Według paryskich komentatorów decyzja prezydenta MACRONA ma zapobiec negatywnym skutkom propagandy władz rosyjskich, które chcą zwiększyć swoje wpływy w Afryce, oskarżając Francję o dążenia neokolonialne. Podczas poniedziałkowego przemówienia w Pałacu Elizejskim przed rozpoczęciem podróży do Afryki, MACRON podkreślił, że nie zamierza dać się wciągnąć w odwieczną rywalizację między mocarstwami o kontrolę nad Afryką.
Jeszcze w tym tygodniu prezydent Francji rozpocznie podróż do Afryki, gdzie odwiedzi Gabon, Angolę, Demokratyczną Republikę Konga i Kongo.

















