ryzyko inflacji w 2027 roku

Ryzyko inflacji w 2027 roku jest większe niż sugeruje jedna liczba

Podziel się
Twitter
Email
Drukuj
Ryzyko inflacji w 2027 roku wymaga spojrzenia poza centralny wynik 3,2 proc. Wrześniowa ankieta ekspertów przypisuje 41 proc. prawdopodobieństwa inflacji ponad 3,5 proc., a jej 90-procentowy przedział obejmuje poziomy od 0,6 do 7,3 proc.

Jedna prognoza inflacji może wyglądać jak precyzyjna odpowiedź, choć w rzeczywistości streszcza wiele rozbieżnych przewidywań. W ankiecie profesjonalnych prognostów przeprowadzonej we wrześniu 2026 roku przez NBP środkowa wartość zagregowanego rozkładu dla 2027 roku wynosi 3,2 proc., a szeroki przedział możliwych wyników sięga od 0,6 do 7,3 proc. Zrozumienie tej różnicy pozwala ocenić, dlaczego wynik mieszczący się w paśmie odchyleń od celu może współistnieć z istotnym ryzykiem ponownego nasilenia wzrostu cen.

Co ankieta mówi o ryzyku inflacji w 2027 roku?

Wyniki rundy prowadzonej od 10 do 23 września rozdzielają trzy scenariusze średniorocznej inflacji, przypisując 49 proc. prawdopodobieństwa przedziałowi 1,5–3,5 proc., 41 proc. wartościom wyższym od 3,5 proc. i 10 proc. poziomom niższym od 1,5 proc. W głównej części opracowania zestawiono 22 indywidualne prognozy centralne, a wynik grupowy powstaje z agregacji indywidualnych rozkładów prawdopodobieństwa. Informacje o badaniu i publikowanych rundach udostępnia katalog Ankiety Makroekonomicznej NBP, dzięki któremu można odróżnić to źródło od innych prognoz gospodarczych.

Cel inflacyjny polskiego banku centralnego został ustalony na 2,5 proc., z symetrycznym przedziałem odchyleń o jeden punkt procentowy, a jego charakter jest średniookresowy. Z tego powodu inflacja na poziomie 3,2 proc. znajduje się wewnątrz pasma, lecz przewyższa sam cel o 0,7 punktu procentowego. Różnicę między celem a dopuszczanym odchyleniem wyjaśnia materiał NBP o celu polityki pieniężnej, co jest szczególnie przydatne przy interpretowaniu prawdopodobieństwa inflacji powyżej 2,5 proc., oszacowanego na 75 proc. dla 2027 roku.

Dlaczego eksperci podają jednocześnie 3,0 i 3,2 proc.?

Wartość 3,0 proc. jest medianą indywidualnych prognoz centralnych inflacji na przyszły rok, natomiast 3,2 proc. stanowi medianę rozkładu uzyskanego po połączeniu prognoz probabilistycznych. Pierwsza miara porządkuje centralne wskazania uczestników, druga uwzględnia również ich ocenę tego, jak duże jest prawdopodobieństwo różnych odchyleń od wskazania środkowego. Ponieważ są to odrębne obliczenia, ich wyniki mogą się różnić, a rozpiętość indywidualnych prognoz centralnych od 2,6 do 5,0 proc. dodatkowo pokazuje brak pełnej zgodności ocen.

Przedział 2,5–3,9 proc. na 2027 rok obejmuje środkową połowę zagregowanego rozkładu, podczas gdy zakres 0,6–7,3 proc. wyznacza jego 5. i 95. centyl. Oznacza to, że szerszy przedział obejmuje 90 proc. prawdopodobieństwa przypisanego scenariuszom, a pozostała część leży poza jego granicami. Dodatkowe materiały o różnych źródłach przewidywań publikuje NBP w dziale oczekiwań i prognoz inflacji, pomocnym przy porównywaniu miar, które w skrótowych relacjach bywają traktowane zamiennie.

Czy słabszy wzrost oznacza recesję i szybkie obniżki stóp?

