tank-gf6a60ed20_1920

Litwa, Łotwa i Estonia odmówią schronienia Rosjanom uciekającym przed mobilizacją

Share on facebook
Podziel się
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on print
Drukuj
Rosjanie nie zgadzają nie na częściową mobilizację. Protestują na ulicach oraz próbują uciekać z kraju. W związku z tym kraje bałtyckie sąsiadujące z Rosją odmawiają przyjmowania rosyjskich uciekinierów wprowadzając zakaz wjazdu dla uczestników wojny. Kraje wprowadziły wojska w stan podwyższonej gotowości.
Reklama

Członkowie Unii Europejskiej – Łotwa, Litwa i Estonia, które graniczą z Rosją, nie udzielą schronienia żadnemu Rosjaninowi, który będzie chciał uciec przed mobilizacją – przekazali ministrowie spraw zagranicznych wymienionych państw.

– Łotwa nie zaoferuje schronienia żadnym Rosjanom uciekającym przed ogłoszoną przez Rosję mobilizacją wojsk – przekazał w środę na łotewski minister spraw zagranicznych Edgars Rinkevics, powołując się na względy bezpieczeństwa państwa. Władze Łotwy poinformowały dodatkowo, że ​​jej siły obronne są w wysokiej gotowości bojowej i do 9 października biorą udział w corocznym szkoleniu wraz z siłami NATO.

Na mobilizację Rosjan zareagowali też Litwini. – Rosja ogłosiła mobilizację, która będzie przeprowadzona także w obwodzie kaliningradzkim, czyli w naszym sąsiedztwie, Litwa nie może się temu jedynie przyglądać. Siły szybkiego reagowania zostały postawione w stan podwyższonej gotowości, by zapobiec możliwym prowokacjom ze strony Rosji – poinformował minister obrony Litwy Arvydas Anuszauskas.

Estoński wicekanclerz ministerstwa spraw wewnętrznych Veiko Komusaar powiedział natomiast, że nie ma podstaw, by zabraniać wyjazdu z Estonii tym obywatelom Rosji, którzy mieszkają w tym kraju na podstawie zezwolenia na pobyt stały. Nie zostaną oni wpuszczeni z powrotem do Estonii tylko jeśli władze dowiedzą się, że brali oni udział w działaniach wojennych na terytorium Ukrainy.

Najważniejsze kierunki ucieczki Rosjan (drogą lotniczą) to Turcja i Armenia. Na granicach lądowych Rosji, m.in. z Finlandią, Gruzją, Kazachstanem i Mongolią tworzą się kolejki. Media białoruskie poinformowały w środę, że Rosjanie wykupili wszystkie bilety na samoloty i niemal wszystkie na pociągi do Mińska.

W środę Władimir Putin poinformował o częściowej mobilizacji (300 tys. osób) do sił zbrojnych Rosji. Wcielani mają być tylko rezerwiści i ludzie, którzy odbyli służbę w wojsku. Jak jednak informuje PAP za portalem Meduza, Rosjanie masowo otrzymują wezwania do wojska. – Ponieważ w dekrecie nie doprecyzowano, że wymagane jest doświadczenie udziału w działaniach bojowych lub chociażby służby w armii, to teoretycznie w ramach tej grupy można zmobilizować miliony Rosjan – zaznacza Meduza.

Decyzja o ogłoszeniu mobilizacji wywołała w Rosji protesty, w których zatrzymano ponad 1300 osób. Portal OWD-Info powiadomił, że uczestnikom protestów wezwania do wojska wręczano po aresztowaniach w komisariatach.

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Reklama

Warto przeczytać

Reklama