonej przez Platiniego i jego córkę. Były prezydent UEFA mieszka w tej nadmorskiej miejscowości od 2021 roku, pozornie daleko od konfliktów, które przez lata rozgrywały się w gabinetach najważniejszych organizacji piłkarskich.

Platini chciałby, aby ponownie mówiono o nim przede wszystkim jako o sportowej legendzie. Przez ostatnią dekadę jego nazwisko pojawiało się jednak częściej w relacjach z sal sądowych niż w opowieściach o dawnych meczach. Serial Canal+ daje mu okazję do odzyskania własnej biografii i przypomnienia, że historia „Króla Michela” zaczęła się na długo przed objęciem przez niego najważniejszych stanowisk w UEFA.

W chwili publikacji wywiadu Francuz ponownie podejmuje działania prawne. Składa zawiadomienie przeciwko Gianniemu Infantino, obecnemu prezydentowi FIFA i swojemu dawnemu współpracownikowi, oskarżając go o płatną protekcję oraz fałszywe doniesienie. Platini nie zamierza więc zamknąć sprawy, która przekreśliła jego szanse na przejęcie kierownictwa nad światową federacją.

Dlaczego nie chce wybaczyć ludziom związanym ze sprawą FIFA?

Postępowanie dotyczyło pieniędzy wypłaconych Platiniemu za pracę doradczą wykonaną dla ówczesnego prezydenta FIFA Seppa Blattera. Przez kolejne lata Francuz przekonywał, że wypłata była zgodna z wcześniejszymi ustaleniami, a zarzuty korupcyjne są bezpodstawne. Ostatecznie szwajcarskie sądy oczyściły go z oskarżeń, lecz korzystne rozstrzygnięcie przyszło dopiero po dziesięciu latach.

Najdotkliwsze konsekwencje nie ograniczały się do utraty funkcji w międzynarodowym futbolu. Długie postępowanie obciążyło również rodzinę Platiniego i na lata zdominowało jego publiczny wizerunek. Pytany przez dziennikarzy, czy potrafi przebaczyć ludziom, których obarcza odpowiedzialnością za tę sytuację, odpowiada przecząco.

W jego wypowiedziach nie ma jednak wyłącznie rozgoryczenia. Widać także wyraźną próbę oddzielenia sprawy FIFA od całego wcześniejszego życia. Platini nie chce, aby dziesięć lat sporów przysłoniło drogę rozpoczętą na niewielkich boiskach Lotaryngii, a następnie prowadzącą przez Nancy, Saint-Étienne i Turyn na szczyt europejskiej piłki.

W jaki sposób Michel Platini nauczył się przewidywać grę?

Przyszły kapitan reprezentacji Francji dorastał w robotniczej rodzinie włoskiego pochodzenia. Jego pierwszym przewodnikiem po futbolu był ojciec Aldo, przez wiele lat szkolący młodych zawodników w Jœuf. Znaczenie tej postaci dla miejscowej społeczności pozostaje tak duże, że kompleks sportowy, na którym rozpoczynał grę Michel, otrzymał właśnie imię Alda Platiniego.

Ważną lekcję młody zawodnik odebrał również podczas spotkania rozgrywanego w Metz. Obserwował wówczas László Kubalę, który skierował piłkę do partnera, zanim spojrzał w stronę, w którą zamierzał podać. Platini pojął wtedy, że najwybitniejsi gracze nie tylko reagują na sytuację, ale potrafią przewidzieć jej kolejną fazę.

Ćwiczenie tej umiejętności stało się jego obsesją. Nawet podczas codziennych spacerów próbował odgadywać, w jaki sposób będą poruszały się samochody. Na boisku podobne myślenie pozwalało mu dostrzegać wolną przestrzeń wcześniej od przeciwników i posyłać piłkę tam, gdzie po chwili pojawiał się jego partner.

Pełnię możliwości pokazał po przejściu do Juventusu. Początkowo musiał odnaleźć się w szatni wypełnionej włoskimi mistrzami świata, gdzie odpowiedzialność za niepowodzenia najłatwiej było przypisać nielicznym cudzoziemcom. Z czasem stał się jednak najważniejszą postacią zespołu, a trzy Złote Piłki zdobyte kolejno w latach 1983, 1984 i 1985 potwierdziły jego dominację w europejskim futbolu.

Dlaczego półfinał w Sewilli był dla niego ważniejszy od zwycięstwa?

Największy sukces reprezentacyjny Platini odniósł podczas mistrzostw Europy w 1984 roku. Francuzi zdobyli wówczas pierwsze wielkie trofeum w historii swojej drużyny narodowej, a jej kapitan strzelił dziewięć goli. Żaden inny turniej nie przyniósł mu równie spektakularnego indywidualnego wyniku.

Mimo to najsilniejsze emocje Platini wiąże z meczem, którego Francja nie wygrała. W półfinale mundialu w 1982 roku jego zespół prowadził z RFN 3:1 po rozpoczęciu dogrywki, lecz pozwolił rywalom doprowadzić do remisu i odpadł po serii rzutów karnych. Spotkanie w Sewilli stało się jednym z największych dramatów w historii francuskiej piłki.

Wspomnienie tamtego wieczoru pokazuje, że futbolista nie mierzy własnej przeszłości wyłącznie liczbą zdobytych pucharów. Porażka może pozostać silniejsza od triumfu, jeżeli w ciągu jednego meczu zawodnik przechodzi od nadziei przez niemal pewne zwycięstwo aż po ostateczne rozczarowanie. Platini przyznaje, że żadne inne 90 minut nie wywołało w nim takiej intensywności przeżyć.

Dlaczego Michel Platini odsunął się od współczesnego futbolu?

Karierę zakończył już w wieku 32 lat, uznając, że zabrakło mu energii potrzebnej do dalszego występowania na najwyższym poziomie. Niedługo później powierzono mu reprezentację Francji, którą prowadził od 1988 do 1992 roku. Z perspektywy czasu ocenia, że funkcja selekcjonera nie odpowiadała jego charakterowi.

Inaczej było z działalnością organizacyjną. Platini współtworzył mistrzostwa świata we Francji w 1998 roku, a następnie kierował UEFA, łącząc znajomość futbolu z umiejętnością budowania politycznego poparcia. Afera wokół rozliczeń z Blatterem zatrzymała jego marsz po prezydenturę FIFA i ostatecznie wypchnęła go poza oficjalne struktury piłkarskie.

Obecnie dawny mistrz obserwuje ten sport z coraz mniejszym zainteresowaniem. Nie podoba mu się ingerencja systemu VAR, zwiększanie liczby zmian, gwałtowna komercjalizacja rozgrywek ani czynienie globalnych celebrytów z coraz młodszych graczy. Przyznaje nawet, że w dzisiejszych warunkach mógłby nie zdecydować się na zawodową karierę.

Nie oznacza to całkowitego pożegnania z futbolem. Platini zapewnia, że przygotowuje przedsięwzięcie, które ma przynieść piłce nożnej coś wartościowego, choć nie zdradza jego charakteru. Jedno zastrzeżenie formułuje jednoznacznie: nie zamierza wracać do żadnej oficjalnej instytucji. Po latach spędzonych na boisku i w gabinetach chce działać na własnych zasadach.

Kazimierz Olejnik

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Warto przeczytać