Władze kraju jeszcze przed uderzeniem żywiołu zdecydowały o zamknięciu szkół w największym mieście Nowej Zelandii, Auckland. Nie kursują również pociągi i krajowe linie lotnicze. Ponad 500 lotów zostało odwołanych na Wyspie Północnej. Około 58 tysięcy gospodarstw domowych nie ma dostępu do prądu.
„Do godziny 7 najsilniejsze porywy wiatru odnotowano w rejonie półwyspu Coromandel, gdzie wiało z prędkością 160 kilometrów na godzinę” – poinformowała krajowa instytucja meteorologiczna MetService. W Northland dodatkowo doszło do powodzi. Cyklon Gabrielle pojawił się w północnej części Nowej Zelandii dwa tygodnie po powodziach, w wyniku których zginęły 4 osoby, a tysiące rodzin były zmuszone do opuszczenia swoich domów.

















