Po tym, jak samolot linii Ryanair (23 maja, lot z Aten do Wilna) został zmuszony do lądowania przez władze Białorusi w Mińsku, aresztowani zostali Roman Protasiewicz – opozycyjny dziennikarz – i jego partnerka Sofia Sapiega. Prawdopodobnie do tej pory Protasiewicz znajdował się w mińskim areszcie nr 1, a Sapiega w areszcie Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego (KGB). Jak poinformowało w piątek BBC – oboje zostali przeniesieni do aresztu domowego.
Protasiewicz przebywa obecnie w wynajętym mieszkaniu w Mińsku – poinformował jego ojciec, Dmitrij Protasiewicz, w rozmowie z BBC. Sapiega została przeniesiona do innego, wynajmowanego mieszkania – co potwierdza Ambasada Rosji.
– Fakt, że Roman i Sofia zostali przeniesieni do aresztu domowego i nie są już w celach, jest dobrą wiadomością – napisała w oświadczeniu liderka opozycji – Swietłana Cichanouska, dodając, że areszt domowy nie oznacza wolności… Pozostają zakładnikami.
Dmitrij Protasiewicz w rozmowie z BBC twierdzi, że jego syn i Sapiega nadal są pod pełną kontrolą władz, a oskarżenia nie zostały wycofane. Roman Protasiewicz jest oskarżony o organizowanie masowych zamieszek i grozi mu do 15 lat więzienia. Sapiega została oskarżona o wywołanie zamętu na formach internetowych. Ich zwolennicy twierdzą, że oskarżenia są fałszywe i nie ufają zeznaniom wideo, do których nagrania – jak twierdzą – więźniowie zostali zmuszeni.

















