001_Andrzej_Duda_Zmiany_w-skladzie_Rady_Ministrow_24-07-2025_PK2_1530.jpg-768x512

Kim jest Radosław SIKORSKI, wicepremier i szef MSZ?

Podziel się
Twitter
Email
Drukuj
Radosław Sikorski – doświadczony polityk, były korespondent wojenny, wieloletni szef polskiej dyplomacji, były minister obrony narodowej, marszałek Sejmu i eurodeputowany – po raz pierwszy w swojej karierze objął stanowisko wicepremiera. Decyzję o jego nominacji ogłoszono 23 lipca, po rekonstrukcji rządu Donalda Tuska. Nominację wręczył prezydent Andrzej Duda podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim.

Premier Donald Tusk tłumaczył wybór Sikorskiego koniecznością wzmocnienia rządu w obszarze polityki międzynarodowej. – Potrzebujemy silnej, rozpoznawalnej postaci, która będzie twarzą naszych działań w polityce zagranicznej, europejskiej i w trudnych kwestiach wschodnich – powiedział szef rządu. Jak dodał, stanowisko ministra ds. europejskich opuści Adam Szłapka, który od teraz będzie rzecznikiem rządu i bliskim współpracownikiem Sikorskiego.

Radosław Sikorski powrócił do krajowej polityki po październikowych wyborach parlamentarnych w 2023 roku. Gdy Koalicja Obywatelska wraz z partnerami utworzyła nowy rząd, Sikorski ponownie objął tekę ministra spraw zagranicznych. Było to jego drugie podejście do tego resortu po wcześniejszej kadencji w latach 2007–2014.

Jesienią 2023 roku stanął w szranki wewnętrznych prawyborów Koalicji Obywatelskiej, ubiegając się o nominację prezydencką. Jego kontrkandydatem był prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Sikorski przegrał głosowanie, uzyskując 25,25 proc. poparcia wobec 74,75 proc. dla Trzaskowskiego. Dla Sikorskiego była to już druga nieudana próba zdobycia partyjnej nominacji – wcześniej, w 2010 roku, uległ Bronisławowi Komorowskiemu.

Jeszcze przed ogłoszeniem decyzji o starcie w prawyborach, Sikorski przez długi czas unikał jasnych deklaracji. Zapytany o swoje plany podczas jednej z konwencji KO, stwierdził enigmatycznie: „Każdy polityk ma buławę w plecaku”. Gdy w końcu ogłosił start, przedstawiał się jako „prezydent na trudne czasy”, argumentując, że dziś Polska potrzebuje przede wszystkim kompetencji w zakresie bezpieczeństwa, w czym – jak przekonywał – ma przewagę nad rywalem. Trzaskowskiego określił jako „dobrego kandydata w 2020 roku, gdy głównym tematem była praworządność”, ale – jego zdaniem – obecne wyzwania są zupełnie inne.

Choć to Trzaskowski został kandydatem KO w wyborach prezydenckich, ostatecznie przegrał on w II turze 1 czerwca z kandydatem wspieranym przez PiS – Karolem Nawrockim. Po tej porażce część polityków Koalicji zaczęła nieoficjalnie sugerować, że to właśnie Sikorski mógłby mieć większe szanse na pokonanie rywala z prawicy, ze względu na swój bardziej centrowy wizerunek i zdolność przyciągania konserwatywnych wyborców, m.in. sympatyków PSL.

Wkrótce po wyborach prezydenckich zaczęły rosnąć notowania Sikorskiego w rankingach zaufania. W badaniu IBRiS dla Onetu znalazł się na pierwszym miejscu, a kilka dni później w sondażu CBOS uplasował się na szóstej pozycji.

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Warto przeczytać