Spotkanie Antony’ego Blinkena z Ngodupem Dongchungiem, przedstawicielem Centralnej Administracji Tybetańskiej (CTA), według komentatorów może doprowadzić do sprzeciwu Chin, które zajęły Tybet w 1950 r., uznając Dalajlamę za separatystę.
Spotkanie dyplomatów jest najważniejszym kontaktem Stanów Zjednoczonych z tybetańskim przywództwem od czasu spotkania Dalajlamy z prezydentem Barackiem Obamą w Waszyngtonie w 2016 r. W ostatnich miesiącach organizacje CTA i organizacje tybetańskie na uchodźstwie zyskały wsparcie międzynarodowe w związku z rosnącą krytyką Chin w związku z ich nieprzestrzeganiem praw człowieka. W grudniu Kongres USA uchwalił ustawę o polityce i wsparciu dla Tybetu, która wzywa Tybetańczyków do wyboru następcy Dalajlamy i ustanowienia konsulatu USA w stolicy Tybetu, Lhasie.
Podczas wizyty w Indiach, Blinken spotkał się z przedstawicielami rządu, w tym z ministrem spraw zagranicznych Subrahmanyamem Jaishankarem oraz premierem Narendrą Modi. Dyplomaci Indii i Stanów Zjednoczonych zobowiązali się do rozszerzenia wielostronnego partnerstwa w dziedzinie bezpieczeństwa, podkreślając konieczność pogłębienie więzi między krajami w związku z rosnącymi wpływami Chin w regionie. Blinken nie ukrywał również, że USA pragnie pomocy Indii w polityce wobec Chin.
– Niewiele jest relacji na świecie, które są ważniejsze niż te między Stanami Zjednoczonymi a Indiami. Jesteśmy dwiema wiodącymi demokracjami na świecie, a nasza różnorodność napędza naszą narodową siłę – powiedział Blinken na wspólnej konferencji prasowej.

















