Przygotowanie obronne Polaków wymaga ustalenia, na jakie formy udziału obywateli istnieje społeczne przyzwolenie, a lipcowy sondaż IBRiS wyraźnie rozdziela w tej sprawie szkolenia i zasadniczą służbę. Propozycję obowiązkowych zajęć wojskowych dla kobiet oraz mężczyzn zaakceptowało 76,6 proc. pytanych, jednak przywrócenie poboru odrzuciło 51,1 proc. uczestników.
Co sondaż mówi o przygotowaniu obronnym Polaków?
W pytaniu o szkolenia odpowiedź negatywną wybrało 17,6 proc. badanych, a stanowiska nie zajęło 5,8 proc., co oznacza przewagę akceptacji nad sprzeciwem o 59 punktów procentowych. Przy zasadniczej służbie wojskowej obok większości przeciwników wystąpiło 37,7 proc. zwolenników i 11,2 proc. niezdecydowanych. Badanie wykonano dla „Rzeczpospolitej” w dniach 10–11 lipca 2026 r., wykorzystując telefoniczne wywiady wspomagane komputerowo i próbę liczącą 1067 osób.
Akceptacja szkoleń była wysoka w kilku wskazanych kategoriach, osiągając 87 proc. u mężczyzn, 86 proc. wśród mieszkańców małych miast oraz 85 proc. wśród zwolenników koalicji rządzącej. W grupie czterdziestolatków zanotowano 84 proc., natomiast wśród respondentów z wykształceniem średnim i tych o poglądach lewicowych wynik wyniósł po 83 proc. Taki rozkład pokazuje obecność zwolenników w różnych środowiskach, ale bez pełnych tabel nie daje podstaw do wskazywania najsłabszego poparcia w grupach niewymienionych.
Kto najczęściej odrzuca przywrócenie zasadniczej służby?
Trzydziestolatkowie odrzucali pobór w 65 proc. odpowiedzi, osoby posiadające wyższe wykształcenie w 60 proc., a deklarujące poglądy centrowe w 59 proc. Niewielka różnica dotyczyła dużych miast i małych miejscowości, gdzie przeciwnicy stanowili odpowiednio 59 i 58 proc., co wskazuje na podobny poziom sprzeciwu w tych dwóch kategoriach. W przypadku kobiet odsetek wyniósł 54 proc., zaś wśród korzystających głównie z mediów społecznościowych jako źródła wiadomości międzynarodowych 57 proc.
Porównanie elektoratów również nie sprowadza sprawy do prostego konfliktu politycznego, ponieważ odrzucenie poboru zadeklarowało 50 proc. sympatyków opozycji oraz 49 proc. osób wspierających rząd. Wśród respondentów niebiorących udziału w wyborach przeciwnicy stanowili 56 proc., czyli większą część tej grupy. Zależności te dotyczą deklaracji ankietowanych, a nie oceny, która partia byłaby zdolna przygotować skuteczniejszy system obronny.
Jakie umiejętności można rozwijać poza zasadniczą służbą?
Praktyczny zakres przygotowania obywateli przedstawia państwowy „Poradnik bezpieczeństwa”, obejmujący zagadnienia alarmowania, ewakuacji, pierwszej pomocy oraz działania podczas przerw w dostawie prądu. Są to umiejętności potrzebne także cywilom, a ich rozwijanie można oceniać niezależnie od stanowiska wobec poboru. Samo poparcie dla takich działań nie pozwala jednak zakładać, że ankietowani już potrafią je prawidłowo wykonywać albo akceptują każdy możliwy obowiązek szkoleniowy.
Przykładem edukacji prowadzonej poza zasadniczą służbą jest „Edukacja z wojskiem”, wspólny projekt resortów obrony i edukacji dla szkół podstawowych oraz ponadpodstawowych. MON opisuje trzygodzinne zajęcia prowadzone przez żołnierzy, podczas których uczniowie poznają między innymi alarmowanie, wzywanie pomocy, podstawy ewakuacji i bezpieczeństwa informacyjnego. Program pokazuje jedną z dostępnych form uczenia zachowania w kryzysie, ale sondaż dotyczący obowiązkowych szkoleń nie jest badaniem jego skuteczności.
Szersze uzasadnienie znaczenia przygotowania cywilnego przedstawia NATO w omówieniu odporności i art. 3 traktatu północnoatlantyckiego, wskazując na potrzebę utrzymania działania władz, podstawowych usług dla ludności i cywilnego wsparcia operacji wojskowych. Z tego punktu widzenia rozwijanie kompetencji mieszkańców może być częścią obrony państwa, obok szkolenia żołnierzy i zapewnienia sprawności infrastruktury. Jest to kontekst dla debaty o przygotowaniu społeczeństwa, nie wyjaśnienie motywacji poszczególnych uczestników badania IBRiS.
Czy deklarowane poparcie oznacza gotowość do udziału w zajęciach?
Z przedstawionych odpowiedzi nie można wyprowadzić liczby przyszłych uczestników szkoleń ani ustalić, jak zmieniłaby się akceptacja po wskazaniu czasu zajęć, miejsca ich odbywania czy zasad zwolnień. Do takiej oceny potrzebne byłyby pytania o konkretną organizację programu, a następnie informacje o rzeczywistym udziale i nabytych umiejętnościach. Lipcowe wyniki dają zatem punkt wyjścia do projektowania przygotowania obronnego, pokazując duże przyzwolenie dla szkoleń przy ograniczonym poparciu dla przywrócenia zasadniczej służby.
Kazimierz Olejnik

















