2757797759_54b12f7981_o

Chińska Tama Trzech Przełomów przed największym testem w historii

Share on facebook
Podziel się
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on print
Drukuj
Ulewne deszcze, które nawiedziły ten rejon Chin, są najintensywniejsze od zmierzonych w 1998 r. Ulewy spowodowały już śmierć 158 osób, ponad milion osób zostało ewakuowanych. Straty szacowane są już na ponad 20 mld dolarów.
Reklama

Zapora wodna na rzece Jangcy w centralnych Chinach, oddana do użytku w 2003 roku, to największa tego typu budowla na świecie. W związku z intensywnymi opadami deszczu w tej części Chin w ostatnich dniach napór wody na tamę wyniósł 61 tys. m3 na sekundę, co grozi zniekształceniem budowli i w konsekwencji – jej zawaleniem. Gdyby do tego doszło, zalane zostałyby leżące w pobliżu miasta a wielometrowa fala dotarła by do Wuhan i Szanghaju. O sytuacji informują CNN, Xinhua, Asia Times i inne media międzynarodowe. Chińskie władze twierdzą, że na skutek rekordowych opadów tama uległa tylko lekkiej deformacji, która jednak nie grozi większymi konsekwencjami.

Ulewne deszcze, które nawiedziły ten rejon Chin, są najintensywniejsze od zmierzonych w 1998 r. Ulewy spowodowały już śmierć 158 osób, ponad milion osób zostało ewakuowanych. Straty szacowane są na ponad 20 mld dolarów.

Tama Trzech Przełomów jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli współczesnych Chin. Konsekwencją jej wybudowania było przymusowe przesiedlenie ponad 1,26 mln osób. Całkowitemu zatopieniu uległ obszar 17 dużych miast, 140 miasteczek i ponad 3000 wsi. Powstanie zapory doprowadziło też do zatopienia śródmieścia trzech dużych aglomeracji, oraz zatopienia ponad 1600 dotychczas istniejących fabryk i kopalń, oraz 1300 stanowisk archeologicznych. Przemieszczenie 40 mld ton wody po uruchomieniu tamy spowodowało mierzalne, choć nieistotne w praktyce, skutki dla obrotu Ziemi: oś obrotu przechyliła się, przesuwając biegun geograficzny o 2 cm, a doba wydłużyła się o 0,06 mikrosekundy.

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Reklama

Warto przeczytać