Reklama
Reklama
32981514562_93c015e1f5_o

Pence odrzuca wezwanie do powołania się na 25. Poprawkę do Konstytucji USA i usunięcia Trumpa z urzędu

Share on facebook
Podziel się
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on print
Drukuj
Wiceprezydent Mike Pence odrzucił we wtorek wezwania prawodawców do wykorzystania 25. Poprawki do Konstytucji Stanów Zjednoczonych w celu usunięcia Donalda Trumpa ze stanowiska.
Reklama

We wtorek wieczorem Izba Reprezentantów kontrolowana przez Demokratów zatwierdziła rezolucję wzywającą wiceprezydenta Pence’a do powołania się na poprawkę, która miałaby na celu usunięcie Trumpa z urzędu, uznając go za niezdolnego do pełnienia swoich obowiązków. Przed głosowaniem w Izbie Reprezentantów Pence określił wysiłki Demokratów jako „gry polityczne”. „Zgodnie z naszą Konstytucją, 25 Poprawka nie jest środkiem kary ani uzurpacji” – powiedział Pence. „Przywołanie 25. poprawki w taki sposób stworzyłoby straszny precedens”. Po odmowie Pence’a usunięcia Trumpa, prawodawcy zwrócą się teraz w kierunku procedury impeachmentu.

Oczekuje się, że w środę członkowie Kongresu zagłosują za postawieniem prezydenta w stan oskarżenia pod zarzutem „podżeganie do powstania na Kapitolu w celu obalenia wyników wyborów prezydenckich w 2020 r.”. „Prezydent Trump pozostaje wyraźnym i aktualnym zagrożeniem dla Konstytucji i naszej demokracji” – powiedzieli Demokraci w Komitecie Sądownictwa.

W międzyczasie, w swoich pierwszych publicznych komentarzach od czasu splądrowania Kapitolu, Trump powiedział, że jego przemówienie podburzające zwolenników przed szturmem na Kapitol Stanów Zjednoczonych było „całkowicie właściwe”. „Jeśli przeczytałeś moje przemówienie i wiele osób to zrobiło… Zostało to przeanalizowane i ludzie uznali, że to, co powiedziałem, było całkowicie właściwe” – powiedział prezydent. Republikanin nie przyjął odpowiedzialności, gdy zapytano go, jaka była jego rola w ataku na Kongres, w wyniku którego zginęło pięć osób, w tym policjant.

Trump nazwał nacisk na oskarżenie go „absolutnie niedorzecznym” i powiedział, że „wywołuje ogromny gniew” w kraju. „Nie chcę przemocy” – dodał.

Chociaż oczekuje się, że większość Republikanów zagłosuje przeciwko oskarżeniu, co najmniej trzech członków partii Dondalda Trumpa zapowiedziało, że zagłosuje za, w tym prawodawca Liz Cheney – republikanka numer trzy w Izbie Reprezentantów. „Prezydent Stanów Zjednoczonych wezwał tłum, zebrał go i rozpalił płomień tego ataku” – powiedziała Cheney w oświadczeniu przekazanym przez amerykańskie radio publiczne. „Wszystko, co nastąpiło później, było jego dziełem”. Oznacza to, że Trump może zostać pierwszym prezydentem USA, który zostanie dwukrotnie postawiony w stan oskarżenia. W 2019 roku został oskarżony o nadużycie stanowiska, ale kontrolowany przez Republikanów Senat oczyścił go z zarzutów w zeszłym roku.

Jeśli Izba Demokratów zagłosuje za ponownym oskarżeniem republikańskiego prezydenta, akt oskarżenia trafi do Senatu. Do skazania go w Senacie potrzebna byłaby większość dwóch trzecich głosów. Ponieważ Senat jest nadal kontrolowany przez Republikanów, prawie na pewno nie dojdzie do rozstrzygnięcia impeachmentu przed inauguracją Bidena 20 stycznia i wydaje się mało prawdopodobne, aby wystarczająca liczba Republikanów zagłosowała za ostatecznym skazaniem Trumpa. Gdyby jednak doszło do takiej sytuacji, Trump może zostać pozbawiony możliwości ponownego ubiegania się o urząd w 2024 r.

Źródło: DPA
foto: Gage Skidmore / FLICKR

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Reklama

Warto przeczytać

Reklama