Według biura prasowego Watykanu uwagi Papieża Franciszka, a także jego współpracowników na temat wojny „mają głównie na celu zaproszenie duszpasterzy i wiernych do modlitwy” oraz wezwanie do „solidarności i wysiłków na rzecz odbudowy pokoju”.
„Przy niejednej okazji, jak również w ostatnich dniach, pojawiły się publiczne dyskusje na temat politycznego znaczenia, jakie należy przypisać takim interwencjom” – czytamy w oświadczeniu. „W związku z tym powtarza się, że słowa Ojca Świętego w tej dramatycznej kwestii powinny być odczytywane jako głos podniesiony w obronie życia ludzkiego i wartości z nim związanych, a nie jako stanowisko polityczne”.
„Jeśli chodzi o zainicjowaną przez Federację Rosyjską wojnę na dużą skalę na Ukrainie” – stwierdza Watykan – uwagi papieża są „jasne i jednoznaczne w potępieniu jej jako moralnie niesprawiedliwej, niedopuszczalnej, barbarzyńskiej, bezsensownej, odrażającej i świętokradczej”.
Oświadczenie watykańskiego biura prasowego pojawiło się po tym, jak Stolica Apostolska otrzymała od Ukrainy wyrazy ubolewania z powodu śmierci Daryi Duginy, która zginęła 20 sierpnia w wyniku wybuchu bomby samochodowej pod Moskwą. Była ona córką Aleksandra Dugina, wybitnego rosyjskiego filozofa znanego, jako „mózg Putina”, który forsował „denazyfikację” Ukrainy, jako uzasadnienie dla trwającej od sześciu miesięcy inwazji.
„Myślę o tylu okrucieństwach, tylu niewinnych, którzy płacą za szaleństwo, szaleństwo wszystkich stron, bo wojna jest szaleństwem i nikt na wojnie nie może powiedzieć: 'Nie, nie jestem szalony'” – mówił Papież Franciszek w ubiegłą środę, na zakończenie cotygodniowej audiencji. „Szaleństwo wojny. Myślę o tej biednej dziewczynie, która została wysadzona w Moskwie przez bombę, która znajdowała się pod jej siedzeniem w samochodzie. Za wojnę płacą niewinni, niewinni!”.
Komentarze skłoniły rząd Ukrainy do wezwania wysłannika Watykanu w tym kraju, litewskiego arcybiskupa Visvaldasa Kulbokasa, w celu złożenia oficjalnego protestu. Ambasador Ukrainy, który był obecny na audiencji 24 sierpnia, w rocznicę niepodległości Ukrainy, a także w szóstym miesiącu od rozpoczęcia inwazji, udał się na Twittera, aby wyrazić swoje zaniepokojenie.

















