Zwycięstwo odniesione w sierpniu 1920 roku zdecydowało nie tylko o przetrwaniu odrodzonego państwa polskiego. Powstrzymało również próbę przeniesienia rewolucji bolszewickiej do krajów Europy Zachodniej. Prof. Wojciech Roszkowski przekonuje, że właśnie w tym szerszym, cywilizacyjnym wymiarze należy dziś odczytywać znaczenie Bitwy Warszawskiej.
Bitwa Warszawska zajmuje w polskiej pamięci miejsce szczególne, jednak poza Polską nadal pozostaje wydarzeniem znacznie mniej rozpoznawalnym niż inne przełomowe starcia XX wieku. Tymczasem rozstrzygnięcie walk na przedpolach Warszawy miało wpływ na polityczną przyszłość całego kontynentu.
W rozmowie Moniki Odrobińskiej z prof. Wojciechem Roszkowskim, opublikowanej przez tygodnik „Idziemy”, historyk przedstawia rok 1920 jako moment konfrontacji dwóch przeciwstawnych wizji Europy. Po jednej stronie znajdowała się odbudowująca swoją państwowość Polska, po drugiej zaś Rosja bolszewicka, dla której opanowanie Warszawy miało otworzyć drogę do dalszej ekspansji rewolucji.
Polska walczyła o coś więcej niż granice
Wojny polsko-bolszewickiej nie można sprowadzić wyłącznie do sporu terytorialnego między dwoma państwami powstającymi na gruzach dawnych imperiów. Dla bolszewików Polska była przeszkodą oddzielającą Rosję od rewolucyjnych środowisk w Niemczech i innych krajach europejskich. Samodzielne państwo polskie pozostawało sprzeczne z projektem politycznym, który zakładał przezwyciężenie narodów, własności i dotychczasowego porządku społecznego.
Prof. Wojciech Roszkowski zwraca uwagę, że ewentualne zajęcie Polski przez Armię Czerwoną oznaczałoby najprawdopodobniej likwidację tworzących się instytucji demokratycznych i rozpoczęcie przymusowej sowietyzacji kraju. Zapowiedzią takiego scenariusza był powołany w Białymstoku Tymczasowy Komitet Rewolucyjny Polski, który miał przejąć władzę po zwycięstwie wojsk Michaiła Tuchaczewskiego.
Przegrana pod Warszawą mogła więc zakończyć krótki okres polskiej niepodległości rozpoczęty w listopadzie 1918 roku. Zwycięstwo dało natomiast Rzeczypospolitej czas potrzebny do zbudowania administracji, szkolnictwa, armii oraz organizacji społecznych. Instytucje utworzone w dwudziestoleciu międzywojennym przetrwały następnie w ludzkiej pamięci i doświadczeniu zarówno niemiecką okupację, jak i powojenny komunizm.
Historycy są dziś zgodni, że Rosja Sowiecka zmierzała do podporządkowania Polski i przeniesienia rewolucji na pozostałą część kontynentu. Wojna rozpoczęła się już w pierwszych miesiącach 1919 roku, a Bitwa Warszawska była jej momentem kulminacyjnym, nie zaś samodzielnym i oderwanym od wcześniejszych wydarzeń epizodem.
Dlaczego Zachód nie rozumiał polskiej wojny
Europa Zachodnia wychodziła wówczas z doświadczenia I wojny światowej. Społeczeństwa Francji, Wielkiej Brytanii i innych państw były zmęczone ogromnymi stratami, kryzysem gospodarczym i trwającą przez cztery lata mobilizacją. Każdy kolejny konflikt na wschodzie kontynentu postrzegano przede wszystkim jako zagrożenie dla oczekiwanego pokoju.
Rosja bolszewicka była przy tym dla dużej części zachodniej opinii publicznej zjawiskiem słabo rozpoznanym. Rewolucyjne hasła równości i sprawiedliwości społecznej trafiały na podatny grunt, zwłaszcza w środowiskach robotniczych i wśród lewicowej inteligencji. Polska, która dopiero powróciła na mapę, nie zawsze była natomiast uznawana za trwały element europejskiego porządku.
Roszkowski przypomina, że ofensywę polsko-ukraińską przedstawiano niekiedy na Zachodzie jako przejaw polskiego imperializmu, podczas gdy działania Armii Czerwonej tłumaczono jako obronę rewolucji. W ten sposób bolszewicka propaganda potrafiła odwrócić znaczenie wydarzeń: agresor występował w roli obrońcy, a państwo walczące o utrzymanie niepodległości stawało się stroną odpowiedzialną za przedłużanie wojny.
