Zrzut ekranu (340)

USA przejęły strony internetowe irańskich portali informacyjnych

Podziel się
Twitter
Email
Drukuj
Portale internetowe grup informacyjnych Press TV i Al-Alam, kontrolowanych przez Iran, zostały przejęte przez rząd Stanów Zjednoczonych. Władze Iranu uznały, że takie działania USA nie są korzystne dla negocjacji umowy nuklearnej.

Strony internetowe mediów informacyjnych Iranu zostały przejęte przez rząd Stanów Zjednoczonych z powodu naruszania sankcji, które USA nałożyło na Iran. Jeden z zapisów mówi o zakazie obejmującym firmy i organizacje w USA prowadzenia interesów z Iranem. Jak wynika z oświadczeń publikowanych na zajętych stronach, amerykańskie organy ścigania przejęły strony internetowe dwóch kontrolowanych przez państwo irańskich grup informacyjnych Press TV i Al-Alam, a także kanału telewizyjnego Al-Masirah Jemenu Huthis. Radiofonia Islamskiej Republiki Iranu (IRIB) poinformowała, że ​​przejęto również inne domeny internetowe, w tym Palestine-Al Youm, nadawcę kierowanego przez Palestyńczyków, oraz arabskojęzyczny kanał religijny i kulturalny. Zablokowane zostały również portale powiązane ze wspieranymi przez Iran grupami w Iraku i Hezbollahem oraz libańską frakcją wojskowo-polityczną. Media, które zostały przejęte przez amerykańskie organy ścigania, poinformowały, że nie dostarczono im wyjaśnień decyzji.

IRIB oskarżył Stany Zjednoczone o tłumienie wolności słowa i połączenie sił z Izraelem i Arabią Saudyjską w celu zablokowania mediów proopornych ujawniających zbrodnie sojuszników USA w regionie. Dodatkowo Teheran wydał oświadczenie, w którym uznał, że takie działania Stanów Zjednoczonych nie są „konstruktywne” dla trwających rozmów ws. umowy nuklearnej. Dyrektor biura prezydenta Iranu – Mahmoud Vaezi – potępił przejęcie stron i poinformował, że Iran stara się użyć międzynarodowych i prawnych środków, aby zanegować działania USA. Departament Stanu USA odmówił komentarza w sprawie.

Źródło: AFP
foto: Press TV / presstv.com

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Warto przeczytać