europe-palace-5414751_1280

[OPINIA] Dariusz Lipiński: Targowica i granice krytyki

Share on facebook
Podziel się
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on print
Drukuj
Zabieganie o blokowanie środków z Funduszu Odbudowy jest przekroczeniem dopuszczalnych granic walki politycznej. Jest zabieganiem o wsparcie zagranicy dla odsunięcia od władzy legalnie powstałego i działającego rządu – pisze Dariusz Lipiński

Nie do wszystkich to dotarło, więc trzeba pewną rzecz wyłożyć łopatologicznie. Pieniądze z unijnego Funduszu Odbudowy mają trafić do każdego z nas, niezależnie od naszych poglądów politycznych i w ogóle niezależnie od wszystkiego, co nas dzieli, łączy czy pozostawia nawzajem obojętnymi. Mają być przeznaczone, między innymi, na dostępność i jakość ochrony zdrowia, wzmocnienie odporności i konkurencyjności gospodarki, transformację cyfrową, zieloną energię i zmniejszenie energochłonności. Tu i ówdzie w Europie (zobaczymy, co z tego wyjdzie, ale na razie obstawiałbym, że słusznie) snute są analogie między tym Funduszem a powojennym Planem Marshalla. Nie obawiam się użycia wzniosłych słów: te pieniądze mają służyć Polsce. Mnie, tobie, jemu, jej – powtarzam: każdemu z nas. Dlatego każde działanie mogące skutkować zablokowaniem tych pieniędzy, a nawet samo dyskutowanie o takiej możliwości, szkodzi Polsce. Mnie, tobie, jemu, jej – każdemu z nas.

Nie jestem zwolennikiem przyszywania wszystkim, którzy są w ostrej opozycji do rządu, nawet jeśli wewnętrzny spór polityczny wynoszą na zewnątrz, łatki Targowicy. Uważam, że określenie to jest często nadużywane. Ale zabieganie o blokowanie środków z Funduszu Odbudowy jest przekroczeniem dopuszczalnych granic walki politycznej. Jest zabieganiem o wsparcie zagranicy dla odsunięcia od władzy – jak najszybciej lub dopiero w konstytucyjnym terminie – legalnie powstałego i działającego rządu. Nie da się tego usprawiedliwić tym, że jakoby Unia to nie zagranica, nie żadni „oni”, tylko – skoro jesteśmy jej pełnoprawnym członkiem – „my”. To nieprawda. Unia nie jest superpaństwem ani władzą nadrzędną nad państwami członkowskimi. Jest organizacją międzynarodową, której kompetencje są precyzyjnie ograniczone przez zasadę przyznania (artykuł 5 Traktatu o Unii Europejskiej). We wszystkich sprawach leżących poza kompetencjami wynikającymi z zasady przyznania Unia JEST ZAGRANICĄ. Jest nią między innymi w kwestii bycia opozycją w stosunku do polskiego rządu.

Targowiczanami nie byli wyłącznie interesowni zaprzańcy, działający jedynie dla srebrników i carskich zaszczytów. Podobno nawet sam Szczęsny Potocki „chciał dobrze”

Warto pamiętać, że targowiczanami nie byli wyłącznie interesowni zaprzańcy, działający jedynie dla srebrników i carskich zaszczytów. Podobno nawet sam Szczęsny Potocki „chciał dobrze”. Zdaniem profesora Jerzego Łojka, intencją marszałka konfederacji targowickiej nie były rozbiory, tylko obrona wolności i praw kardynalnych. Można by rzec: takiej ówczesnej praworządności, jak ją rozumiał. Lecz ani intencje, ani fakt, że był niedorozwinięty umysłowo (ktoś współcześnie wyliczył, że miał IQ imbecyla) nie są w tym wypadku okolicznościami łagodzącymi. Nie usprawiedliwiam ograniczonego intelektualnie magnata, tylko przestrzegam współczesnych polityków.

A jeśli ktoś uważa, że z tą Targowicą to przesada, że za mocno (choć ja uważam, że wcale nie), niech rozważy następującą sytuację. Pewien człowiek posprzeczał się z żoną albo i permanentnie już mu się nie układało. Wyciągnął kolegów na piwo i zaczął im (albo i okolicznym przechodniom) opowiadać, jaki ta żona ma wredny charakter, jak źle gotuje i jak to bez makijażu wygląda jak kocmołuch, itp. Prawda, że pewnych rzeczy się nie robi, nawet jeśli człowiek uważa, że ma rację?

Więc bardzo będę się upierał, że ci, co tak czynią w Brukseli, przekraczają dopuszczalne granice.

Dariusz Lipiński – publicysta, fizyk, wykładowca akademicki, samorządowiec. Działał w opozycji antykomunistycznej, był posłem na Sejm V i VI kadencji z ramienia Platformy Obywatelskiej. Obecnie polityk struktur Porozumienia Jarosława Gowina w Poznaniu

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Reklama

Warto przeczytać