Jednomyślna decyzja Sądu zakończyła 17-miesięczny impas polityczny i uniemożliwiła krajowi pogrążenie się w czwartych wyborach, przeprowadzonych w nieco ponad rok. Netanyahu i Benny Gantz, oświadczyli, że spodziewają się zaprzysiężenia koalicji w przyszłym tygodniu.
Po trzech nierozstrzygniętych wyborach w ubiegłym roku Netanyahu i Gantz ogłosili w zeszłym miesiącu zawiązanie rządu „kryzysowego”, obiecując odłożyć na bok swoją rywalizację, celem wyprowadzenia kraju z pandemii COVID-19.
Krytycy umowy koalicyjnej stwierdzili, że jest ona nielegalna i zakwestionowały ją w Sądzie Najwyższym. Argumentowali, że prawo powinno zabraniać urzędnikowi oskarżonemu o poważne przestępstwa dalszego pełnienia funkcji premiera. Sprzeciwili się także nowo utworzonemu stanowisku „zastępcy premiera”, które może pozwolić Netanjahu na pełnienie funkcji przez cały czas jego procesu korupcyjnego i potencjalnego procesu odwoławczego.
Sąd wyraził obawy dotyczące porozumienia koalicyjnego i oskarżenia Netanjahu w sprawie karnej, ale nie znalazł podstaw, by uniemożliwić rządowi objęcie urzędu. Sędziowie orzekli, że chociaż umowa koalicyjna stwarza trudności prawne, sąd nie będzie ingerował w jej treść po zmianach przedłożonych przez Netanjahu i Gantza.
Zgodnie z umową Netanjahu i Gantz zostaną zaprzysiężeni. Netanjahu jako pierwszy będzie pełnił funkcję premiera, a Gantz — zastępcy. Po 18 miesiącach mają zamieniać pozycje. Nowe stanowisko „zastępcy premiera” będzie cieszyło się wszystkimi uprawnieniami szefa rządu, w tym oficjalną rezydencją. Posiada także formę immunitetu, która nie wymaga od urzędników rezygnacji z urzędu w przypadku zarzutów popełnienia przestępstwa. Netanjahu został oskarżony o oszustwo, naruszenie zaufania i korupcję.

















