Protesters_participate_in_an_anti-military_rally

Tysiące protestujących gromadzi się w Mjanmie. Junta ostrzega, że więcej osób może zginąć, jeśli protesty nie zostaną wstrzymane

Share on facebook
Podziel się
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on print
Drukuj
Junta wojskowa w Mjanmie ostrzega protestujących przeciwko zamachowi stanu. Mimo śmierci czterech demonstrantów tysiące ludzi ponownie wyszło w poniedziałek na ulicę. Ludzie protestują przeciwko obaleniu urzędującej Aung San Suu Kyi, laureatki Pokojowej Nagrody Nobla i do 1 lutego 2021 r. szefowej rządu. W całym kraju odbywają się masowe demonstracje uliczne. Kampania obywatelskiego nieposłuszeństwa zatrzymała działalność wielu organów administracji i przedsiębiorstw.
Reklama

„Protestujący podżegają ludzi, zwłaszcza emocjonalne nastolatki i młodzież, do drogi konfrontacji, na której stracą życie” – głosi niedzielne oświadczenie w państwowej stacji MRTV. Oświadczenie, odczytane w języku birmańskim z tekstem angielskiej wersji na ekranie, ostrzegało protestujących przed podżeganiem do „zamieszek i anarchii”. Ostrzeżenie nastąpiło po najbardziej śmiercionośnym weekendzie od przewrotu – dwie osoby zginęły, gdy siły bezpieczeństwa ostrzelały protestujących w mieście Mandalay, a trzeci mężczyzna został zastrzelony w Rangunie. Młoda kobieta również zmarła w piątek po tym, jak została postrzelona w głowę podczas protestu. Jej życie było podtrzymywane przez prawie dwa tygodnie.

Szef ONZ Antonio Guterres wypowiedział się w poniedziałek przeciwko „brutalnej sile” używanej przez osoby stojące za zamachem stanu i wezwał wojsko do natychmiastowego zaprzestania represji i uwolnienia więźniów. „Dziś wzywam wojsko Mjanmy do natychmiastowego zaprzestania represji. Zwolnij więźniów. Porzuć przemoc. Szanuj prawa człowieka i wolę ludzi wyrażoną w ostatnich wyborach” – powiedział Guterres Radzie Praw Człowieka ONZ. Wcześniej specjalny sprawozdawca ONZ Tom Andrews powiedział, że jest głęboko zaniepokojony nowym zagrożeniem jakie stworzyła junta wojskowa. „Ostrzeżenie dla junty: w przeciwieństwie do 1988 r. działania sił bezpieczeństwa są rejestrowane i zostaniesz pociągnięty do odpowiedzialności” – napisał na Twitterze.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Birmy uzasadniło w niedzielę użycie siły wobec demonstrantów i oskarżyło ONZ i inne rządy o „rażącą ingerencję” w wewnętrzne sprawy kraju. „Pomimo bezprawnych demonstracji, podżegania do niepokojów i przemocy, zainteresowane władze zachowują najwyższą powściągliwość poprzez minimalne użycie siły w celu zażegnania niepokojów” – napisano w oświadczeniu.

Stany Zjednoczone, Kanada i Wielka Brytania nałożyły sankcje na generałów rządzących w kraju. Podobnie ministrowie spraw zagranicznych Unii Europejskiej mają spotkać się w poniedziałek, aby zatwierdzić własne sankcje wobec generałów Mjanmy.

Oprac. Mkr
Źródło: FRANCE 24 AFP
foto: VOA Burmese

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Reklama

Warto przeczytać

Reklama