gorilla-3586621_1920

WWF: Światowa populacje dzikich zwierząt spadła o ponad dwie trzecie od 1970 roku

Share on facebook
Podziel się
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on print
Drukuj
Średnia wielkość populacji dzikich zwierząt spadła o dwie trzecie na całym świecie od 1970 r. WWF ostrzega, że niszczenie ekosystemów zwiększa ryzyko rozprzestrzenia się chorób zakaźnych, takich jak COVID-19.
Reklama

Nieograniczona konsumpcja przyczyną utraty kluczowych dla planety ekosystemów

Zgodnie z raportem WWF Living Planet 2020, przekształcenie gruntów pod uprawy i handel dzikimi zwierzętami było głównymi przyczynami 68 proc. średniego spadku populacji ssaków, ptaków, płazów, gadów i ryb w latach 1970-2016.

– Wylesianie, a w szerszym sensie utrata siedlisk – która jest napędzana przez sposób, w jaki produkujemy i konsumujemy żywność – jest główną przyczyną tego dramatycznego spadku – powiedziała Fran Price z WWF International. Price wskazuje, że to komercyjne rolnictwo i uprawy na dużą skalę, głównie w tropikach i subtropikach, w tym produkcja oleju palmowego, soi i wołowiny prowadzą do niszczenia ekosystemów.

W 2019 roku tropikalne lasy deszczowe – których ochrona jest uważana za kluczową dla powstrzymania zmian klimatycznych – znikały w tempie jednego boiska piłkarskiego co sześć sekund, według danych z serwisu Global Forest Watch. Ekolodzy twierdzą, że ochrona istniejących lasów i przywracanie zniszczonych ekosystemów zmniejsza ryzyko powodzi, pomaga ograniczyć globalne ocieplenie poprzez składowanie większej ilości węgla i chroni różnorodność biologiczną,

„Przyroda się rozpada”

Raport WWF, przy udziale około 125 ekspertów, studiował zmiany w populacji 21 000 osobników, prawie 4400 gatunków kręgowców. Z badania wynika, że liczba zwierząt w wodach słodkich spadła o 84 proc. Inne dzikie zwierzęta, które najbardziej ucierpiały, to goryle nizinne ze wschodnich terenów w Demokratycznej Republice Konga i afrykańska papuga szara w Ghanie, powiedziała Price.

– Te poważne spadki w populacji gatunków dzikich zwierząt są wskaźnikiem, że przyroda się rozpada, a nasza planeta miga czerwonymi znakami ostrzegawczymi awarii systemów – powiedział w oświadczeniu dyrektor generalny WWF Marco Lambertini.

Naukowcy twierdzą, że szybkie tempo wylesiania jest również głównym czynnikiem rozprzestrzeniania się chorób odzwierzęcych – przenoszonych ze zwierząt na ludzi – takich jak koronawirus.

– Wraz z wylesianiem i zwiększoną liczbą interakcji między zwierzętami i ludźmi istnieje większe prawdopodobieństwo rozprzestrzeniania się chorób odzwierzęcych, takich jak Ebola i Covid-19” – powiedziała Price dla Thomson Reuters Foundation. – Lasy naprawdę działają jak bufory, trzymające te choroby z dala od ludzi – a im bardziej je niszczymy, tym większe są szanse, że uwolnimy coś, co może mieć tragiczny wpływ na ludzkość.

Konieczna interwencja

Jeśli świat będzie kontynuował ten trend przez następną dekadę, odwrócenie strat w populacji dzikich zwierząt zajmie dziesięciolecia, powiedziała Price. Konsumenci muszą również rozumieć wpływ swoich nawyków zakupowych na przyrodę i kupować w bardziej odpowiedzialny sposób – dodała.

Naukowcy z Uniwersytetu Oksfordzkiego powiedzieli w czwartek, że rozwiązania, takie jak przywracanie lasów mają kluczowe znaczenie dla ograniczenia skutków globalnego ocieplenia.

– Nie chodzi tylko o sadzenie drzew i usuwanie gazów cieplarnianych – powiedział Alexandre Chaysson, autor badania – W wielu przypadkach interwencje oparte na przyrodzie mogą pomóc społecznościom dostosować się do fali skutków zmian klimatu, którą obserwowaliśmy w ciągu ostatnich miesięcy, od rekordowych fal upałów po pożary i huragany.

Oprac. Mateusz Krawczyk
Źródło: FRANCE 24

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Reklama

Warto przeczytać

Reklama