Od ponad sześciu lat prorosyjscy separatyści walczą z armią ukraińską. Zawieszenie broni w obwodzie donieckim i ługańskim następuje po uprzednich i nieudanych co najmniej dwudziestu próbach zakończenia konfliktu.
Wcześniej w niedzielę prezydent Rosji Władimir Putin odbył telefoniczną rozmowę ze swoim ukraińskim odpowiednikiem Wołodymyrem Zełenskim. Obaj przywódcy omówili potencjalne sposoby rozwiązania konfliktu – poinformowały oba kraje. Zarówno w oświadczeniu Kremla, jak i gabinetu Zełenskiego znalazła się pochwała wysiłków zmierzających do zakończenia walk. Putin wezwał Zełenskiego do wykonywania zapisów istniejących porozumień pokojowych, a także wyraził zaniepokojenie oświadczeniami ukraińskiej administracji o zamiarach renegocjacji planu pokojowego. Dodał, że decyzja Ukrainy o przeprowadzeniu wyborów regionalnych w tym roku jest sprzeczna z wcześniejszymi porozumieniami pokojowymi z Mińska.
Kijów planuje zorganizowanie w październiku wyborów regionalnych w całym kraju, ale nie w separatystycznych regionach Doniecka i Ługańska. Papież Franciszek powiedział w niedzielę, że modli się, aby w końcu doszło do nowego zawieszenia broni.
– Chociaż dziękuję za ten znak dobrej woli, mający na celu przywrócenie upragnionego pokoju w tym cierpiącym regionie. Modlę się, aby to, co zostało uzgodnione, zostało ostatecznie wprowadzone w życie – powiedział Franciszek, cytowany przez DPA.
Według szacunków ONZ w konflikcie zginęło około 13 000 osób. Rosja wielokrotnie zaprzeczała zarzutom bezpośredniego zaangażowania. Tymczasem niemiecki minister spraw zagranicznych Heiko Maas powiedział, że nie widzi możliwości powrotu Rosji do G7 w najbliższym czasie. Jest to odpowiedź na inicjatywę prezydenta USA Donalda Trumpa, który poruszył perspektywę ponownego przyjęcia Moskwy do grona G7.
„Przyczyną wykluczenia Rosji była aneksja Krymu i interwencja we wschodniej Ukrainie. Dopóki nie mamy tam rozwiązania, nie widzę szansy [na powrót Rosji]” – powiedział Maas w uwagach, które zostaną opublikowane w poniedziałek przez dwie niemieckie gazety, Rheinische Post i Bonner General-Anzeiger.

















