Warsaw, Poland. 3 January 2025. Business center panorama by night. Amazing modern cityscape at night.

Cenzura w Polsce w raporcie Kongresu USA o Europie

Podziel się
Twitter
Email
Drukuj
Delegacja amerykańskiego Kongresu planuje spotkanie w Brukseli z Henną Virkkunen, wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej odpowiedzialną za nadzór nad sektorem technologii cyfrowych. Rozmowy mają dotyczyć opublikowanego niedawno raportu Kongresu USA, który krytycznie ocenia unijny Akt o usługach cyfrowych (Digital Services Act, DSA), zarzucając mu ograniczanie wolności słowa. Dokument zawiera również przykład interwencji z Polski, wskazany jako przypadek cenzury.

Raport zatytułowany „Zagrożenie cenzurą zagraniczną: w jaki sposób Akt o usługach cyfrowych UE wymusza globalną cenzurę i narusza amerykańską wolność słowa” został upubliczniony w piątek przez komisję sprawiedliwości Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych. Na jej czele stoi republikański kongresman Jim Jordan, który będzie przewodniczył delegacji odwiedzającej Brukselę w poniedziałek. Członkowie Kongresu mają spotkać się z fińską polityk, wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej ds. suwerenności cyfrowej.

Dokument koncentruje się na unijnym Akcie o usługach cyfrowych, który wszedł w życie w lutym 2024 roku. DSA nakłada szereg obowiązków na największe platformy internetowe i wyszukiwarki – w tym obowiązek moderacji treści, przeciwdziałania dezinformacji, ograniczania mowy nienawiści, ujawniania działania algorytmów oraz oznaczania treści politycznych. Przepisy dotyczą firm osiągających ponad 45 milionów aktywnych użytkowników miesięcznie, a lista podmiotów objętych regulacją jest na bieżąco aktualizowana przez Komisję Europejską. Znajdują się na niej głównie amerykańskie korporacje, takie jak Google, Meta i Amazon, ale również chińskie platformy TikTok i AliExpress.

W raporcie przygotowanym przez Kongres USA stwierdzono, że DSA wykorzystywany jest do tłumienia wypowiedzi politycznych – w tym satyry i komentarzy o charakterze humorystycznym. Zdaniem autorów dokumentu, europejskie instytucje stosują przepisy w sposób wybiórczy, koncentrując się głównie na treściach publikowanych przez środowiska konserwatywne. Jak czytamy, cenzura dotyczy wypowiedzi, które nie są ani nielegalne, ani szkodliwe, a poruszają tematy takie jak imigracja czy polityka klimatyczna. Raport oskarża unijnych regulatorów o próbę ograniczenia debaty publicznej poprzez nadmierną ingerencję w wolność słowa.

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Warto przeczytać