european union flag blowing in wind infront of office buildings

Osiągnięto porozumienie w sprawie embarga na rosyjska ropę w UE

Podziel się
Twitter
Email
Drukuj
Zgoda na embargo na import ropy z Rosji to pokaz jedności Unii – mówił po szczycie szef Rady Europejskiej Charles Michel. Przywódcy 27 krajów porozumieli się co do wstrzymania zakupów rosyjskiej ropy dostarczanej do Unii tankowcami.

Embargo nie obejmie natomiast ropociągów. Mimo to, jeśli do ustaleń na szczycie dodać gotowość rezygnacji Polski i Niemiec z dostaw rurociągiem Przyjaźń, do końca roku Unia przestanie kupować 90 procent ropy z Rosji.

Przewodniczący Rady powiedział, że to wyjątkowe osiągnięcie.

„Nie bagatelizujemy wszystkich trudności. Potrzebowaliśmy kilku tygodni, by podjąć tę decyzję, ale wysłaliśmy dziś bardzo mocny sygnał. W ostatnich godzinach i dniach były spekulacje o ryzyku braku jedności w Unii Europejskiej. Teraz, ważne niż kiedykolwiek wcześniej jest, by pokazać, że potrafimy być silni i zdecydowani w obronie naszych wartości i interesów” – wyjaśnił Charles Michel.

Szef Rady Europejskiej podkreślił, że nakładając embargo na import ropy Unia, chce zatrzymać rosyjską machinę wojenną i finansowanie rosyjskiego potencjału wojskowego.

Po uzgodnieniach politycznych teraz przyjdzie czas na ustalenia techniczne. W środę spotykają się ambasadorowie państw członkowskich, by doprecyzować szczegóły i wpisać do dokumentów konkretne wyłączenia dla poszczególnych państw.

Premier Mateusz Morawiecki chwali decyzję Rady Europejskiej, która zgodziła się na nałożenie sankcji na import rosyjskiej ropy naftowej.

Polityczne porozumienie przywódców zakłada embargo na ropę transportowaną drogą morską, co stanowi 2/3 unijnego importu, ale biorąc pod uwagę, że Polska i Niemcy do końca roku zrezygnują z dostaw rurociągiem Przyjaźń, to w praktyce Unia przestanie kupować 90 procent dotychczas sprowadzanej rosyjskiej ropy.

Premier Mateusz Morawiecki powiedział, że po kilku godzinach negocjacji na szczycie w Brukseli udało się przełamać impas.

„To bardzo ważne, bo dzisiaj ropa jest jednym z głównych źródeł dochodów, które później Kreml przeznacza na wojnę na Ukrainie. Bez zajęcia się tym kluczowym źródłem dochodów, ciężko byłoby mówić o skutecznej walce z machiną wojenną Putina” – zaznaczył.

Szef polskiego rządu powiedział, że decyzja o rozszerzeniu sankcji to dowód na skuteczność dyplomacji prowadzonej przez Polskę, Komisję Europejską oraz kilka innych państw. Premier relacjonował, że na Warszawie ciążył obowiązek przekonania do porozumienia państw Grupy Wyszehradzkiej. Najbardziej sceptyczne przez kilka ostatnich tygodni były Węgry. Według szefa rządu zastrzeżenia zgłaszały także Czechy.

„W zależności od dostępności infrastruktury, należy dopuścić pewne drobne różnice, (…) że jakiś kraj wcześniej, a inny odrobinę później, wejdzie w ten pełny reżim sankcyjny” – tłumaczył Mateusz Morawiecki.

Przypomniał, że Węgry, Czechy i Słowacja to jedne z nielicznych krajów Unii bez dostępu do morza, a więc niejako skazane na dostawy rurociągiem Przyjaźń. W konkluzjach na temat sankcji zapisano, że Rada Europejska „tak szybko, jak to możliwe” zajmie się wyjątkiem dla ropy sprowadzanej drogą lądową.

„Pokazaliśmy pewne mechanizmy wyjścia z tej sytuacji, trudnej dla wielu. Dzisiaj solidarność i jedność w Radzie Europejskiej zatriumfowała. To bardzo ważna wiadomość dla bezpieczeństwa Polski, Europy, ale to także dobra wiadomość dla Ukrainy” – zapewnił premier Mateusz Morawiecki.

Ponadto w ramach szóstego pakietu sankcji kolejne rosyjskie banki mają być odłączone od globalnego systemu rozliczeń finansowych SWIFT, w tym ten największy – Sberbank. Nadal jednak, mimo apeli Polski i krajów bałtyckich, restrykcjami nie jest objęty trzeci co do wielkości Gazprombank, wykorzystywany przez część państw do zapłaty za surowce energetyczne.

Rosja mocno odczuje każde ograniczenie w eksporcie ropy – informuje agencja Bloomberg. Dziennikarze agencji wyliczyli, że straty rosyjskiego budżetu mogą wynieść 22 miliardy dolarów rocznie.

Bloomberg napisał, że wstrzymanie dostaw ropy rurociągiem „Przyjaźń” do Polski i Niemiec pozbawi Moskwę 12 miliardów dolarów rocznie. Kolejne 10 miliardów dolarów Rosja straci w związku z zakazem eksportu ropy drogą morską.

Bloomberg zwraca uwagę, że rosyjskie koncerny naftowe nie odrobią tych strat na rynkach azjatyckich, gdzie rosyjska ropa jest sprzedawana z dużą zniżką, wynoszącą około 34 dolarów za baryłkę.

Źródło: Bloomberg
foto: https://media.istockphoto.com/photos/european-union-flag-picture-id115900158?b=1&k=20&m=115900158&s=170667a&w=0&h=tuF0-wGsmjePdsaW8Eo9zLq0aa_MXywYpPlSFCAVw_o=

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Warto przeczytać