Problemem była również niechęć części dawnych mocarstw do nowych państw Europy Środkowej i Wschodniej. Odrodzona Polska naruszała układ geopolityczny istniejący przed 1914 rokiem. Dla samych Polaków wojna była jednak konfliktem o prawo do posiadania własnego państwa, a nie abstrakcyjnym sporem między dwoma konkurencyjnymi projektami ustrojowymi.
Zwycięstwo armii i społeczeństwa
Sukces w Bitwie Warszawskiej był wynikiem współdziałania dowództwa, wojska, wywiadu i społeczeństwa. Plan obrony stolicy oraz kontruderzenia znad Wieprza wiąże się przede wszystkim z nazwiskami Józefa Piłsudskiego i szefa Sztabu Generalnego gen. Tadeusza Rozwadowskiego. Ważną rolę odegrali również gen. Władysław Sikorski, gen. Józef Haller oraz dowódcy poszczególnych związków operacyjnych.
O szczegółowy podział zasług toczyły się później spory polityczne i historyczne. Nie zmienia to faktu, że Wojsko Polskie, utworzone z formacji pochodzących z trzech dawnych państw zaborczych, zdołało przygotować i przeprowadzić jedną z najbardziej skutecznych operacji manewrowych tamtego okresu.
Nie mniej ważna była działalność polskiego radiowywiadu. Złamanie sowieckich szyfrów pozwoliło dowództwu poznawać rozkazy przeciwnika i lepiej oceniać rozmieszczenie jego sił.
Za frontem trwała wielka mobilizacja społeczna. Tworzono Armię Ochotniczą, budowano umocnienia, organizowano szpitale i aprowizację, zbierano pieniądze oraz wyposażenie. Do obrony państwa włączyli się przedstawiciele różnych warstw społecznych i środowisk politycznych. Rząd Obrony Narodowej Wincentego Witosa, z Ignacym Daszyńskim jako wicepremierem, stał się symbolem zdolności do zawieszenia sporów w sytuacji zagrożenia istnienia państwa.
Istotnym elementem tej historii pozostaje również sojusz Józefa Piłsudskiego z Symonem Petlurą. Oddziały Ukraińskiej Republiki Ludowej walczyły u boku Wojska Polskiego, a obrona Zamościa pod dowództwem płk. Marka Bezruczki należała do ważnych wydarzeń wojny.
Znaczenie Bitwy Warszawskiej dla Europy
Najważniejsza teza prof. Wojciecha Roszkowskiego dotyczy cywilizacyjnego wymiaru polskiego zwycięstwa. Bolszewizm nie był bowiem jedynie odmienną koncepcją zarządzania państwem. Zakładał zburzenie istniejącego porządku prawnego, politycznego, społecznego i religijnego oraz zastąpienie go systemem opartym na monopolu jednej partii i przemocy rewolucyjnej.
Bitwa Warszawska zatrzymała ten projekt w chwili, gdy znaczna część Europy była osłabiona, a w Niemczech, na Węgrzech i w innych krajach działały silne ruchy rewolucyjne. Nie sposób z całkowitą pewnością rozstrzygnąć, jak daleko dotarłaby Armia Czerwona po ewentualnym upadku Warszawy. Można jednak stwierdzić, że zwycięstwo Polski pozbawiło bolszewików możliwości wykorzystania militarnego sukcesu do wsparcia rewolucji na Zachodzie.
Dlatego Bitwa Warszawska bywa określana jako jedno z decydujących starć w historii świata. Określenie to upowszechnił brytyjski dyplomata Edgar Vincent D’Abernon. Niezależnie od sporów dotyczących takiej klasyfikacji nie ulega wątpliwości, że w sierpniu 1920 roku ważyły się losy polskiej państwowości, a zarazem kształt polityczny znacznej części Europy.
Rozmowa z prof. Wojciechem Roszkowskim przypomina, że znaczenie wielkich bitew nie wyczerpuje się w liczbie żołnierzy, ruchach dywizji i decyzjach dowódców. Rozstrzygają one czasami o tym, jakie instytucje, idee i formy życia zbiorowego będą mogły przetrwać. W sierpniu 1920 roku Polska obroniła własną niepodległość, ale skutki tego zwycięstwa sięgnęły daleko poza jej granice.
Kazimierz Olejnik

















