Iran Turcja

Władimir Putin z wizytą w Iranie

Podziel się
Twitter
Email
Drukuj
Rozpoczynająca się we wtorek wizyta Władimira Putina w Iranie jest pierwszą zagraniczną podróżą prezydenta Rosji po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę. W Teheranie Putin spotka się z prezydentem Iranu Ebrahimem Raisim, najwyższym przywódcą ajatollahem Alim Chameneim oraz prezydentem Turcji Tayyipem Erdoganem.

Wizyta rosyjskiego prezydenta w Iranie ma na celu pogłębienie więzi z regionalnymi sojusznikami. „Podróż Putina, która ma miejsce zaledwie kilka dni po wizycie prezydenta USA Joe Bidena w Izraelu i Arabii Saudyjskiej, wysyła mocny sygnał na Zachód o planach Moskwy, aby zacieśnić strategiczne więzi z Iranem, Chinami i Indiami w obliczu zachodnich sankcji” komentują dziennikarze agencji Reuters.

Podczas rozmów Putina i Raisiego z Erdoganem głównym tematem będzie trwający od dekady konflikt w Syrii (Iran i Rosja poparły rząd prezydenta Baszara Assada, a Turcja poparła zbrojne frakcje opozycyjne). Prezydenci będą rozmawiać także na temat wyzwań stojących przed regionem, w tym o konflikcie w Syrii i o wznowieniu eksportu ukraińskiego zboża w celu złagodzenia światowego kryzysu żywnościowego.

Zarówno na Iranie jak i na Rosji ciążą sankcje Zachodu. Kraje są potencjalnymi partnerami wojskowymi i handlowymi, na co wskazuje ostatnie oświadczenie Iranu o sprzedaży dronów wojskowych dla Rosji. Iran, jako sojusznik, umożliwia także rozmowy negocjacyjne Erdogana (przedstawiciela NATO) oraz Putina ws. eksportu zboża przez Morze Czarne. Putin z Raisim mają rozmawiać na temat m.in. porozumienia nuklearnego Teheranu, którego Rosja jest kluczowym sygnatariuszem. Przywódcy spotkali się w Moskwie w styczniu i ponownie w zeszłym miesiącu w Turkmenistanie.

Spotkania mają także symboliczne znaczenie dla społeczeństwa rosyjskiego. Wizyta Putina w Iranie przedstawiana jest przez rosyjskie media w kontekście międzynarodowych wpływów Rosji.

foto: Recep Tayyip Erdoğan / Twitter

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Warto przeczytać