Zrzut ekranu 2020-07-18 o 06.40.42

„Negocjacje mogą jeszcze trwać długie miesiące. Ani jutro, ani w niedzielę nie dojdzie do ostatecznych uzgodnień”

Share on facebook
Podziel się
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on print
Drukuj
„Jest grupa państw, którą my nazywamy grupą skąpców, a oni siebie – oszczędnymi. Te państwa chcą mniejszego budżetu. My opowiadamy się za jak najbardziej szczodrym budżetem. Są też kwestie związane z procedurami sposobu dystrybucji środków. Nie zakończyliśmy jeszcze rozmów na ten temat” – mówił premier Mateusz Morawiecki po nadzwyczajnym szczycie Rady Europejskiej.
Reklama

„Kolejna kwestia, w której wcześniej zarysowaliśmy nasze stanowisko, to kwestia praworządności. Nie chcemy żadnych arbitralnych mechanizmów, które mogą prowadzić do tego, że później politycznie motywowane państwa będą podejmowały za nas decyzje, co do których nie będziemy czuli żadnych zobowiązań” – mówił premier Morawiecki

„W dochodach własnych jest właściwie to, co sugerowaliśmy od dawna, czyli podatek od transakcji finansowych, podatek cyfrowy, podatek od dużych korporacji międzynarodowych, podatek od śladu węglowego. Finalnych uzgodnień żadnych nie ma, ale sam fakt, że tego typu opłaty, które działają progresywnie i z punktu widzenia Polski są korzystne, są krokiem we właściwym kierunku”.

„Na koniec warto wspomnieć o mechanizmie alokacji. Parę tygodni temu przewodniczący RE zaproponował nowy podział – 70/30. To 30 miałoby być dystrybuowane po 2 latach w zależności od wzrostu gospodarczego, poziomu bezrobocia danego państwa. W tym  kontekście państwa, które lepiej radziłyby sobie z kryzysem gospodarczym, mogłyby zostać “ukarane” za swoją politykę gospodarczą, a z kolei państwa mniej zamożne mogłyby otrzymać znacznie mniejszą kwotę.  To elementy tej konstrukcji, których nie uzgodniliśmy, ale są one przedmiotem dyskusji” – mówił premier.

– Podsumowując – cały czas nie wiemy, ile pieniędzy jest na stole. Może jutro przybliżymy się do rozwiązania tej zagadki. Możliwe są różne scenariusze. Negocjacje mogą jeszcze trwać długie miesiące. Z dużą dozą prawdopodobieństwa ani jutro, ani w niedzielę nie dojdzie do ostatecznych uzgodnień. My jesteśmy gotowi na kolejną rundę negocjacyjną.

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Reklama

Warto przeczytać