Szczyt rozpoczął się spotkaniem przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen i przewodniczącego Rady Europejskiej Charlesa Michela z premierem Chin Li Keqiangiem. Po południu zaplanowano rozmowę liderów unijnych instytucji z prezydentem Xi Jinpingiem.
Podczas rozmów Unia zamierza wywrzeć presję na Chinach, aby te zapewniły, że nie dostarczą Rosji broni, a także nie pomogą Kremlowi w obejściu zachodnich sankcji nałożonych po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę. Jak przekazała agencja Reuters, unijni urzędnicy mają ostrzec, że jakakolwiek pomoc udzielona Rosji zaszkodzi międzynarodowej reputacji Chin i narazi na szwank stosunki z ich największymi partnerami handlowymi – Europą i Stanami Zjednoczonymi. W 2021 r. jedną czwartą światowego handlu Chin zajmowały współpraca z UE i USA; z Rosją – 2,4%.
– Oczekuje się również, że przywódcy UE i Chin dokonają przeglądu kompleksowego programu dwustronnego UE-Chiny, obejmującego stosunki handlowe i inwestycyjne, działania w dziedzinie klimatu, technologie cyfrowe, prawa człowieka, ożywienie gospodarcze po pandemii, a także kwestie regionalne – informuje komunikat Komisji Europejskiej.
Zdaniem Wanga Yiweia, eksperta ds. Europy z pekińskiego Uniwersytetu Renmin, zarówno UE jak i Chinom zależy na zakończeniu rosyjskiej agresji na Ukrainę.
W związku z nakładanymi przez Zachód sankcjami, Rosja próbuje zacieśnić współpracę z państwami azjatyckimi. Na początku tygodnia rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow spotkał się z szefem MSZ Chin Wangiem Yi. W piątek Ławrow spotyka się z przywódcami Indii w New Delhi. Dyplomaci mają rozmawiać o wsparciu Indii dla Rosji.
W środę portal Bloomberg przekazał, że Moskwa zaproponowała Indiom promocję na rosyjską ropę. Cena za baryłkę ma być niższa od tej rynkowej o aż 35 dolarów. Byłby to powrót do cen sprzed wojny na Ukrainie. Kreml liczy, że dzięki temu tylko w tym roku sprzeda 15 mln dodatkowych baryłek.
Indie i Chiny, jako jedyne duże gospodarki nie potępiły działań Rosji. Po wizycie Ławrowa w Chinach w tym tygodniu Pekin powiedział, że jest „bardziej zdeterminowany” do rozwijania stosunków dwustronnych z Rosją.

















