47924330203_3696023c4b_k

Ukraina: zawieszenie broni w Donbasie po sześciu latach konfliktu

Share on facebook
Podziel się
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on print
Drukuj
„Całkowite zawieszenie broni” weszło w życie w strefie konfliktu na wschodnich terenach Ukrainy od poniedziałku o godz. 12.00 (w niedzielę o godz. 22:00 czasu polskiego), poinformowało biuro prezydenta Ukrainy w Kijowie.
Reklama

Od ponad sześciu lat prorosyjscy separatyści walczą z armią ukraińską. Zawieszenie broni w obwodzie donieckim i ługańskim następuje po uprzednich i nieudanych co najmniej dwudziestu próbach zakończenia konfliktu.

Wcześniej w niedzielę prezydent Rosji Władimir Putin odbył telefoniczną rozmowę ze swoim ukraińskim odpowiednikiem Wołodymyrem Zełenskim. Obaj przywódcy omówili potencjalne sposoby rozwiązania konfliktu – poinformowały oba kraje. Zarówno w oświadczeniu Kremla, jak i gabinetu Zełenskiego znalazła się pochwała wysiłków zmierzających do zakończenia walk. Putin wezwał Zełenskiego do wykonywania zapisów istniejących porozumień pokojowych, a także wyraził zaniepokojenie oświadczeniami ukraińskiej administracji o zamiarach renegocjacji planu pokojowego. Dodał, że decyzja Ukrainy o przeprowadzeniu wyborów regionalnych w tym roku jest sprzeczna z wcześniejszymi porozumieniami pokojowymi z Mińska.

Kijów planuje zorganizowanie w październiku wyborów regionalnych w całym kraju, ale nie w separatystycznych regionach Doniecka i Ługańska. Papież Franciszek powiedział w niedzielę, że modli się, aby w końcu doszło do nowego zawieszenia broni.

– Chociaż dziękuję za ten znak dobrej woli, mający na celu przywrócenie upragnionego pokoju w tym cierpiącym regionie. Modlę się, aby to, co zostało uzgodnione, zostało ostatecznie wprowadzone w życie – powiedział Franciszek, cytowany przez DPA.

Według szacunków ONZ w konflikcie zginęło około 13 000 osób. Rosja wielokrotnie zaprzeczała zarzutom bezpośredniego zaangażowania. Tymczasem niemiecki minister spraw zagranicznych Heiko Maas powiedział, że nie widzi możliwości powrotu Rosji do G7 w najbliższym czasie. Jest to odpowiedź na inicjatywę prezydenta USA Donalda Trumpa, który poruszył perspektywę ponownego przyjęcia Moskwy do grona G7.

„Przyczyną wykluczenia Rosji była aneksja Krymu i interwencja we wschodniej Ukrainie. Dopóki nie mamy tam rozwiązania, nie widzę szansy [na powrót Rosji]” – powiedział Maas w uwagach, które zostaną opublikowane w poniedziałek przez dwie niemieckie gazety, Rheinische Post i Bonner General-Anzeiger.

Oprac. Mateusz Krawczyk

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Reklama

Warto przeczytać

Reklama