Giorgia Meloni nie pojechała do Kijowa
Premier Włoch uczestniczyła w spotkaniu koalicji chętnych zdalnie. W wydanym później komunikacie jej kancelaria zapowiedziała przekazanie Ukrainie generatorów mających zabezpieczyć funkcjonowanie infrastruktury energetycznej.
W tym samym czasie Giorgia Meloni przebywała w Amatrice w regionie Lacjum, gdzie odbywały się uroczystości związane z dziesiątą rocznicą katastrofalnego trzęsienia ziemi.
Według „La Repubbliki” decyzje władz w Rzymie pokazują, że Włochy stopniowo wycofują się z najbardziej aktywnej części koalicji. Gazeta zestawiła włoską deklarację z działaniami Francji i Wielkiej Brytanii. Londyn, podążając za Paryżem, ma umożliwić Ukrainie produkcję pocisków manewrujących Storm Shadow, które – jak podkreśla dziennik – odpowiadały za jedne z najpoważniejszych strat poniesionych przez rosyjskie wojska.
Rzym ograniczył swoją najnowszą ofertę do generatorów. Zgodnie ze stanowiskiem Kancelarii Premiera urządzenia mają zwiększyć odporność ukraińskiego społeczeństwa i pomóc w utrzymaniu stabilności sieci energetycznej.
Włochy nie wezmą udziału w ćwiczeniach wojskowych
Francja i Wielka Brytania zapowiedziały również wspólne manewry sił należących do koalicji. Włoskie władze zaznaczyły jednak, że ich kraj nie przyłączy się do tych ćwiczeń.
Obszarem pełnej zgody pozostaje zaostrzenie sankcji, które mają ograniczyć możliwości prowadzenia wojny przez Rosję. Rząd Meloni zapewnił również o gotowości do współpracy z międzynarodowymi partnerami nad rozwiązaniem dyplomatycznym, którego rezultatem byłby trwały i sprawiedliwy pokój.
Koalicję chętnych utworzono między innymi po to, aby przygotować wielonarodowe siły odpowiedzialne za bezpieczeństwo Ukrainy. Miałyby one zostać rozmieszczone na jej terytorium po osiągnięciu zawieszenia broni z Rosją.
Publicysta „La Repubbliki” ocenił, że dotychczasowe działania Rzymu nie odpowiadają skali codziennych rosyjskich ataków rakietowych i dronowych na Kijów oraz inne ukraińskie miasta. Jego zdaniem Włochy zatrzymały się na poziomie pomocy humanitarnej, podczas gdy Francja, Wielka Brytania, Niemcy i Polska przejmują przywództwo w sprawach europejskiego bezpieczeństwa.
Taka polityka może – według dziennika – doprowadzić do odsunięcia Włoch od najważniejszych decyzji dotyczących przyszłego systemu obronnego Europy.
Liga naciska na włoski rząd
Ostrożność Giorgii Meloni ma wynikać również z napięć wewnątrz koalicji rządowej. Liga, kierowana przez wicepremiera Matteo Salviniego, sprzeciwia się przekazywaniu Ukrainie kolejnej pomocy wojskowej i wywiera na rząd presję, aby ograniczył zaangażowanie w konflikt.
Przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi włoska centroprawica musi się także liczyć z rosnącą konkurencją ze strony ugrupowania Futuro Nazionale. Partia byłego generała Roberto Vannacciego zajmuje jeszcze bardziej zdecydowane stanowisko przeciwko zwiększaniu nakładów na obronność oraz dalszemu wspieraniu Kijowa.
Mimo publicznej ostrożności gabinet Giorgia Meloni nie zrezygnował całkowicie z pomocy militarnej. Jak poinformowała agencja Ansa, powołując się na swoje źródła, przygotowywany jest trzynasty pakiet wojskowego wsparcia dla Ukrainy. Ma on obejmować środki obrony przeciwlotniczej, ale jego szczegółowa zawartość pozostaje nieznana.
MB
