Ankietowy scenariusz centralny zakłada dodatnią dynamikę PKB we wszystkich trzech latach, na poziomie 3,6 proc. w 2026 roku, 3,0 proc. w 2027 roku i 2,8 proc. w 2028 roku. Mniejsza dynamika oznacza w takim ujęciu wolniejszy przyrost gospodarki, a nie zmniejszenie jej rozmiaru, choć ścieżka centralna nie wyklucza innych wyników. Przy późniejszej weryfikacji tych przewidywań można korzystać z danych gospodarczych i finansowych GUS w systemie SDDS, obejmujących między innymi rachunki narodowe oraz wskaźniki cen.

W przypadku stopy referencyjnej grupowa prognoza przeciętnego poziomu rocznego wskazuje 3,79 proc. w 2026 roku, 3,75 proc. w 2027 roku oraz 3,45 proc. w 2028 roku. Równocześnie 90-procentowy przedział dla 2027 roku obejmuje wartości od 1,69 do 5,68 proc., więc zakres uwzględnianych scenariuszy jest dużo szerszy niż sugerowałoby porównanie trzech liczb centralnych. Oczekiwania uczestników nie wiążą RPP, której zadania i instrumenty opisuje dział polityki pieniężnej NBP, a roczna średnia nie wskazuje stopy obowiązującej w konkretnym dniu.

Co zmieniło się między kolejnymi rundami badania?

Porównanie prognoz odnoszących się do okresu odległego o cztery kwartały pokazuje przesunięcie oczekiwań ku wyższej inflacji i mniejszej dynamice produkcji. W grudniu 2025 roku prognoza inflacji w takim horyzoncie wynosiła 2,6 proc., w czerwcu 2026 roku 2,9 proc., a we wrześniu 3,2 proc., przy równoległym obniżeniu przewidywanego wzrostu PKB z 3,5 do 3,1 i 2,8 proc. Ponieważ horyzont przesuwa się razem z datą ankiety, wartości te opisują następujące po sobie przyszłe kwartały, zaś ostatnia para dotyczy III kwartału 2027 roku.

Zmieniła się również ocena szans na inflację w paśmie 1,5–3,5 proc. za cztery kwartały, z 75 proc. w grudniowej rundzie do 63 proc. w czerwcowej i 50 proc. we wrześniowej. Dla okresu odległego o osiem kwartałów środkowa prognoza inflacji pozostaje na 2,7 proc., ale rozstęp między 5. a 95. centylem zwiększył się z 5,3 punktu procentowego w grudniu do 7,6 punktu we wrześniu. Taka kombinacja pokazuje, że stabilność wartości centralnej może towarzyszyć rozszerzaniu zakresu wyników uznawanych za możliwe.

Na jakich założeniach opierają się perspektywy do 2028 roku?

Mediany dodatkowych odpowiedzi przewidują spadek nominalnej dynamiki wynagrodzeń z 6,0 przez 5,4 do 5,1 proc., przy bezrobociu rejestrowanym wynoszącym odpowiednio 5,9, 5,8 i 5,8 proc. W tym samym porządku lat cena ropy Brent ma kształtować się na poziomie 91, 85 i 78 dolarów za baryłkę, a kurs EUR/PLN na 4,29, 4,30 i 4,30. Oczekiwany wzrost PKB strefy euro zwiększa się natomiast z 1,0 do 1,2 i 1,4 proc., co tworzy tło dla krajowych scenariuszy, ale nie gwarantuje ich realizacji.

Dalsza normalizacja inflacji pozostaje elementem prognozy, skoro jej centralna wartość na 2028 rok wynosi 2,7 proc., a średnio w latach 2026–2030 sięga 2,9 proc. Nawet dla 2028 roku prawdopodobieństwo przekroczenia celu 2,5 proc. wynosi jednak 56 proc., a więc utrzymuje się nieznacznie powyżej połowy. Do oceny kolejnych miesięcy potrzebne będą zarówno dane o rzeczywistej gospodarce, jak i następne rundy ankiety, pozwalające sprawdzić, czy maleje nie tylko prognoza centralna, lecz także przypisywana wysokiej inflacji część ryzyka.

Liczby wykorzystane w materiale pochodzą z przekazanego opracowania wyników AM NBP, nr 3/2026; odsyłacze do NBP i GUS prowadzą do katalogów badań, danych oraz objaśnień metodologicznych.

Kazimierz Olejnik

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Warto przeczytać