2327870424_050b8d70d9_b

Kolejne europejskie państwa wydalają rosyjskich dyplomatów

Podziel się
Twitter
Email
Drukuj
Szwedzka minister spraw zagranicznych Ann Linde poinformowała, że Szwecja wydala trzech rosyjskich dyplomatów. Wcześniej na taki krok zdecydowały się  między innymi: Włochy, Dania, Niemcy oraz Francja.

Dania poinformowała o wydaleniu 15 rosyjskich dyplomatów za szpiegostwo – poinformował minister spraw zagranicznych Jeppe Kofod. Mają oni 14 dni na opuszczenie kraju.

Włochy wydalają 30 rosyjskich dyplomatów. Tłumaczono, że taki krok podjęto wspólnie z europejskimi i atlantyckimi partnerami i był on konieczny ze względu na bezpieczeństwo kraju w związku z kryzysem wynikającym z „nieusprawiedliwionej agresji Rosji na Ukrainę”.

Moskwa już zapowiedziała retorsje dyplomatyczne wobec Duńczyków i Włochów.

Rząd w Berlinie wydala 40 rosyjskich dyplomatów. Poinformowała o tym szefowa niemieckiego MSZ Annalena Baerbock. Przy okazji zapowiedziała zwiększenie wsparcia dla sił ukraińskich i wzmocnienie wschodniej flanki NATO.

Szefowa niemieckiej dyplomacji stwierdziła, że zdjęcia z podkijowskiej Buczy są niewiarygodnym przykładem brutalności rosyjskiego reżimu, który nie może pozostać bez odpowiedzi.

„Rząd federalny zdecydował, że za osoby niepożądane zostało uznanych około 40 pracowników rosyjskiej ambasady, którzy na codzień próbują wbić klin w nasze społeczeństwo” – oznajmiła Annalena Baerbock.

Zdaniem szefowej MSZ niektórzy ze wspomnianych „propagandystów” byli zajęci wyłącznie zbieraniem „haków” na posłów Bundestagu, manipulacją niemieckich obywateli i dostarczaniem tych informacji kremlowskim służbom. Rosyjscy dyplomaci mają pięć dni, aby opuścić Niemcy.

Niedawno media doniosły, że po ataku Rosji na Ukrainę niemiecki kontrwywiad zwiększył wysiłki w monitorowaniu rosyjskich szpiegów i agentów. Dziennik „Bild” ustalił, że w Niemczech działa od kilkuset do nawet dwóch tysięcy osób, trzymanych przez Władimira Putina na „agenturalnej smyczy”.

Francja również zdecydowała się na wydalenie wielu rosyjskich dyplomatów – poinformowało francuskie ministerstwo spraw zagranicznych.

To odpowiedź Francji na dokonaną przez rosyjską armię masakrę cywilów w okolicach Kijowa. Francja zapowiedziała też wsparcie dla Kijowa w śledztwie dotyczącym rosyjskich zbrodni wojennych.

Francuska dyplomacja zaznaczyła w oświadczeniu, że decyzja o wydaleniu rosyjskich dyplomatów jest związana z ich – sprzecznymi z francuskimi interesami bezpieczeństwa – działaniami. „Ten ruch jest częścią europejskiej inicjatywy” – wyjaśniło ministerstwo spraw zagranicznych. Według stacji BFM TV Paryż wydalił 35 dyplomatów, których podejrzewał o szpiegostwo.

Francuskie władze także wyraziły gotowość do przekazania „wsparcia operacyjnego” ukraińskim śledczym, którzy będą badali okoliczności śmierci kilkuset cywilów zabitych w okolicach Kijowa na terytoriach, z których niedawno wycofali się rosyjscy żołnierze.

„Sprawiedliwość musi zostać wymierzona” – oświadczył francuski minister sprawiedliwości Eric Dupond-Moretti.

 

foto: https://live.staticflickr.com/3248/2327870424_050b8d70d9_b.jpg

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Warto przeczytać