„Agenci SBU zaminowali podpory tego nielegalnego obiektu. Dziś, punktualnie o 4:44 rano, bez ofiar wśród ludności cywilnej, został zdetonowany pierwszy ładunek wybuchowy” – ogłosiła SBU.
Według przekazanych informacji, eksplozja poważnie uszkodziła podwodne podpory mostu na poziomie dna morskiego. Do ataku wykorzystano 1100 kilogramów materiałów wybuchowych w przeliczeniu na trotyl. „Most znajduje się de facto w stanie awaryjnym” – podkreślono w oświadczeniu.
Operację osobiście nadzorował szef SBU, generał Wasyl Maluk. „Bóg kocha Trójcę, a SBU zawsze realizuje swoje plany do końca i nigdy się nie powtarza. Wcześniej uderzyliśmy w Most Krymski dwukrotnie – w 2022 i 2023 roku. Dziś kontynuujemy tę tradycję w nowy sposób – pod wodą. Na terytorium Ukrainy nie ma miejsca dla żadnych nielegalnych obiektów Federacji Rosyjskiej” – oświadczył generał.

















