Koszt budowy statku przekroczy 120 milionów euro. Wydatki zostaną podzielone między Estonię i Finlandię, której również zależy na niezawodnym funkcjonowaniu infrastruktury przesyłowej na Morzu Bałtyckim. Dodatkowo, obydwa kraje uzyskały wsparcie finansowe z Unii Europejskiej – w ramach programu „Łącząc Europę” (CEF), UE pokryje 25 procent kosztów budowy. Jest to największe unijne dofinansowanie w historii dla projektu tego typu.
Nowy lodołamacz zastąpi wysłużoną jednostkę Tarmo, która po 60 latach służby zostanie wycofana z eksploatacji w 2028 roku. Oprócz podstawowej funkcji łamania lodu, nowy statek będzie zdolny do szybkiej interwencji w przypadku awarii podwodnych instalacji przesyłowych. Jak podkreślił szef Estońskiej Floty Państwowej, Andres Laasma, statki zdolne do realizacji takich zadań są rzadko dostępne na rynku międzynarodowym, a czas oczekiwania na ich wynajęcie jest bardzo długi – dlatego własna jednostka stanowi kluczowe zabezpieczenie strategiczne.

















