Reklama
Reklama
A soldier from 29 Commando Regiment, Royal Artillery, attached to Bravo Company, 1st Battalion the Rifles, patrols through a corn field in Nahr-e Saraj district, Helmand province.Photographer: Petty Officer 2nd Class Jonathan Chandler, USN
Image 45153410.jpg from www.defenceimages.mod.uk

For latest news visit: www.mod.uk
Follow us:
www.facebook.com/defenceimages
www.twitter.com/defenceimages

Biden ogłasza wycofanie wojsk USA z Afganistanu. „Czas zakończyć najdłuższą wojnę w Ameryce”

Share on facebook
Podziel się
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Share on print
Drukuj
W środę prezydent Joe Biden ogłosił, że do 11 września siły zbrojne Stanów Zjednoczonych zostaną odwołane z Afganistanu. W ślad za nim poszli członkowie sojuszu NATO ogłaszając rozpoczęcie wycofania sił od 1 maja.
Reklama

W środę prezydent Joe Biden ogłosił, że do 11 września siły zbrojne Stanów Zjednoczonych zostaną odwołane z Afganistanu. W ślad za nim poszli członkowie sojuszu NATO ogłaszając rozpoczęcie wycofania sił od 1 maja. 

Najwyższy czas zakończyć najdłuższą wojnę Ameryki. Nadszedł czas, aby amerykańskie wojska wróciły do domu – mówił w oświadczeniu prezydent Biden. Dodał również, że USA nie mogą przedłużać lub poszerzać obecności wojskowej w Afganistanie, w nadziei na stworzenie idealnych warunków do wycofania się i oczekując innego rezultatu. Dlatego decyzja mówi o rozpoczęciu odwrotu wojsk jeszcze w kwietniu, gdzie cała operacja ma zakończyć się 11 września – w 20 rocznicę zamachu na World Trade Center (WTC). Prezydent jednak zaznaczył, że wycofanie wojsk nie jest równoznaczne z brakiem zainteresowania, dlatego obiecał dalszą pomoc humanitarną oraz wsparcie dyplomatyczne, w tym przy negocjacjach między władzami afgańskimi a talibanem.

Obecny w Brukseli sekretarz stanu USA Antony Blinken, że USA i NATO będą pracować wspólnie nad tym zadaniem – Będziemy bardzo ściśle współpracować w nadchodzących miesiącach nad bezpiecznym (…) i skoordynowanym wycofaniem naszych sił z Afganistanu  – mówił Blinken. Dodał również, że cele – którymi było rozprawienie się z terrorystami, którzy zaatakowali WTC oraz zapewnienie, że Afganistan nie będzie rajem dla terrorystów – zostały osiągnięte.

Również w środę ministrowie spraw zagranicznych oraz obrony państw członkowskich NATO odbyli konferencję z sekretarzem stanu USA – Blinken’em i sekretarzem obrony USA – Lloydem Austinem, aby formalnie wspólnie uzgodnić wyjście sojuszników z Afganistanu. Jens Stoltenberg – sekretarz generalny NATO – zaznaczył, że decyzja nie jest łatwą. Rada Sojuszu Północnoatlantyckiego ogłosiła po spotkaniu: Uznając, że nie ma militarnego rozwiązania dla wyzwań stojących przed Afganistanem, członkowie Sojuszu zdecydowali, że do 1 maja rozpoczniemy wycofywanie wojsk. Planujemy zakończyć wycofanie wszystkich sił USA i sojuszników w ciągu kilku miesięcy. Wszelkie ataki talibów na wojska alianckie podczas tego wycofywania spotkają się ze zdecydowaną odpowiedzią.

Nazwana „wieczną wojną” amerykańska inwazja wojskowa w Afganistanie rozpoczęła się w odpowiedzi na ataki terrorystyczne na Stany Zjednoczone z 11 września 2001 roku. Teraz, 20 lat później – po śmierci prawie 2400 amerykańskich żołnierzy i dziesiątkach tysięcy zgonów w Afganistanie – Biden wyznaczył 11 września jako ostateczny termin, w którym ostatni żołnierze USA opuszczą kraj. W ogólnokrajowym wystąpieniu telewizyjnym Biden powiedział, że Stany Zjednoczone „wypełniły” swoją pierwotną misję pokonania międzynarodowych grup dżihadystów stojących za atakami z 11 września i że z każdym mijającym rokiem powody pozostania w tym kraju stają się „coraz bardziej niejasne”. Biden upierał się, że nie będzie „pośpiesznego wyjścia”, ale był nieugięty co do swojej decyzji.

„Przerażający atak 20 lat temu … nie może wyjaśnić, dlaczego mielibyśmy tam pozostać w 2021 r.” – powiedział. „Czas zakończyć wieczną wojnę”.

Talibowie „pewni” zwycięstwa

Prezydent Afganistanu Ashraf Ghani podkreślił w środę po rozmowie telefonicznej z Bidenem, że jego siły są „w pełni zdolne” do kontrolowania kraju. A Biden powiedział, że Waszyngton będzie nadal wspierał afgański rząd, tylko nie „militarnie”. Powiedział również, że Stany Zjednoczone „pociągną talibów do odpowiedzialności” za obietnice powstrzymania międzynarodowych dżihadystów przed zakładaniem baz w Afganistanie. Pakistan, który ma bliskie powiązania z talibami, powinien „robić więcej”, aby wspierać Afganistan. Ale wyjście USA będzie oznaczało głęboką zmianę w wpływach oblężonego rządu Kabulu i jego sił bezpieczeństwa wyszkolonych przez USA i koalicję sił międzynarodowych.

Planowane wycofanie następuje, gdy Talibowie zachowują rozejm z wojskami USA i ich sojusznikami, ale nie z siłami lojalnymi wobec rządu afgańskiego. Raport oceny zagrożeń opublikowany we wtorek przez dyrektora wywiadu narodowego USA stwierdza, że talibowie „są przekonani, że mogą osiągnąć zwycięstwo militarne”.

Nadciągający wstrząs rodzi poważne pytania dotyczące przyszłości prób modernizacji Afganistanu, zwłaszcza dla kobiet afgańskich, które skorzystały ze zwiększonych praw, takich jak dostęp do edukacji. Talibowie, którzy narzucają surowe reguły islamu sunnickiego, zakazali kobietom wstępu do szkół, biur, muzyki i większości życia codziennego podczas ich rządów w większości Afganistanu w latach 1996-2001. Dwie dekady później 40 procent uczniów to dziewczynki.

Turcja zapowiedziała, że będzie gospodarzem wspieranej przez USA konferencji pokojowej w dniach 24 kwietnia – 4 maja, w której wezmą udział rząd afgański, talibowie i partnerzy międzynarodowi. Ale Mohammad Naeem, rzecznik biura talibów w Katarze, powiedział, że powstańcy nie wezmą udziału w żadnej konferencji poświęconej przyszłości Afganistanu, „dopóki wszystkie zagraniczne siły nie wycofają się całkowicie”.

oprac.: KR
foto: Żołnierz z 29 Pułku Komandosów Królewskiej Artylerii, przydzielony do kompanii Bravo, 1 Batalionu Strzelców, patroluje przez pole kukurydzy w dystrykcie Nahr-e Saraj w prowincji Helmand. Fotograf: Podoficer 2 Klasy Jonathan Chandler, USN

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Reklama

Warto przeczytać

Reklama
Reklama