Do ustaleń szczytu zaliczyć można ważną, ale w perspektywie długoterminowych relacji pozbawioną większego znaczenia decyzję o powrocie ambasadorów do Moskwy i Waszyngtonu. Biden i Putin zgodzili się również rozpocząć prace nad planem umocnienia traktatu ograniczającego broń jądrową w ich krajach.
Poza tym, ich trzygodzinne rozmowy na brzegu Jeziora Genewskiego doprowadziły do umocnienia się obu prezydentów na swoich pozycjach negocjacyjnych. „Nie jestem pewien, czy zmieni swoje zachowanie”, powiedział Biden na konferencji prasowej po szczycie.
Zarówno Biały Dom, jak i Kreml stawiali przed szczytem niskie oczekiwania. Po konkluzji wydali wspólne oświadczenie, w którym stwierdzono, że ich spotkanie pokazało „praktyczną pracę, jaką nasze dwa kraje mogą wykonać, aby wspierać nasze wspólne interesy, a także przynosić korzyści światu”.
Biden podczas konferencji prasowej powiedział, że dał jasno do zrozumienia Putinowi, że jeśli Rosja przekroczy pewne czerwone linie – w tym przeprowadzi ataki wobec amerykańskiej infrastruktury, jego administracja zareaguje, a „konsekwencje tego będą druzgocące”. Z kolei Putin nadal twierdził, że Rosja nie ma nic wspólnego z cyberatakami, pomimo dowodów wywiadu USA, które wskazują na coś innego. „Większość cyberataków na świecie przeprowadzana jest ze świata cybernetycznego Stanów Zjednoczonych” – powiedział Putin, dodając również Kanadę, dwa kraje Ameryki Łacińskiej, których nie wymienił, oraz Wielką Brytanię.
Pomimo wyraźnych różnic, Biden upierał się, że osiągnięto postęp w relacjach z Rosją. „Jest wartość realizmu i przybierania… optymistycznej twarzy” – powiedział prezydent. Biden powiedział, że obaj przywódcy spędzili „dużo czasu” na dyskusjach o cyberbezpieczeństwie. „Wspomniałem mu, że mamy znaczne możliwości cybernetyczne” – powiedział Biden. „W rzeczywistości (jeśli) naruszają podstawowe normy, odpowiemy”.
Biden poruszył kwestie praw człowieka z Putinem, w tym los lidera opozycji Aleksieja Nawalnego. Putin bronił wyroku więzienia Nawalnego i odpierał powtarzające się pytania o złe traktowanie rosyjskich liderów opozycji, zwracając uwagę na sprawy wewnętrzne USA, w tym protesty Black Lives Matter i oblężenie Kapitolu z 6 stycznia. „To śmieszne porównanie” – miał mu odpowiedzieź Biden.
Rosjanin zauważył, że Biden powtórzył mądre rady, których udzieliła mu matka, i że amerykański prezydent mówił również o swojej rodzinie. , które, jak powiedział Putin, mogło nie być całkowicie istotne dla ich szczytu, ale demonstrowało „wartości moralne” Bidena.
Putin natomiast zasugerował, że Biden jest kimś, z kim mógłby współpracować. „Spotkanie było rzeczywiście bardzo efektywne” – powiedział Putin. „Było merytoryczne, było konkretne”.

















