|
Szwajcaria wydaje się oazą zdrowego rozsądku. Wyborcy potrafią blokować rozdawnictwo socjalne. Nie ma wojen ani rewolucji. Nie pali się bibliotek, wielu mieszka tam, gdzie mieszkał ojciec i dziad. Nie przesuwano dawno granic ani nie bombardowano niczego. To oczywiście szczęście, ale szczęściu temu trzeba było też pomóc. Konfederacja Szwajcarska obchodzi w tym roku 730 lat swojego istnienia.
Medialny chaos, ponowoczesne pomieszanie prawdy z fałszem i dobra ze złem nachalnie atakujące nasz umysł utrudniają nam dotarcie do samotności pozwalającej na wewnętrzną refleksję. Lecz gdy zadbamy o siebie poprzez zbudowanie przestrzeni dla samotności będącej zadumą, ochronimy ważną cząstkę swego istnienia.
Głównym pożytkiem z samotności jest przejściowe odłączenie się od świata zewnętrznego, a to ułatwia proces myślenia.
Zwrot „kultura unieważniania” dotyczy ostracyzmu za głoszenie poglądów innych niż wypływające z tak lub inaczej rozumianej poprawności politycznej.
Przedsiębiorstwa informacyjne nadużyły swojej pozycji i zawiodły zaufanie globalnej społeczności. Pytanie: co z tym zrobimy?
Czynienie świata zieleńszym miejscem powinno być nieodzowną częścią duszy każdego konserwatysty – piszą Kai WEISS, Christopher BERNARD.
Chrześcijanie zwykle źle reagują na globalizację. Ale ja będę jej bronić. Globalna wymiana rynkowa oferuje najlepszy sposób na rozwój i najbardziej realistyczny i obiecujący sposób wyjścia z ubóstwa – pisze prof. Brent WATERS, teolog.
Każdy miesiąc zaczynamy od rekomendacji tego, co w najbliższym czasie wypadałoby zobaczyć, usłyszeć, przeżyć w intelektualnej i kulturalnej stolicy kontynentu. Wybór tego, co najważniejsze!
Jest już nr 31 „Wszystko co Najważniejsze”. Zapraszamy do EMPIKów w całym kraju, wysyłkowo – w Sklepie Idei, także do Księgarni Polskiej w Paryżu
“Sądziłem kiedyś, że polska inteligencja przetrwa, ale pomyliłem się. Przeceniłem wpływ „Solidarności” na zachowania naszych elit, nie zauważyłem przyrodzonego polskiej klasie intelektualnej połączenia pychy i poddaństwa” – smutnie konstatuje prof. Ryszard LEGUTKO.

Niemcy bombardowali Warszawę każdego dnia. Samoloty latały wahadłowo między dwoma warszawskimi lotniskami, biorąc kolejne bomby i zrzucając je na zabudowania. Wykonywały w ciągu jednego dnia nawet 132 przeloty. Gdyby Armia Czerwona chciała, mogłaby je bardzo szybko unieszkodliwić, bo tych sztukasów było raptem sześć! Potem zresztą jeden z nich został zestrzelony przez powstańców. A wojska byłego sojusznika Hitlera stały za rzeką i patrzyły na śmierć miasta.
Zbliża się kolejny pierwszy sierpnia, kolejna rocznica powstania, kolejne pytanie, czy było trzeba, czy było można, czy było wolno.
Babcia po mojej lewej ręce klęczała, siedziała na piętach i trzymała różaniec. Nie słyszałem jej słów, tylko widziałem, że wargi się poruszają. Natomiast moja mama chciała się modlić i zapomniała modlitwy. Cały czas powtarzała: «Zdrowaś Mario», zapomniała, co dalej. Jak Niemiec ruszył bronią, mama mnie wzięła przed siebie, mówi: «Zamknij oczy, będzie mniej bolało» – i przytuliła”
|