Według doniesień dziennika The Telegraph, testowane balony osiągały pułap od 18 do 26 kilometrów nad powierzchnią Ziemi, a ich zasięg odpowiadał dystansowi między Londynem a Timbuktu w Mali. Oprócz funkcji wywiadowczych, balony mają również potencjał do wykorzystania w sytuacjach kryzysowych – mogą zapewniać szybki, bezprzewodowy dostęp do internetu w rejonach dotkniętych katastrofą. Sprzęt ten będzie też wykorzystywany do precyzyjniejszych prognoz pogody oraz badań nad zmianami klimatycznymi.
Maria Eagle, sekretarz stanu ds. zamówień obronnych i przemysłu, podkreśliła, że udane testy balonów zdolnych do operowania w stratosferze stanowią istotne wzmocnienie dla brytyjskich sił zbrojnych. – To kolejny przykład tego, jak Wielka Brytania przesuwa granice w dziedzinie obronności i rozwija realne zdolności, które w przyszłości zwiększą nasze możliwości operacyjne – stwierdziła.
Decyzję o budowie własnej floty balonów szpiegowskich Wielka Brytania podjęła w 2023 roku, wkrótce po tym, jak amerykańskie siły powietrzne zestrzeliły chiński balon szpiegowski u wybrzeży Karoliny Południowej. Ówczesny premier Rishi Sunak poinformował wówczas, że także Królewskie Siły Powietrzne (RAF) przechwyciły podobny obiekt, który naruszył brytyjską przestrzeń powietrzną.

















