Kosmiczne czerwone kropki

Małe czerwone kropki mogą być częścią niewielkich i gęstych galaktyk

Podziel się
Twitter
Email
Drukuj
„Małe czerwone kropki” to odległe obiekty kosmiczne, które mogą znajdować się w małych, silnie zagęszczonych galaktykach o masie dochodzącej do około miliarda mas Słońca. Wyniki najnowszego badania rzucają nowe światło na ich naturę oraz pochodzenie we wczesnym Wszechświecie.

Zwarta galaktyka może otaczać małą czerwoną kropkę

Zespół badaczy, w którego skład weszli m.in. naukowcy z Wuhan University, Hunan Normal University, Rochester Institute of Technology oraz NASA Goddard Space Flight Center, przeanalizował obiekty określane mianem „małych czerwonych kropek”. Ustalono, że mogą one być zlokalizowane w niewielkich i gęstych galaktykach, których całkowita masa odpowiada około miliardowi mas Słońca. Rezultaty analiz dostarczają informacji pomocnych w badaniu powstania tych zagadkowych obiektów w pierwszym miliardzie lat po Wielkim Wybuchu. Wyniki opublikowano w czasopiśmie „Nature Astronomy”.

Astronomowie wyjaśniają, że „małe czerwone kropki” są niewielkimi, czerwonymi obiektami dostrzeganymi w odległym Wszechświecie. Po raz pierwszy zaobserwował je Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba. Naukowcy nadal nie mają pewności, czym dokładnie są te obiekty ani co odpowiada za emitowane przez nie światło. Wcześniejsze obserwacje wskazywały na obecność materii otaczającej część z nich w zakresie ultrafioletowym, co może świadczyć o istnieniu galaktyk. Nie znaleziono jednak analogicznych oznak w świetle optycznym, czyli widzialnym, które umożliwia dokładniejszą ocenę masy gwiazdowej.

Połączone obserwacje ujawniły słabą emisję

Na potrzeby badania naukowcy zestawili obrazy 217 „małych czerwonych kropek” zarejestrowane przez Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba. Po połączeniu danych udało się dostrzec bardzo słabą emisję optyczną wychodzącą poza centralne obiekty. Jej obecności nie można było wcześniej uchwycić na pojedynczych zdjęciach. Według modelowania przeprowadzonego przez badaczy emisja ta najprawdopodobniej pochodzi z galaktyk, w których zachodzi proces powstawania gwiazd, natomiast same „małe czerwone kropki” mogą znajdować się w ich centrach i być supermasywnymi czarnymi dziurami.

Średni promień analizowanych galaktyk wynosił zaledwie 210 parseków, co odpowiada około 685 latom świetlnym. Oznacza to, że były one około 2,5 raza bardziej zwarte od innych obiektów o zbliżonej masie, w których również powstają gwiazdy i które obserwuje się z podobnego okresu historii Wszechświata.

Dalsze obserwacje mają zweryfikować wyniki

Rezultaty badania wskazują, że „małe czerwone kropki” mogą nie być samodzielnymi punktami światła, lecz znajdować się w obrębie zwartych galaktyk, w których powstają gwiazdy. Według astronomów może to dostarczyć informacji o pochodzeniu tych obiektów. Jednocześnie zaznaczają oni, że uzyskane wyniki opisują średnie właściwości całej analizowanej próbki, ponieważ rozszerzona emisja była zbyt słaba, by wykryć ją wokół większości pojedynczych obiektów.

Naukowcy wskazują, że konieczne są kolejne obserwacje spektroskopowe. Ich celem będzie potwierdzenie uzyskanych rezultatów poprzez analizę światła obiektów oraz sprawdzenie ich odległości.

Mariusz Drzewiecki

foto: Fot. NASA/CXC/SAO/M. Weiss; adapted by K. Arcand & J. Major

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Warto przeczytać