czy ser szkodzi

Czy ser szkodzi? Badania o cholesterolu, maśle i demencji

Podziel się
Twitter
Email
Drukuj
Przez lata sery dojrzewające oceniano przede wszystkim na podstawie ilości soli oraz tłuszczów nasyconych, lecz badania całych produktów przyniosły mniej oczywisty obraz. Struktura sera może osłabiać niekorzystną reakcję lipidową obserwowaną po maśle, a analizy populacyjne nie potwierdzają prostego związku między umiarkowanym spożyciem a większą liczbą zawałów lub udarów. Nie jest to jednak przepustka do dowolnych porcji ani dowód działania leczniczego.

Dlaczego ocena pojedynczych składników może wprowadzać w błąd?

Etykieta informuje, ile produktu zawiera tłuszczu, białka, wapnia i sodu, ale nie pokazuje, w jaki sposób składniki są ze sobą połączone. W twardym serze tworzą zwartą strukturę powstałą podczas koagulacji, fermentacji i dojrzewania, a ta struktura wpływa na uwalnianie substancji w przewodzie pokarmowym. Z tego powodu przewidywanie reakcji organizmu wyłącznie z tabeli wartości odżywczych bywa niedokładne.

Pojęcie matrycy żywności pozwala wyjaśnić, dlaczego dwa pokarmy o podobnej ilości kwasów nasyconych nie muszą dawać identycznego wyniku metabolicznego. Przegląd dotyczący tłuszczu mlecznego opisuje różnice obserwowane między serem, masłem i innymi formami nabiału. Wapń, błony kuleczek tłuszczowych, białka oraz produkty fermentacji mogą zmieniać biodostępność tłuszczu i odpowiedź lipidową.

Ta koncepcja nie usuwa znaczenia dawki energii ani zawartości soli. Ser nadal może istotnie zwiększać kaloryczność posiłku, a częste duże porcje utrudniają utrzymanie prawidłowej masy ciała. Matryca jest narzędziem do precyzyjniejszej oceny produktu, nie usprawiedliwieniem dla nadmiaru.

Czy ser podnosi LDL tak samo jak masło?

Jedna z klasycznych prób żywieniowych porównała dużą ilość sera z masłem dostarczającym taką samą porcję tłuszczu. Po okresie z serem wartości cholesterolu całkowitego oraz LDL były niższe niż po okresie maślanym, co opisuje publikacja Cheese intake in large amounts lowers LDL cholesterol concentrations compared with butter intake of equal fat content. Doświadczenie było krótkie i obejmowało ograniczoną grupę, lecz pozwalało lepiej kontrolować dietę niż wieloletnia obserwacja.

Wynik nie mówi, że ser obniża cholesterol u każdego człowieka, tylko że jego efekt może być łagodniejszy od przewidywanego na podstawie samej zawartości tłuszczu. Dla zdrowia naczyń nadal istotne są stężenie LDL, ciśnienie, palenie, glikemia, ruch i masa ciała. British Heart Foundation podkreśla, że zbyt wysokie stężenie cholesterolu sprzyja miażdżycy, dlatego osoby z rozpoznanymi zaburzeniami lipidowymi powinny opierać decyzje na wynikach badań, a nie na ogólnej wiadomości o serze.

Najkorzystniejszym porównaniem nie zawsze jest zresztą masło. Jeśli ser zastępuje w diecie oliwę, orzechy lub nasiona, bilans może wyglądać inaczej niż wtedy, gdy wypiera przetworzone mięso albo słodką przekąskę. Znaczenie ma więc produkt usunięty z jadłospisu, a nie tylko ten, który został do niego dodany.

Czy jedzenie sera chroni przed demencją?

Duże badanie ze Szwecji objęło osoby, które przez wiele lat przekazywały informacje o sposobie odżywiania, a ich stan zdrowia śledzono przez około 25 lat. W grupie o najwyższym spożyciu tłustego sera częstość demencji była mniejsza, przy czym dla całego zespołu otępiennego różnica wynosiła 13 proc., a dla postaci naczyniowej 29 proc. Taki rezultat budzi zainteresowanie, ale pozostaje korelacją.

Ludzie regularnie wybierający określone produkty różnią się od pozostałych pod względem dochodów, aktywności, wykształcenia, dostępu do opieki i całego modelu żywienia. Modele statystyczne ograniczają część tych różnic, lecz nie są w stanie odtworzyć warunków losowo przydzielonej interwencji trwającej ćwierć wieku. Z tego powodu na podstawie kohorty nie wolno zalecać sera jako profilaktyki choroby Alzheimera.

Sama demencja obejmuje kilka odmiennych jednostek chorobowych, o czym przypomina Alzheimer’s Research UK. Choroba Alzheimera, otępienie naczyniowe i postacie mieszane mają częściowo różne mechanizmy, choć łączy je pogorszenie funkcji poznawczych utrudniające codzienne życie. Związek z serem może zatem wyglądać inaczej dla poszczególnych rozpoznań.

Co wynika z największych przeglądów badań?

Praca Cheese consumption and multiple health outcomes zestawiła wyniki wielu metaanaliz i badań prospektywnych, aby sprawdzić, czy powtarza się jednolity wzorzec szkody. Autorzy nie znaleźli przekonującego sygnału, że umiarkowane jedzenie sera zwiększa ogólne ryzyko chorób sercowo-naczyniowych lub zgonu, a dla części wyników opisali zależności odwrotne. Pewność poszczególnych wniosków była jednak zróżnicowana.

Przegląd parasolowy nie naprawia błędów badań źródłowych, dlatego duża liczba analiz nie zawsze oznacza rozstrzygnięcie przyczynowe. Kwestionariusze żywieniowe bywają niedokładne, rodzaje sera znacznie różnią się składem, a porcja deklarowana raz może nie odzwierciedlać nawyków po wielu latach. Najbardziej uczciwy komunikat brzmi, że dostępne dane nie uzasadniają demonizowania produktu, ale też nie potwierdzają jego terapeutycznej wyjątkowości.

Jak jeść ser rozsądnie?

W praktyce najlepiej potraktować ser jako dodatek o wysokiej gęstości odżywczej i energetycznej. Niewielka ilość może nadać smak warzywom, sałatce lub pełnoziarnistemu posiłkowi, dzięki czemu nie trzeba budować dania wokół dużej porcji nabiału. Przy częstym spożyciu warto porównywać etykiety pod kątem sodu i wybierać gatunki, które łatwiej zmieścić w indywidualnym planie żywieniowym.

Fermentowane produkty oddziałują również z mikroorganizmami jelitowymi, ale wpływ diety na mikrobiom jest wieloczynnikowy, co pokazuje opracowanie Influence of diet on the gut microbiome and implications for human health. Warzywa, pełne ziarna i rośliny strączkowe dostarczają błonnika potrzebnego wielu korzystnym bakteriom, którego ser praktycznie nie zawiera. Dlatego nawet najbardziej interesujący ser nie zastąpi różnorodności produktów roślinnych.

Pacjenci z niewydolnością nerek, ciężkim nadciśnieniem, rodzinną hipercholesterolemią lub zaleconym ograniczeniem sodu potrzebują bardziej szczegółowych reguł niż ogólna populacja. W takich sytuacjach ilość, częstotliwość i rodzaj sera należy uzgodnić z lekarzem albo dietetykiem klinicznym. Dla pozostałych osób najbezpieczniejszą odpowiedzią pozostaje umiar wpisany w różnorodny jadłospis.

Maria Grendyk

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Warto przeczytać