Zagłębienie na Deimosie może być pozostałością po uderzeniu
Deimos jest mniejszym i bardziej oddalonym od Marsa z jego dwóch księżyców. Jego kształt przypomina owal, a w pobliżu południowego bieguna znajduje się wyraźne zagłębienie. Powierzchnia Deimosa różni się od powierzchni Fobosa, na której widoczne są liczne ślady uderzeń, ponieważ pokrywa ją luźny materiał złożony z pyłu i gruzu, określany jako regolit. Nadawał on księżycowi bardziej gładki i zapylony wygląd. Mimo że w ostatnich dziesięcioleciach kolejne sondy kosmiczne wykonywały coraz dokładniejsze zdjęcia Deimosa, naukowcy nadal nie mieli jasnego wyjaśnienia pochodzenia zarówno warstwy materiału na jego powierzchni, jak i zagłębienia zlokalizowanego w pobliżu południowego bieguna.
Zespół badaczy kierowany przez Sabinę Raducan z University of Bern przeprowadził symulacje komputerowe, które wskazały, że południowe zagłębienie Deimosa mogło powstać podczas jednego uderzenia asteroidy. Siła tej kolizji nie była jednak wystarczająca, aby doprowadzić do rozpadu księżyca. To samo zdarzenie mogło być również odpowiedzialne za powstanie regolitu znajdującego się na jego powierzchni. W analizie wykorzystano informacje zebrane przez należącą do ESA sondę Hera podczas jej przelotu w pobliżu Deimosa. Sonda zmierza obecnie do Dimorphosa, księżyca asteroidy (65803) Didymos. Wyniki badania opublikowano w czasopiśmie „Nature Astronomy”.
Naukowcy zastosowali specjalistyczne oprogramowanie umożliwiające komputerowe odtwarzanie zderzeń asteroid, komet i planet, aby przeanalizować możliwe powstanie zagłębienia oraz układ powierzchni Deimosa. W modelach obiekty uczestniczące w kolizji reprezentowane są przez miliony cząstek, a ich zachowanie w czasie zderzenia zależy od takich czynników jak grawitacja, gęstość czy wytrzymałość materiału. W kolejnych symulacjach zmieniano wielkość, prędkość oraz kąt, pod jakim hipotetyczny obiekt uderzał w Deimosa, a także jego wewnętrzną budowę. Łącznie wykonano około stu symulacji, przy czym przeprowadzenie każdej z nich zajmowało około tygodnia. Otrzymane rezultaty zestawiono następnie z obserwacjami wykonanymi przez sondę ESA.
W marcu 2025 roku Hera przeleciała w pobliżu Marsa i wykorzystała tę okazję do przeprowadzenia manewru asysty grawitacyjnej. Dzięki niemu sonda mogła skierować się w stronę swojego docelowego obiektu, czyli Dimorphosa. Przelot umożliwił również obserwację Deimosa z niewielkiej odległości.
Kolejnym zadaniem sondy będzie dokładne zbadanie następstw uderzenia należącej do NASA sondy DART w Dimorphosa. Uzyskane rezultaty pozwolą ocenić możliwość odchylania asteroid jako jednej z potencjalnych metod ochrony Ziemi przed ich uderzeniami.
Materiał wyrzucony podczas kolizji mógł utworzyć regolit
Według badaczy jeden z analizowanych scenariuszy zakłada, że asteroida o średnicy około 320 metrów uderzyła w Deimosa pod kątem 45 stopni. Takie zdarzenie mogło doprowadzić do powstania zagłębienia w pobliżu południowego bieguna, którego wielkość i kształt odpowiadają obserwowanym cechom powierzchni księżyca. Ten sam scenariusz może również tłumaczyć obecność cienkiej warstwy regolitu rozciągającej się na całej