|
Kreatorami współczesnego establishmentu są ponadnarodowe korporacje. Te nowe elity nie czują się lojalne wobec konkretnej grupy ludzi, z którą łączyłyby je więzi etniczne czy narodowe. Prowadzi to do głębokiej erozji zaufania społecznego.
* Chociaż wciąż nie wiemy, jak wiele nie wiemy na temat struktury społecznego świata, to coraz bardziej lekkomyślnie majstrujemy przy jego konstrukcji.
* Zmagania ludzkości z COVID-19 wskazują, że ufundowana na oświeceniowej rewolucji naukowo-technicznej cywilizacja sama się jakoś oślepiła.
* Społeczeństwa demokratyczne zaczną sobie ze światem nieco lepiej radzić dopiero wtedy, gdy porzucą szkodliwy dogmat: „w epoce internetu nie ma już barier komunikacyjnych”.
* Zyskaliśmy techniczne zdolności nieodwracalnej destrukcji swojej cywilizacji, zanim jeszcze dobrze zrozumieliśmy jej budowę.
* Rozważania nad architekturą ludzkiej cywilizacji pozwalają rzucić nowe światło na fale protestów, które przeszły przez Polskę na przełomie października i listopada 2020.
* Jeśli nie rozstaniemy się z pewnymi iluzjami na temat obecnej poznawczej sytuacji ludzkości, to nie sprostamy podstawowym zagrożeniom cywilizacyjnym.
* Nowo przemyślany konserwatyzm może być ścieżką wytyczania kierunków ludzkiego sprawstwa.
Pandemia zadziałała jak katharsis. Uwolniła aspiracje i frustracje związane z linią podziału społecznych i politycznych instytucji, rolą państwa, miejscem narodu francuskiego w Europie oraz przyszłością europejskiego modelu i wspólnej waluty.
Zachowaniu Żydów możemy się przyjrzeć obecnie, bo na naszych oczach niektórzy z nich robią wszystko, aby zniszczyć swój wizerunek i odtrącić przyjaciół. Po artykule Mashy Gessen w „New Yorkerze”, który przypisywał Polakom (narodowi i państwu) winę za śmierć 3 milionów Żydów, została przekroczona pewna granica. Było tego więcej.
Zarówno w języku dziennikarskim, jak i akademickim istnieje współcześnie oczekiwanie, że do opisywania spraw społecznych i międzynarodowych będzie się używać określonego zestawu terminów. Znajdują się w nim pojęcia „pozytywne”, takie jak „demokracja”, „prawa reprodukcyjne”, „różnorodność”, „wielokulturowość”, „równość”, „sprawiedliwość społeczna”, „LGBTQ+” i „Black Lives Matter”. Lista znaczeń „negatywnych” jest dłuższa i obejmuje takie słowa, jak: „faszyzm”, „nacjonalizm”, „populizm”, „nierówność”, „rasizm”, „autokracja”, „biały przywilej”, „dyskryminacja” i wreszcie „mowa nienawiści”, „przestępstwa z nienawiści”, przy czym te ostatnie mają posmak orwellowskich „przestępstw myślowych”.
Mit rozpowszechniany przeciwko socjalizmowi, będący w dużej mierze wytworem głęboko zakorzenionego antykomunizmu, mówi, że socjalizm jest wrogi i represyjny wobec jednostki w każdy możliwy sposób. Przywiązanie do tego mitu jest szkodliwe, i to nie tylko dlatego, że jest on szalenie nieprawdziwy.
Michel HOUELLEBECQ w kolejnym, nr 29, wydaniu miesięcznika „Wszystko co Najważniejsze” – wysyłkowo w Sklepie Idei oraz w EMPIKach. Zapraszamy!
Michel HOUELLEBECQ, Chantal DELSOL, Jan ROKITA, Douglas MURRAY, prof. Michał KLEIBER, Mo IBRAHIM, prof. Brigitte GRANVILLE, Ludwik DORN, prof. Wojciech ROSZKOWSKI, Andrzej DUDA, Jarosław SZAREK, prof. Marek KORNAT, prof. Zdzisław KRASNODĘBSKI, Mateusz MORAWIECKI, prof. Jan WOLEŃSKI, ks. prof. Stanisław KOWALCZYK, Marcin CHLUDZIŃSKI, Beata DASZYŃSKA-MUZYCZKA, prof. Aleksander SURDEJ, Piotr ARAK, prof. Jerzy ŻYŻYŃSKI, prof. Leokadia ORĘZIAK, Wiesław KOT, Roman BERCHENKO, Agaton KOZIŃSKI, Thomas GOMART…
OD REDAKCJI: Każdy miesiąc zaczynamy od rekomendacji tego, co w najbliższym czasie wypadałoby zobaczyć, usłyszeć, przeżyć w intelektualnej i kulturalnej stolicy kontynentu. Wybór tego, co najważniejsze!
|