Paris-Saclay pozostaje najwyżej ocenianym uniwersytetem Francji i najważniejszym reprezentantem Europy kontynentalnej w światowej czołówce. Jego prezydent Camille Galap wyjaśnia, dlaczego naukowy sukces nie wystarczy bez stabilnego finansowania. Francuski przypadek pokazuje zarazem, jak wiele dzieli europejskie uczelnie publiczne od najbogatszych uniwersytetów amerykańskich.