„To wzruszający moment, po wielu latach dyskusji, często sporów, różnych prób, które często się nie udawały, dokonujemy otwarcia gazociągu, który był polskim marzeniem, tych, którzy mieli wizję wzmocnienia niezależności naszego kraju” – mówił podczas uroczystości prezydent Andrzej Duda.
„Mało kto spodziewał się, że uda się tę inwestycję zakończyć w terminie. Ja sam miałem wiele wątpliwości, ale się udało. Gazociąg będzie dostarczał gaz dla Polski, w obecnej bardzo trudnej sytuacji – dodał prezydent.
Od 1 października gazociągiem popłynie do Polski gaz ze złóż na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Komisja Europejska poinformowała, że Baltic Pipe zwiększy dywersyfikację importu gazu w Europie Środkowo-Wschodniej, a także krajach bałtyckich poprzez otwarcie nowego szlaku z Morza Północnego do UE.
„Kryzys energetyczny jest naszym największym wyzwaniem i musimy temu wyzwaniu wszyscy stawić czoło„
Terje Aasland, minister energii i ropy Norwegii podczas uroczystości otwarcia gazociągu Baltic Pipe przypominał, że zdolności przesyłowe gazociągu sięgają 10 mld metrów sześciennych błękitnego paliwa rocznie w kierunku Polski. Dodał, że gazociąg wzmacnia Polskę, Skandynawię i inne kraje w regionie pod względem bezpieczeństwa energetycznego.
„W obecnej sytuacji energetycznej, musimy doprowadzić do partnerów w Europie możliwie największą ilość gazu. Spółki gazowe na norweskim Szelfie Kontynentalnym pracują codziennie przy maksymalnych zdolnościach. W roku 2022 na szelfie zwiększono produkcję o 8 proc. i robimy wszystko co w naszej mocy, by upewnić się że produkcja pozostanie na tak wysokim poziomie” – podkreślił minister Aasland.
„Putin stara się zdestabilizować Europę, podzielić nas wewnętrznie, ale to się nie uda. (…) Kryzys energetyczny jest naszym największym wyzwaniem i musimy temu wyzwaniu wszyscy stawić czoło” – dodał.

















