Emmanuel Macron na skuterze wodnym

Francja płonie, Macron pędzi na skuterze. Ta okładka wywołała burzę

Podziel się
Twitter
Email
Drukuj
Emmanuel Macron na skuterze wodnym trafił na okładkę „Paris Match”. Francja szykuje się już do wyborów prezydenckich 18 kwietnia 2027 roku.

Pełne słońce, ciemne okulary i prezydent Francji na skuterze wodnym. Wakacyjne zdjęcie Emmanuela Macrona trafiło na okładkę „Paris Match” dokładnie wtedy, gdy kraj zmagał się z falą upałów i pożarami. Dla przeciwników głowy państwa był to prezent, którego nie mogli nie wykorzystać.

Olivier Faure, lider francuskiej Partii Socjalistycznej, zarzucił Macronowi, że bawi się w Brégançon, podczas gdy wielu obywateli nie było nawet stać na wyjazd. Zwrócił też uwagę na fatalny jego zdaniem przekaz płynący ze zdjęcia. „Le Figaro” opisuje, że podobne fotografie z prezydenckiej rezydencji już wcześniej drażniły polityków lewicy.

Macron nie musi już walczyć o każdy głos

Jeszcze kilka lat temu Pałac Elizejski zapewne znacznie ostrożniej podchodziłby do publikacji takiego ujęcia. Dziś sytuacja jest zupełnie inna, ponieważ Macron nie weźmie udziału w następnych wyborach. Konstytucyjny limit dwóch kolejnych kadencji zamyka mu możliwość ponownego kandydowania po zwycięstwach z 2017 i 2022 roku.

Oznacza to, że francuski prezydent nie musi już budować wizerunku kandydata zabiegającego o każdy głos. Może pozwolić sobie na większą swobodę, nawet jeżeli fotografia ze skutera zostanie uznana przez część opinii publicznej za oderwaną od problemów kraju. Polityczny rachunek za jego zachowanie może jednak zapłacić kandydat obozu centrowego, który spróbuje przejąć po nim Pałac Elizejski.

Okładkowy tytuł „Ostatnie lato za sterami” ma więc podwójny sens. Macron nadal rządzi Francją, ale jego prezydentura zbliża się do końca, a najważniejsi politycy prowadzą już własne kampanie.

Francuzi wybiorą nowego prezydenta wiosną 2027 roku

Daty głosowania zostały oficjalnie ustalone. Pierwsza tura odbędzie się w niedzielę 18 kwietnia 2027 roku, natomiast dwóch najlepszych kandydatów zmierzy się 2 maja. Potwierdzają to zarówno francuskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, jak i rządowy portal Vie publique.

O urząd walczą lub przygotowują się do walki przedstawiciele niemal wszystkich głównych obozów. Marine Le Pen reprezentuje Zjednoczenie Narodowe, Jean-Luc Mélenchon po raz czwarty chce wystartować z ramienia Nieujarzmionej Francji, Bruno Retailleau buduje kampanię tradycyjnej prawicy, a Édouard Philippe i Gabriel Attal rywalizują o wyborców centrum. Na lewicy własną pozycję wzmacniają Raphaël Glucksmann i Marine Tondelier. To właśnie te nazwiska mają pojawić się podczas pierwszego dużego spotkania uczestników kampanii zaplanowanego na 27 sierpnia.

Na tej samej okładce co Macron znalazł się także Glucksmann, sfotografowany podczas pocałunku z Léą Salamé na Korsyce. Olivier Faure nie skrytykował wakacyjnego obrazu swojego potencjalnego konkurenta. To przemilczenie jest znaczące, ponieważ obaj mogą jeszcze stanąć naprzeciw siebie w walce o poparcie umiarkowanej lewicy.

Wakacyjna fotografia nie zdecyduje oczywiście o wyborze nowego prezydenta. Pokazuje jednak, że kampania już się rozpoczęła, a nawet skuter wodny, filiżanka kawy czy zdjęcie z plaży mogą zostać zamienione w polityczną broń.

Marta Gizińska

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Warto przeczytać