Według Energoatomu, ma to być elementem przygotowań do przeprowadzenia „prowokacji na dużą skalę”.
– Rosyjskie wojsko poszukuje obecnie dostawców paliwa do generatorów diesla, które mają zostać uruchomione po wyłączeniu bloków energetycznych z powodu braku zewnętrznego źródła zasilania dla systemów chłodzenia paliwa jądrowego – czytamy w oświadczeniu Energoatomu.
Jak podaje agencja Reuters, wyłączenie elektrowni wywołałoby nową presję na ukraińskie dostawy, szczególnie na południu. Ukraina już teraz szykuje się na najtrudniejszą zimę od czasu uzyskania niepodległości i przygotowuje się na ewentualny brak energii.
Zaporoska elektrownia atomowa, będąca największą na terenie Europy, została zajęta przez siły rosyjskie w marcu, które na jej terenie zorganizowały bazę wojskową. Jak podaje strona rosyjska baza ma chronić armię przed ukraińskim ostrzałem. Obecnie na miejscu znajduje się ukraińska obsługa techniczna elektrowni, która podtrzymuje pracę sześciu reaktorów, z których dwa pracują z pełną mocą.
W związku z sytuacją związaną z zaporoską elektrownią atomową, do Kijowa przybył sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres oraz Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan.

















