produkcja wina we Francji 2026

Szampania traci połowę zbiorów. Francuskie winiarstwo wchodzi w epokę mniejszej produkcji

Podziel się
Twitter
Email
Drukuj
Produkcja francuskiego wina w 2026 r. może wynieść około 33,9 mln hektolitrów, co byłoby najgorszym wynikiem od 1957 r. W Szampanii plon ma spaść o 48 proc., ale przyczyną kłopotów branży nie jest wyłącznie pogoda. Równocześnie kurczy się światowe spożycie, a Francja dopłaca producentom do trwałego usuwania części winnic.

Winiarska potęga Europy przygotowuje się na sezon, w którym do piwnic trafi zaledwie około 33,9 mln hektolitrów młodego wina. Taki rezultat byłby o jedną szóstą słabszy od przeciętnego wyniku z ostatnich pięciu lat, lecz sama wielkość produkcji nie oddaje głębokości przemiany. Francuskie gospodarstwa jednocześnie tracą plon wskutek gorąca, rezygnują z części plantacji i szukają odpowiedzi na coraz mniejsze zainteresowanie tradycyjnym winem.

Rocznik zapisany przez ekstremalne lato

Pierwsze zestawienie Agreste powstało według stanu na początek września i wskazuje na obniżenie krajowej podaży o 6 proc. w stosunku do poprzedniego sezonu. Zestawienie historyczne prowadzone przez Międzynarodową Organizację Winorośli i Wina pozwala porównać tę prognozę z wynikiem sprzed 69 lat, niższym jedynie nieznacznie od obecnych przewidywań. Ministerialni statystycy zachowują ostrożność, nazywając rok jednym z najsłabszych od trzech dekad, ponieważ część gron nie została jeszcze zebrana, a ostateczne dane będą zależeć od zakończenia prac w regionach.

Wiosna początkowo nie zapowiadała takiego finału, gdyż gleby zgromadziły wodę, a choroby nie rozprzestrzeniały się szczególnie intensywnie. Sytuację odmieniły kolejne fale skwaru, podczas których wysychające podłoże przestało dostarczać krzewom wystarczającej ilości wilgoci, zaś owoce ulegały poparzeniom albo przestawały rosnąć. Krótkotrwałe opady tuż przed zbiorem poprawiły warunki w niektórych miejscach, ale nie odbudowały masy jagód utraconej podczas najważniejszej fazy dojrzewania.

Symboliczna klęska Szampanii

W najbardziej znanym regionie win musujących przewidywany ubytek sięga 48 proc., a przeciętne grono waży najmniej od dwudziestu lat. Skala gospodarcza jest znaczna, ponieważ apelacja Szampanii obejmuje około 34,2 tys. hektarów, natomiast przy ręcznym zbiorze każdego sezonu pracuje tam blisko 120 tys. osób. Mniejszy surowiec nie musi od razu przełożyć się na identyczny spadek liczby butelek w sprzedaży, gdyż domy szampańskie dysponują rezerwami, jednak ogranicza elastyczność produkcji i może w kolejnych latach wpływać na strukturę zapasów.

Jeszcze inny rodzaj szkód widać na parcelach Burgundii i Beaujolais, gdzie oprócz odwodnienia wystąpiły gradobicia. Łączny spadek oceniono tam wstępnie na jedną trzecią, ale odmiana pinot noir w Burgundii może dać mniej niż połowę ubiegłorocznego wolumenu. Nad Loarą późny epizod upału uszkodził ulistnienie i grona, a szczególną podatność wykazały młode nasadzenia, których system korzeniowy słabiej radzi sobie z długim brakiem deszczu.

Dwa regiony poprawiają wynik tylko na papierze

Bordeaux ma wyprodukować o jedną dziesiątą więcej niż rok temu, choć go